Fala krytyki 17-letniego bramkarza
Raków Częstochowa posiada w swoich szeregach 3 młodych bramkarzy, jednym z nich jest właśnie Wiktor Żołneczko, który w ostatnim czasie oficjalnie zadebiutował w Ekstraklasie.
Ciekawa decyzja trenera
Dla sympatyków Medalików, pomysł z wystawieniem tego bramkarza między słupkami był dość zaskakujący, biorąc pod uwagę dobrą dyspozycję Kacpra Trelowskiego. Pierwszy bramkarz tej drużyny to zdecydowanie Kacper, przez co niektórzy bali się o możliwy transfer lub uraz, związany z nieobecnością piłkarza. Gdy kibice zobaczyli na grafice przed meczem z Wisłą Płock Wiktora, pojawiło się pytanie, czy podoła temu poziomowi?
Do tej pory to Żołneczko jest najmłodszym z bramkarzy debiutującym w naszej lidze przez ostatnie sezony, co pokazuje poziom zawodnika oraz odwagę sztabu szkoleniowego, wystawiając go. W poprzednich sezonach jego występy odbywały się maksymalnie na poziomie drugoligowego Rekordu Bielsko-Biała, gdzie widać duży przeskok między poziomem i sama presją nałożoną na wychowanka Rekord.

Raków Częstochowa — Wisła Płock 1:2
Mecz z Wisłą Płock od pierwszych minut nie był łatwy dla drużyny spod Jasnej Góry. Sam piłkarz był dość elektryczny i niepewny. Dodatkowym problemem w tamtym meczu była kontuzja Stratosa Svarnasa, przez co na boisku pojawił się kolejny debiutant — Jerzy Napieraj. Mimo dobrej gry obrońcy, wciąż z tyłu głowy można było mieć fakt, że w razie błędu, kolejną i ostatnią szansą w defensywie będzie bramkarz, który również nie ma doświadczenia.
W 37 minucie Nafciarze objęli prowadzenie, lecz przy strzale Marcina Flisa, wydaje się, iż bramkarz gospodarzy nie mógł nic zrobić, aby zapobiec bramce. Po wznowieniu gry po przerwie, po strzale zdobywcy pierwszego trafienia, Żołneczko odbił piłkę przed siebie, a tą dobił Rogelj. Był to ewidentny błąd zawodnika, lecz ilość krytyki, jaka wylała się na piłkarza, jest mocno niezrozumiała. 17-latek zadebiutował w Ekstraklasie, w topowym klubie oraz popełnił błąd, którego czasami dopuszczają się zawodnicy bardziej doświadczeni. Ważna była również reakcja piłkarza po straconej bramce. Od tamtego momentu był skupiony i bardziej pewny siebie. Kilka minut później wybronił dość niespodziewany strzał rywali, pokazując drużynie, że wciąż mogą na niego liczyć.
Komentarze internautów
Wojciech Kowalczyk na portalu X wstawił wpis, który nie przeszedł bez echa:

Redaktor mocno poddymił wrzucając taki wpis. Gdy mowa o tak młodym zawodniku, ciężko byłoby aby jego występ był idealny. Bez gry na topowym poziomie w Polsce, wejście na wyższy level jest praktycznie niemożliwe. Bez praktyki, nawet na starszym zawodniku ciąży na nim duża odpowiedzialność, która może pokonać każdego.
Z kolei Rafał Gikiewicz na antenie „Kanału Sportowego” przekazał słowa wsparcia dla zawodnika, a Sławomir Abramowicz opublikował wymowną relację na Instagramie. Piłkarz Jagielloni Białystok również jest dość młody i wie, jak taka sytuacja może wpłynąć na mentalność młodych.
Podsumowanie
Krytyka na tak młodego bramkarza jest zdecydowanie niepotrzebna. Błędy zdarzają się najlepszym i mimo tego, zawodnik dalej powinien dostawać szansę na grę co jakiś czas, aby pokazać się trochę w polskim i zagranicznym środowisku. Z takim klubem jak Raków, można się mocno rozwinąć i — gdy dobrze pójdzie — wypromować się na rynku europejskim. Teraz młodzieżowca czeka dokładna analiza meczu z trenerami oraz wyciągnięcie wniosków, które pozwolą zapobiegać takim sytuacją w przyszłości.
