Przygotowania do sezonu 2026/2027 — Jagiellonia Białystok
Po udanym sezonie zakończonym na trzecim stopniu podium PKO BP Ekstraklasy, drużyna z Podlasia wywalczyła sobie udział w eliminacjach do Ligi Europy. Mimo przegrania walki o fotel wicelidera z Górnikiem Zabrze, humory w Białymstoku dopisywały kibicom Żółto-Czerwonych. Jednak wraz z początkiem przygotowań do kolejnego sezonu w klubie rozpoczął się proces transformacji, który przyniósł ze sobą pewne znaki zapytania. Jak w sparingach wyglądała drużyna trenera Siemieńca i jakie nowe twarze zagościły do Dumy Podlasia?
Burzliwy maj
Wraz z końcem zeszłego sezonu klub poinformował swoich kibiców o dwóch wyjątkowo istotnych kwestiach. Pierwszą z nich była informacja o rozstaniu się z podstawowym napastnikiem Jagi — Afimico Pululu. Po 3 latach spędzonych na Podlasiu Kongijczyk pożegnał się z zespołem, nie przedłużając swojego kontraktu.

Utrata Pululu po tak udanym dla zawodnika sezonie boli podwójnie. W swoim trzecim roku na polskiej ziemi Afimico był najskuteczniejszy. W samej Ekstraklasie ustrzelił 15 bramek, dokładając do tego 5 trafień w europejskich pucharach i jednego gola w Pucharze Polski. Na ten moment sytuacja klubowa Pululu pozostaje nierozstrzygnięta, gdyż napastnik dalej pozostaje bezrobotny.
Został tylko trener
Kolejną ważną zmianą w klubie była decyzja o zakończeniu współpracy z Łukaszem Masłowskim. Były dyrektor sportowy skorzystał z zapisu w kontrakcie, w rezultacie którego przestał pełnić prowadzoną funkcję wraz z końcem czerwca. W przypadku Masłowskiego znalezienie nowego pracodawcy nie było tak czasochłonne jak u Pululu. Jeszcze podczas pracy w Białymstoku 45-latek został zaprezentowany jako nowy członek pionu sportowego Widzewa Łódź.

Decyzję o dołączeniu do klubu z Łodzi Masłowski skomentował w następujący sposób:
– Widzew to Klub o wyjątkowej historii i ogromnych ambicjach. Obejmuję tę funkcję z pełną świadomością odpowiedzialności, jaka się z nią wiąże. Naszym celem będzie stworzenie sprawnie funkcjonującego Pionu Sportowego, opartego na jasno określonych procesach i skutecznej współpracy. Chcemy budować drużynę, która będzie rozwijać się w sposób przemyślany i konsekwentny, realizując cele sportowe zarówno w najbliższym sezonie, jak i w kolejnych latach
Adieu Ekstraklaso!
Poza wcześniej wspomnianym Pululu, klub z Podlasia pożegnał kilku kolejnych istotnych zawodników. Wraz z końcem sezonu wypożyczenia takich zawodników jak Álex Pozo, Samed Bazdar, czy Bartłomiej Wdowik dobiegły końca. Co więcej, Jagiellonia zdecydowała się nie przedłużać umów trzech kolejnych graczy w tym m.in. Miłosza Piekutowskiego. 20-letni bramkarz został kolejnym Polakiem we francuskim RC Strasbourgu, w którym od roku występuje Maxi Oyedele.
Poza Piekutowskim klub nie zdecydował się na przedłużenie umów z Wojciechem Łaskim oraz Tokim Hirosawą. Na wypożyczenie zaś trafił 19-letni napastnik Dumy Podlasia — Alan Rybak. Polak w przyszłym sezonie będzie reprezentować barwy pierwszoligowego Chrobrego Głogów.
Następny krok w karierze
Kolejną dużą, o ile nie największą stratą dla pierwszej drużyny Jagiellonii, była sprzedaż 19-letniego Bartosza Mazurka. Nastoletni pomocnik zamienił polską drużynę na austriacki RB Salzburg. Klub z Podlasia otrzymał za swój młody talent aż 6 milionów euro. Sprzedaż Mazurka jest tym samym drugą najdroższą transakcją wychodzącą w historii Jagielloni Białystok. Liderem w tym zestawieniu pozostaje Oskar Pietruszewski, który w styczniu bieżącego roku dołączył do FC Porto, za kwotę około 10 milionów euro razem z bonusami.

Mazurek rozegrał 50 spotkań w dorosłych drużynach Dumy Podlasia, w których do bramki przeciwnika wbijał piłkę 10-krotnie. Poza trafieniami młody pomocnik dołożył także cztery asysty (3 w Ekstraklasie i jedną w Betclic 3. Lidze). Najbardziej wyróżniającym się momentem nastolatka w zespole było bez dwóch zdań rewanżowe starcie z ACF Fiorentiną w ramach 1/16 finału Ligi Konferencji. Wtedy Mazurek ustrzelił hat-tricka, co prawie pozwoliło odwrócić losy dwumeczu na stadionie rywali we Florencji. Finalnie, mimo zwycięstwa (2:4) drużynie z Podlasia zabrakło jednego trafienia, aby doprowadzić do serii jedenastek, w rezultacie czego trener Siemieniec i jego podopieczni zakończyli swoją przygodę w Europie pod koniec lutego.
Nowe twarze
Od otwarcia okna transferowego do drużyny trenera Siemieńca trafiło trzech nowych zawodników. Pierwszym wzmocnieniem Dumy Podlasia został nowy bramkarz — Michał Perchel. Golkiper ma zaledwie 18 lat, a mimo tego zdążył już przykuć uwagę Jagiellonii swoimi występami w Puszczy Niepołomice. Żółto-Czerwoni zapłacili za nastolatka około 300 tysięcy euro i podpisali umowę z zawodnikiem do czerwca 2029 roku z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. Jednak znacznie ważniejszą informacją dla kibiców z Białegostoku jest zakontraktowanie nowej dziewiątki.
Nowym napastnikiem w ekipie trenera Siemieńca został Nik Prelec. 25-letni Słoweniec jest wychowankiem NK Tezno Maribor, jednak ostatni rok spędził na wypożyczeniu w angielskim Oxford United. Prelec ma za sobą występy we Włoszech, Słowenii, Austrii i na wcześniej wspomnianych Wyspach Brytyjskich. Największą zagadką pozostaje jednak rola w jakiej przychodzi do zespołu z Białegostoku. Patrząc na statystyki z ostatniego sezonu, ciężko oczekiwać od zawodnika, że z miejsce wejdzie w buty Afimico Pululu. W 25 spotkaniach dla Oxford United zdobył zaledwie po jednej bramce i asyście. Taki wynik pozostawia wiele do życzenia, ale nie oznacza, że Słoweniec nie przełamie się na polskich boiskach.
12 lipca klub ogłosił kolejne wzmocnienie, jakim został Portugalczyk — Rodrigo Conceição. Umowa została podpisana na dwa lata, w trakcie których zawodnik będzie występował z numerem 27. Conceição większość swojej kariery spędził w Portugalii. Jagiellonia jest jego drugim zagranicznym klubem w karierze, zaraz po szwajcarskim FC Zürich. Tam, obrońca spędził również dwa lata, jednak jego ówczesny pracodawca nie zdecydował się na przedłużenie umowy zawodnika. Połowę sezonu 2025/2026 Portugalczyk spędził w CD Tondeli, dla której rozegrał łącznie 20 spotkań.
Ostatnim transferem potwierdzonym przez klub został Jeremy Agbonifo. Szwedzki skrzydłowy został wypożyczony z francuskiego RC Lens do końca sezonu 2026/2027. Jagiellonia ma możliwość wykupu zawodnika, jeśli Agbonifo spełni pokładane w nim nadzieje. W zeszłym sezonie skrzydłowy reprezentował barwy dwóch zespołów. W rundzie jesiennej występował w szwajcarskim FC Basel, natomiast w drugiej połowie rozgrywek Lens wypożyczyło go do BK Häcken, którego Szwed był zawodnikiem dwukrotnie.
Zmiany nie tylko w pierwszym zespole
Po ogłoszeniu odejścia Łukasza Masłowskiego, władze klubu rozpoczęły poszukiwania zastępcy na stanowisko dyrektora sportowego Jagiellonii Białystok. Ostatecznie, jego miejsce w połowie czerwca zajął Radosław Kucharski, który wcześniej pełnił taką samą funkcję w Wiśle Płock. Kucharski to jeden z najbardziej doświadczonych działaczy na naszym krajowym rynku. W swoim CV ma pracę w strukturach takich klubów jak Manchester United, czy AEK Ateny. Nic więc dziwnego, że Jagiellonia zdecydowała się wybranie go na nowego dyrektora od spraw sportowych w klubie.
Poza Radosławem Kucharskim do klubu zawitali również trzej nowi specjaliści odpowiedzialni za przygotowanie motoryczne, a także analizę danych. Jednym z nich jest Maciej Idczak, który już kiedyś współpracował z trenerem Siemieńcem jako asystent trenera Ireneusza Mamrota. W ostatnim czasie Idczak należał do sztabu zaskakująco dobrze prezentującego się Chrobrego Głogów w Betlic 1. Lidze.
Jak Jaga wypadła w sparingach?
W ramach przygotowań do nowego sezonu drużyna trenera Siemieńca przeprowadziła dwa mecze kontrolne, a następnie wyruszyła na pełnoprawny obóz przygotowawczy do austriackiego Hopfgarten-Markt. Pierwszym rywalem Żółto-Czerwonych była Reprezentacja Województwa Podlaskiego, z którą wygrali wysoko, bo aż 11:0. Ostatnim sprawdzianem na polskiej ziemi był pojedynek z pierwszoligową Pogonią Siedlce. Wspomniane spotkanie również zakończyło się zwycięstwem Jagiellonii (4:1), po trafieniach Yukiego Kobayashiego, Zacharego Zalewskiego i Sergio Lozano.

Podczas obozu w Austrii Duma Podlasia przeprowadziła cztery spotkania kontrolne. Rywalami polskiej drużyny byli Polissia Żytomierz, Pafos FC, Sparta Praga, a także duński Nordsjaelland. W pierwszym starciu z ukraińskim zespołem Jaga musiała zadowolić się bezbramkowym remisem. W kolejnym spotkaniu z cypryjskim Pafosem wynik był już nieco lepszy, bo zespół z Podlasia pokonał rywala 1:0 po trafieniu Dawida Drachala.
Spotkanie z wicemistrzem Czech zapowiadało się jako bezkonkurencyjnie najcięższe, patrząc na to jaką marką w Europie jest drużyna z Pragi. Mimo przewagi w ofensywie, rywale ekipy z Podlasia nie byli w stanie trafić do siatki Sławomira Abramowicza. Po bezbramkowej pierwszej połowie, to Jagiellonia jako pierwsza wyszła na prowadzenie za sprawą Kajetana Szmyta. 24-latek pokonał bramkarza Sparty po podaniu od doświadczonego skrzydłowego z Białegostoku — Kamila Jóźwiaka. W starciu więcej goli nie padło dzięki czemu drużyna trenera Adriana Siemieńca wygrała kolejny sparing na obozie w Austrii.
Zwycięska passa nie została przerwana w kolejnym sparingu, tym razem z Duńczykami. Ze względu na to, że mecz z Nordsjaelland rozgrywany był dzień po spotkaniu ze Spartą Praga w wyjściowej jedenastce doszło do wielu zmian. Mimo tego Jagiellonia tworzyła sobie groźne sytuacje i kontrolowała grę do końca pierwszej połowy. W drugiej części meczu to rywale polskiej drużyny jako pierwsi zdobyli bramkę w 61. minucie. Na reakcję zespołu trenera Siemieńca nie trzeba było długo czekać, bo już 4 minuty później Maksim Konanau po podaniu Zacharego Zalewskiego wyrównał stan rywalizacji. Wisienką na torcie była bramka zdobyta w 83. minucie przez Macieja Kuczyńskiego. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem 1:2, w rezultacie czego Jagiellonia wygrała 3 z 4 możliwych spotkań na obozie przygotowawczym w Austrii.
Czy Jaga jest gotowa na kolejny sezon?
Mimo sporych zmian w klubie, wiele znaków zapytania nie zostało rozwiązanych. Największą niewiadomą jest to, jak zaprezentują się nowi zawodnicy w Białymstoku. Duma Podlasia zdecydowała się na zakontraktowanie graczy, którzy nie powalali w swoich poprzednich zespołach, przez co obawy o problemy z wypełnieniem dziur po zawodnikach, którzy odeszli są na porządku dziennym. Z drugiej strony, przykłady z przeszłości pokazują, że Adrian Siemieniec jest w stanie zamienić nikomu nieznanych zawodników w kluczowe postacie swojej drużyny. Zobaczymy, czy historia zatoczy koło z Agbonifo, Conceição i Nikiem Prelcem.
Jagiellonia koncentruje się na stabilizacji i uzupełnieniu luk w pierwszym składzie. Trzon zespołu pozostaje bez zmian i dalej będzie oparty o takich zawodników jak Imaz, Romanczuk, czy Vital. Najcięższym wyzwaniem dla Dumy Podlasia będzie zastąpienie Afimico Pululu, który niedawno opuścił Jagę.

Otuchy kibicom Dumy Podlasia dodają wyniki ze sparingów na obozie przygotowawczym. Choć w czterech niewygodnych spotkaniach Białostoczanie zdobyli tylko 4 gole, to do własnej bramki pozwolili piłce wpaść tylko raz. Na weryfikację tego w jakim miejscu obecnie znajduje się drużyna Adriana Siemieńca będziemy musieli poczekać do 25 lipca. Wtedy to Żółto-Czerwoni zmierzą się Koroną Kielce na własnym stadionie.

Poza rozgrywkami krajowymi, kibice Dumy Podlasia wyczekują startu eliminacji Ligi Europy, w których ich zespół będzie występować. W poniedziałek, Jagiellonia poznała swojego rywala w ramach 3. rundy eliminacji. Przeciwnikiem Żółto-Czerwonych zostało szkockie Rangers FC, które ostatni sezon zakończyło na 3. miejscu w ligowej tabeli. Pierwsze spotkanie odbędzie się 6 sierpnia na Chorten Arenie w Białymstoku, a tydzień później drużyna trenera Siemieńca rozegra rewanżowe starcie w Szkocji.
