Ekipa Brzęczka, czyli kogo może zabrać ze sobą trener kadry U-21
Przyjmijmy hipotetyczny, choć możliwy scenariusz. Seniorska reprezentacja Polski nie radzi sobie w najbliższych meczach zarówno z Rumunią, jak i Bośnią. Jan Urban zostaje zwolniony z funkcji selekcjonera, a obowiązki już od listopadowego zgrupowania przejmuje Jerzy Brzęczek, który wywalczył bezpośredni awans na przyszłoroczne Euro z młodzieżową kadrą. Taki przebieg zdarzeń odblokowałby drogę wielu młodym zawodnikom do seniorskiego zespołu. Sprawdźmy, który z nich ma na to największe szanse.
Michał Gurgul
Chyba najbardziej oczywista postać z młodzieżowej kadry, która jest idealnie brakującym elementem seniorskiej układanki. Lewy obrońca Lecha Poznań jest filarem zespołu U-21 i jednocześnie autorem eliminacyjnego sukcesu. W przypadku bezpośredniego awansu młodzieżówki do Euro praktycznie obowiązkiem jest powołanie 20-latka do pierwszej reprezentacji. Nawet jeśli trenerem pozostanie Jan Urban.

Nieobecność Gurgula w seniorskiej reprezentacji można usprawiedliwić niedoborem lewych obrońców również w kadrze młodzieżowej. Jerzy Brzęczek, grający czwórką obrońców, nie chciałby ryzykować utraty tak kluczowego zawodnika, nawet kosztem luki w pierwszej drużynie narodowej w Lidze Narodów. Teraz, gdy Gurgul może być wolny w listopadzie, okazja do przetestowania czwórki obrońców z 20-latkiem na lewej stronie wydaje się niemal niepowtarzalna. Obojętnie z jakim trenerem.
Bartosz Mazurek
Drugi z najbardziej oczywistych kandydatów do seniorskiej kadry, który rozegrał fenomenalne spotkanie ze Szwecją zakończone dubletem. 19-latek najpierw przebojem przebił się do pierwszego składu Jagiellonii Białystok, żeby zaledwie kilka miesięcy później być bohaterem hitowego transfery do RB Salzburg. Tam już jest gwiazdą i przykuł uwagę wielu potentatów z całej Europy. Mazurek ma uniwersalny atut, którym nie pogardziłby żaden zespół — dominację w środku pola.

To, jak świetnie ten 19-latek balansuje na linii pomocy może robić wrażenie nawet na bardziej doświadczonych kolegach z zespołu. Do tego dochodzi mentalność na poziomie klasy światowej zawodnika oraz niebywała skuteczność jak na piłkarza, grającego na innej pozycji niż napastnik. Jest idealnym kandydatem do rotacji reprezentacyjnej, co znacząco wzbogaciłoby wartość ofensywną naszej kadry. Kto mógłby odpaść kosztem Mazurka? Wydaje się, iż selekcjoner musiałby zrezygnować z Kacpra Urbańskiego, bądź któregoś ze snajperów. Oczywistym wyborem wydawałby się więc Karol Świderski.
Daniel Mikołajewski
Niekończące się rozważania o obsadzie wysuniętej pozycji mogły znaleźć rozwiązanie w lidze szwajcarskiej. Daniel Mikołajewski to bramkostrzelny napastnik z całkiem niezłej ligi europejskiej, którego reprezentacja potrzebuje. 20-latek występujący na co dzień w Luzern w 8 oficjalnych meczach (młodzieżówka + klub) tego sezonu strzelił 4 gole (w tym hattrick z Grasshopers) i zanotował 4 asysty ( w tym dwie z Young Boys, czy jedna z Servette). Jest to napastnik już w tym momencie na średnim europejskim poziomie, którego nie sposób całkowicie ignorować w kontekście ewentualnych powołań. Szczególnie w przypadku ostatniego niedoboru.
Mateusz Kowalczyk
Ostatnim zawodnikiem, który jest gotowy na debiut w seniorskiej kadrze jest Mateusz Kowalczyk. Świadczy o tym chociażby jego ekstraklasowe doświadczenie. 22-latek rozegrał do tej pory już 65 meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej, strzelając 4 razy i asystując 9-krotnie. Gracz GKS-u Katowice jest także ostoją młodzieżowej kadry.

Praktycznie od 2 lat (z przerwami na kontuzje) jest zawodnikiem, który gra od deski do deski i to w tak młodym wieku. Coś musi za tym iść, a jeśli Jerzy Brzęczek przejąłby pierwszą reprezentację z pewnością postawiłby na Kowalczyka. Niewykluczone, iż ucierpiałby na tym Kacper Urbański lub Bartosz Slisz, jednak po ostatnich meczach za żadnym z nich raczej nie zatęsknilibyśmy.
Realny scenariusz?
Jak najbardziej! Jerzy Brzęczek stworzył z powyższymi zawodnikami silniejszą więź niż z niektórymi graczami pierwszej kadry. Awansując na duży turniej nie chciałby wychodzić z kadry z pustymi rękoma, więc z pewnością zabrałby ze sobą tych piłkarzy. Nawet jeśli Jan Urban zostanie na stanowisku selekcjonera to powinien rozważyć każdego z nich w kontekście listopadowych powołań. Z zastrzeżeniem, tylko gdy Polska U-21 awansuje bezpośrednio na przyszłoroczne mistrzostwa Europy.
Niewykluczone, że szansę dostaną także inni gracze. W końcu jeszcze niedawno mianowano awansem Kacpra Potulskiego, Wojciecha Mońkę, czy Sławomira Abramowicza. Każdy z nich może być przyszłością w reprezentacji, jednak wymagane jest odpowiednio wczesne wdrożenie. Nie ma potrzeby zwlekać po urbanowskiemu i warto zacząć eksperymentować nawet kosztem niesatysfakcjonujących wyników.
