Co słychać w polskim FC Porto? Przegląd początku sezonu
Poprzedni sezon w wykonaniu Kiwiora, Pietuszewskiego oraz Bednarka mógł napawać dumą oraz optymizmem polskich kibiców. Cała trójka stanowiła o sile Smoków w i tak naprawdę dla każdego był to najlepszy sezon w karierze. Rozpoczynająca się kampania będzie kluczowa w kontekście kariery całej trójki i tak jak poprzedni sezon był ważny — ten będzie jeszcze ważniejszy. Jak więc prezentuje się FC Porto na początku sezonu 2026/2027?
Okres przygotowawczy
Ze względu na Mistrzostwa Świata oraz Superpuchar Portugalii FC Porto miało wyjątkowo krótki okres przygotowawczy. Podopieczni Francesco Fariolego rozegrali zaledwie dwa spotkania towarzyskie — jedno z ligowym rywalem Gil Vicente, zaś drugie z czwartą drużyną poprzedniego sezonu Premier League — Aston Villą.
Ku zaskoczeniu kibiców pierwsze spotkanie z Gil Vicente okazało się być przegrane. Gospodarze wygrali 1:0. Zupełnie inaczej potoczył się sparing z drużyną Unaia Emery’ego. Ten rozgrywany był na Estádio do Dragão i zakończył się wynikiem 2:1 dla Smoków. W obu spotkaniach na boisku zobaczyliśmy Jakuba Kiwiora oraz Jana Bednarka.

Pierwsze ligowe starcia
FC Porto rozpoczęło ten sezon w niesamowitym stylu. Smoki idą przez początek kampanii jak burza, wygrywając wszystkie cztery ligowe mecze. Ich niesamowita forma daje im aktualnie pierwsze miejsce w tabeli, z przewagą dwóch punktów nad drugim Sportingiem. Oczywiście na te genialne wyniki w dużej mierze składa się świetny polski blok defensywny. Kiwior i Bednarek bez wątpienia utrzymali wysoką formę z poprzedniego sezonu, co świetnie oddaje statystyka straconych goli. FC Porto w aktualnym sezonie nie straciło żadnej bramki!
Poza świetną formą defensywną Polacy są widoczni również w grze ofensywnej. Jakub Kiwior już w pierwszych trzech spotkaniach zdobył dwie bramki! Niestety, obie po weryfikacji VAR zostały uznane za zdobyte nieprawidłowo, przez co licznik goli 26-latka wynosi aktualnie 0. Tak czy inaczej — Kiwior ma ciąg na bramkę, co jest bez wątpienia dobrym sygnałem.

Choć Jan Bednarek nie zdobył póki co żadnej bramki, również jest widoczny w grze ofensywnej, głównie przy stałych fragmentach gry. 30-latek oddał w tym sezonie dwa strzały głową, choć nie przełożyło się to jeszcze na gola.
A co słychać u Oskara Pietuszewskiego?
Kontuzja Pietuszewskiego
Niestety w tym niesamowitym początku sezonu nie mógł brać udziału największy talent polskiej piłki, czyli Oskar Pietuszewski. 18-latek nabawił się kontuzji mięśniowej jeszcze w czasie okresu przygotowawczego i do gry powróci najprawdopodobniej w pierwszej połowie września.
Co gorsze, na jego pozycji sezon rozpoczął 20-letni Brazylijczyk William Gomes, który póki co prezentuje się przyzwoicie. W rozegranych do tej pory czterech ligowych spotkaniach zdobył jedną bramkę oraz dołożył do tego jedną asystę.
Czy możemy być pewni występów Oskara Pietuszewskiego w podstawowym składzie FC Porto? Niestety nie. Co jednak może cieszyć, Francesco Farioli darzy sporym zaufaniem młodego Polaka, co już pokazał w zeszłym sezonie. Dodatkowym plusem jest również fakt, że FC Porto wie, że ma do czynienia z wielkim talentem. Nawet jeżeli na jakimś etapie sezonu sam trener straci zaufanie do Pietuszewskiego, niewykluczone, że ze strony klubu będą naciski, by dawać szansę młodemu Polakowi.

Dla FC Porto jest to bowiem nie tylko wartościowy piłkarz, ale potencjalnie również wielkie pieniądze. Potencjalna sprzedaż Oskara może być jednym z rekordowych transferów FC Porto, o czym działacze powinni sobie zdawać sprawę. W tym momencie najważniejsze, żeby Pietuszewski wrócił do zdrowia i zaczął regularnie występować w barwach Smoków.
Podsumowanie
Aktualny sezon będzie kluczowy dla przyszłości całej trójki Polaków. Przypominam, że FC Porto będzie rywalizowało w zbliżającej się edycji Ligi Mistrzów, co będzie świetną okazją do promocji własnej marki. Już teraz Kiwior i Pietuszewski znajdują się na radarach czołowych europejskich drużyn i jeżeli rozegrają przyzwoitą kampanię, niewykluczone, że zwiększą swoje szanse na hitowy transfer.
Jan Bednarek również ma o co grać. Choć w jego przypadku szanse na przenosiny do lepszego klubu są nieco mniejsze przez wiek, niewykluczone, że jeśli pokaże formę jak w poprzednim sezonie, zagwarantuje sobie lepszy kontrakt w FC Porto. Jego aktualna umowa obowiązuje „tylko” do 2029 roku i dobry sezon może być kluczowy w kontekście negocjacji nowej.
Czy Kiwior, Pietuszewski i Bednarek zaprezentują formę zbliżoną do tej z poprzedniego sezonu? Dowiemy się tego w najbliższych miesiącach.
