Zapowiedź meczu Jagiellonia Białystok – Rangers FC
Po nieudanych bojach polskich drużyn w eliminacjach Ligi Mistrzów nadszedł czas na niżej notowaną Ligę Europy. W niej poza Lechem Poznań i Górnikiem Zabrze zobaczymy drużynę Adriana Siemieńca – Jagiellonię Białystok. Duma Podlasia zainauguruje kwalifikacje spotkaniem ze szkockim Rangers FC już w ten czwartek. Czy Żółto-Czerwoni są gotowi na walkę z wyspiarkim rywalem?
Czas postawić kolejny krok
Jagiellonia rozpoczyna kwalifikacje na etapie trzeciej rundy, po tym jak w zeszłym sezonie rozgrywki PKO BP Ekstraklasy zakończyła na trzecim stopniu podium. Oznacza to, że od udziału w fazie ligowej europejskich rozgrywek Dumę Podlasia dzielą dwa dwumecze. Kibice Żółto-Czerwonych liczą, że w tym roku ich drużyna będzie w stanie wzbić się na szczyt swoich umiejętności i przebić wyniki w Europie z ostatnich lat.

Najbliżej do awansu do Ligi Europy Jagiellonia była w sezonie 2024/2025. Wtedy to po wywalczeniu mistrzostwa kraju drużyna trenera Siemieńca zaczynała rozgrywki od II rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Tam bez większych problemów rozprawiła się z litewskim FK Panevėžys, jednak w następnym etapie kwalifikacji Jaga musiała uznać wyższość FK Bodø/Glimt. W rezultacie Jagiellonia wylądowała w finałowym dwumeczu, którego stawką był awans do Ligi Europy. Rywalem Dumy Podlasia był legendarny holenderski zespół – Ajax Amsterdam, który w tamtym czasie podnosił się po fatalnym sezonie.

Mimo tego Holendrzy bez większych problemów rozprawili się z ówczesnym mistrzem Polski. Najpierw wygrywali w Białymstoku 1:4, a następnie przypieczętowali sprawę awansu wynikiem 3:0 na własnym stadionie. Dotkliwa porażka oznaczała, że Żółto-Czerwoni trafili do Ligi Konferencji, jednak tam osiągnęli nieoczekiwanie pozytywne wyniki. Teraz klub z Podlasia liczy na postawienie kolejnego kroku w Europie jakim bez wątpienia byłby awans do wyżej sklasyfikowanych rozgrywek.
Udany start
Pomocne w osiągnięciu upragnionego awansu mogą być ostatnie wyniki Dumy Podlasia w lidze. Drużyna z Białegostoku jest wiceliderem po dwóch kolejkach Ekstraklasy, mając na koncie komplet punktów. Żółto-Czerwoni najpierw pokonali u siebie Koronę Kielce, a następnie w końcówce drugiej rundy ograła Motor Lublin. Decydującego gola z dystansu zdobył pomocnik Jagiellonii – Sergio Lozano.
Warto jednak mieć na uwadze, że w obu przypadkach nie były to łatwe i pewne zwycięstwa drużyny trenera Siemieńca. Szczególnie w meczu z drużyną z Lublina decydującym czynnikiem okazała się skuteczność, której zwyczajnie zabrakło gospodarzom. W trakcie spotkania to Motor wykreował sobie więcej niebezpiecznych sytuacji, jednak na bramkę zamienił tylko jedną z nich.
Jeśli chodzi o rywali ze Szkocji, to ich sytuacja w lidze nie jest tak kolorowa, jak w przypadku ekipy z Podlasia. Rangersi mają za sobą jedną kolejkę Premiership, w której tylko zremisowali wynikiem 1:1 z Dundee United. Drużyna z Glasgow przegrywała z niżej notowanym rywalem do 56. minuty spotkania. Wtedy bramkę na wagę remisu zdobył pomocnik zespołu Rangers – Thelo Aasgaard. 24-latek rozegrał dla drużyny łącznie 49 spotkań, w których trakcie zdobył 9 bramek i zanotował 5 asyst.
Na kogo zwrócić uwagę podczas meczu ze Szkotami?
Nikogo nie zaskoczy stwierdzenie, że drużyna z wysp jest faworytem w nadchodzącym dwumeczu. Portal Transfermarkt wycenia Rangersów na 134,65 mln Euro, co stanowi prawie pięciokrotność wartości zawodników polskiej ekipy. Nie oznacza to jednak, że Jagiellonia pozostaje bez szans na awans do Ligi Europy. Podczas swoich występów w europejskich rozgrywkach podopieczni Adriana Siemieńca nie raz pokazywali, że są w stanie sprawiać niespodziankę z wyżej notowanymi rywalami. Czy pozytywny wynik uda się powtórzyć i w potyczce ze Szkotami?
Najwyżej wycenianym zawodnik ekipy z Glasgow jest nigeryjski obrońca – Emmanuel Fernandez. 24-latek jest na ten moment warty około 18 mln Euro i ma za sobą debiut w pierwszej reprezentacji. W ostatnim sezonie rozegrał dla szkockiego klubu 2805. minut w 33 spotkaniach. Fernandez jest trzonem defensywy od którego rozpoczyna się wybór pierwszej jedenastki. Przed ofensywą Jagiellonii nie lada wyzwanie, jakim będzie wygrywanie pojedynków z afrykańskim defensorem.
Razem z Fernandezem w duecie najpewniej zobaczymy nowy nabytek Rangersów – Bena Godfreya. 28-latek trafił do wicemistrza Szkocji na zasadzie wypożyczenia z Atalanty Bergamo. Godfrey będzie występować na wyspach do końca obecnego sezonu, a dla nowego klubu zdążył już rozegrać 3 spotkania, w tym jedno ligowe.
Poza Godfreyem do klubu zawitało wiele innych nowych twarzy. Klub z Glasgow wydał już łącznie ponad 20 mln Euro na wzmocnienia w letnim oknie transferowym. Nowymi zawodnikami Rangers FC zostali m.in. Ivor Pandur z Hull City, Vanja Dragojevic, Olwethu Makhanya, czy Ross McCrorie. Dodatkowo szeregi drużyny trenera Dereka McInnesa na zasadzie wolnego transferu zasilili Cammy Devlin, Lawrence Shankland, a także Dan Neil (wcześniej występujący w AFC Sunderland). Ostatnim transferem dokonanym przez Szkocki klub był Daisuke Yokota – Japoński napastnik Hannoveru 96. Yokota zamienił Niemcy na Wyspy Brytyjskie za kwotę ok. 3,3 mln Euro + 700 tys. Euro w bonusach. Nowy nabytek dołączył do zespołu i będzie do dyspozycji trenera w meczu z Jagiellonią.
Powrót w samą porę
Ostatnimi, co nie oznacza, że najmniej ważnymi, liderami w zespole Rangers FC są Yousef Chermiti i Nicolas Raskin. Zawodnicy wyceniani są na odpowiednio 15 i 17 mln Euro przez Transfermarkt. W ubiegłym sezonie Chermiti zdobył dla klubu 15 bramek i 5 asyst, co czy go najbardziej bramkostrzelnym zawodnikiem Rangersów.
W przypadku Raskina mowa o podstawowym zawodniku reprezentacji Belgii na mundialu w Stanach Zjednoczonych. 24-latek wystąpił na nim w każdym z możliwych spotkań, w których trakcie raz trafił do siatki i dwukrotnie asystował. W sezonie 2025/2026 jego forma nie odstawała tej z wielkiego turnieju. W 56 spotkaniach defensywny pomocnik zanotował 6 asyst, a dziewięciokrotnie pokonywał bramkarzy rywali. To w dużej mierze od formy Raskina i Chermitiego może zależeć, jak zaprezentują się Szkoci w dwumeczu z Jagiellonią Białystok.
Czy Jagiellonia jest gotowa na rywala z górnej półki?
Wyniki w sparingach, jak i ostatnie dwa starcia ligowe pozwalają kibicom nabrać wiary w drużynę przed meczem z Rangersami. Co więcej, największa obawa w postaci zapełnienia dziury po odejściu Afimico Pululu wydaje się zmierzać ku dobremu zakończeniu. Jeszcze przed startem sezonu nikt nie zakładał, że nowy napastnik Nik Prelec będzie w stanie wejść w buty Kongijczyka. Tymczasem Słoweniec zarówno w meczu z Koroną, jak i Motorem trafił do siatki i pokazał, że drzemie w nim potencjał, który trener Siemieniec spróbuje przekłuć na gole w nowym sezonie.

Z drugiej strony do spotkania wypada podejść ze sporym dystansem, ponieważ rywal Jagi wydaje się wyjątkowo wymagający. Pocieszający jest fakt, że w przypadku ogrania szkockiej drużyny na Dumę Podlasia w czwartej rundzie czekać będzie ktoś z pary Larne FC (Irlandia Północna) – Iberia 1999 Tbilisi (Gruzja). W takim wypadku którykolwiek zwycięzca interesującego nas dwumeczu będzie znacznym faworytem do awansu do Ligi Europy. Pierwszy mecz z Rangers FC rozpocznie się jutro o godzinie 18:00 na Chorten Arenie w Białymstoku.
