Przygotowania do sezonu 2026/2027 — Wieczysta Kraków
Wieczysta w ostatnich latach to najbardziej wybuchowy projekt piłkarski w Polsce. Klub, który zaskoczył w ostatnich latach wszystkich swoim marszem do Ekstraklasy stoi dziś przed ciężkim początkiem sezonu. Czy osłabiona odejściami kadra, która wygrała baraże 1. Ligi ma w ogóle jakieś szanse w coraz mocniejszej Ekstraklasie?
Zawirowania pod koniec sezonu
Już po zakończeniu sezonu regularnego, a przed startem baraży pojawił się pierwszy problem — czy Wieczysta dostanie licencję na Ekstraklasę? Domowy stadion przy ul. Chałupnika to jedynie osiedlowy obiekt liczący zaledwie 1485 miejsc, a komisja ligi mocno naciska na to, by kluby grały na swoich stadionach. Zeszły sezon Wieczysta rozegrała gościnnie na w Sosnowcu, ale umówmy się, nie jest to najlepsze rozwiązanie dla klubu z drugiego największego miasta Polski. Jednak doszło w końcu do konsensusu — Wieczysta będzie dzieliła z Wisłą stadion przy Reymonta. Tutaj nie kończy się wątek Wisły i zawirowań posezonowych.

Jeszcze w trakcie poprzedniej kampanii pojawiały się głosy, że Wieczysta może nie mieć nawet po co grać o awans do Ekstraklasy, gdyż Wojciech Kwiecień miał być zainteresowany porzuceniem projektu i przejęciem Wisły Kraków. Krakowski multimilioner jest prywatnie kibicem Białej Gwiazdy, więc budowanie aż tak mocnej konkurencji bez kibicowskich pleców w pewnym momencie mogło przestać być dla niego atrakcyjne. Finalnie, awans Wieczystej po barażach odsunął ten pomysł od właściciela trzeciej dziś piłkarskiej siły Krakowa i piłkarze mogli z czystą głową cieszyć się z awansu.
Nie płacz kiedy odjadę
Po celebrowaniu awansu nadszedł jednak moment, w którym trzeba było zadać pytanie — co dalej? Wieczysta miała w zeszłym sezonie najstarszą kadrę w 1. Lidze. Kipiało tam doświadczeniem, ale umówmy się — w Ekstraklasie doświadczenie to nie wszystko. Piłkarze którzy stanowili o sile w niższych ligach mogą jednak nie być wystarczający na najwyższy poziom rozgrywkowy. I tak doszło do aż 9 pożegnań. Tylu wygasających kontraktów nie przedłużono w klubie.

Z klubu odeszli wiekowi zawodnicy z doświadczeniem. Michał Pazdan, Jacek Góralski i Rafał Pietrzak opuścili klub po trzech sezonach. Pamiętali oni jeszcze grę z Wieczystą w 3. Lidze. Oprócz nich z klubu odeszli też Carlitos i Maciej Gajos, którzy do zespołu dołączyli dopiero przed sezonem jako wzmocnienia na 1. Ligę. Oprócz tego, jeszcze kilka odejść piłkarzy którym skończyły się kontrakty: Michał Trąbka, Daniel Mikołajewski, Tomasz Swędrowski i Joan Roman. Klub opuściło też po dwóch zawodników wypożyczonych z Górnika Zabrze i Lechii Gdańsk. I tak, średnia wieku w kadrze Wieczystej zmniejszyła się o dwa lata. Na razie, bo nie wiemy co przyniesie dalsza część okienka transferowego.
Nowości?
Odejść z Wieczystej było dużo, ale transfery do klubu też wyglądają imponująco. W tym momencie najciekawszą transakcją krakowskiego klubu jest przyjście Tobiasa Christensena. Ofensywny pomocnik przeniósł się do Krakowa za pół miliona euro z rumuńskiego Rapidu Bukareszt. Oprócz niego, Wieczysta wzmocniła pomoc transferem Bena Ledermana, który wraca do Ekstraklasy po roku w Izraelu. Do najwyższej klasy rozgrywkowej wraca też Matus Vojtko, który dopiero co spadł z niej z Lechią Gdańsk.

Jeszcze większe doświadczenie w Ekstraklasie ma jednak Antonio Milić, który dopiero co wygrał z Lechem swoje trzecie mistrzostwo Polski, ale nie przedłużył kontraktu w Poznaniu. Ciekawe mogą być też transfery Christophera Lungoyi i Duje Dujmovicia którzy przyszli kolejno z Gaziantepu i Zrinjskiego Mostaru. Z chorwackiej ligi przychodzi za to bramkarz Nikola Cavlina, który trafi do Krakowa na wypożyczenie z Dinama Zagrzeb. Wieczysta wzmacnia się jeszcze mocniej w drużynie rezerw, bo tam już w tym momencie przyszło 11 nowych zawodników. A czy wzmocnienia dotrą też jeszcze do pierwszej drużyny?
Jak to realnie wygląda?
Wieczysta z przebudowaną kadrą pojechała na obóz do Austrii. Tam rozegrali 3 sparingi i wyszły one, powiedzmy sobie szczerze, średnio. Co prawda, sprawdziła nową kadrę na tle mocniejszych przeciwników, bo grali z Dynamem Kijów i Slavią Praga, ale żadnego z tych meczów nie wygrali (2:4 i 2:2), przegrywając też 1:2 z beniaminkiem czeskiej ligi Artisem Brno. Do tego dochodzi, wygrany już w kraju, mecz kontrolny z Ruchem Chorzów i przegrany z izraelskim Maccabi Netanya. Na podstawie tych spotkań i transferów jedenastka Wieczystej może prezentować się mniej więcej tak:

Najmocniejszą formacją w kadrze Wieczystej jest pomoc. Tam na papierze mają dużo jakości i doświadczenia w postaci chociażby Lucasa Piazona, który przecież otarł się o Chelsea. W Ekstraklasie to on obok nowych nabytków (Christensena czy Ledermana) może okazać się największą gwiazdą beniaminka.
Największe braki kadra Wieczystej ma w ataku. W tej formacji Krakowianie mają tylko dwie typowe dziewiątki, czyli Paulinho i Feiertaga. Co prawda Austriak był świetny w 1. Lidze, ale czy sprawdzi się na najwyższym poziomie? Oprócz tego jasnym punktem drużyny może być młody bramkarz Jakub Mikułko, który ma dopiero 21 lat, a już trzeci sezon będzie „jedynką” Wieczystej. Obrona to dużo doświadczenia w postaci Karola Fili i Antonio Milicia, ale z mniejszą możliwością rotacji niż w pomocy. Mocnym punktem defensywy może okazać się też młody Duje Dujmović.
Podsumowanie
Najbliższy sezon pokaże, czy Wieczysta będzie tylko ciekawostką czy rzeczywiście może stać się na stałe trzecią siłą na mapie piłkarskiego Krakowa. Osobiście uważam, że jeżeli wszystko w Krakowie zadziała, to powinna bez problemu się utrzymać. A czy stać ich na więcej? To będziemy wiedzieć za rok o tej porze.
