fot. Dominika Baran | PolskaGola.Info

Przygotowania do sezonu 2026/2027 — Piast Gliwice

Walka o utrzymanie? A może coś więcej? Daniel Myśliwiec końcówką poprzedniego sezonu udowodnił, że ze zużytej gąbki dalej można wycisnąć trochę wody, choć wydawało się, iż jeszcze zimą gąbka ta była wysuszona do granic możliwości. Jeśli Piast udowodni, że w dalszym ciągu potrafi przekonująco wygrywać z potencjalnymi outsiderami, czeka go łatwiejsza — aniżeli rok temu —kampania. Pytanie tylko, czy gliwicka drużyna w tym sezonie nie jest właśnie takim outsiderem?

Pożegnania po sezonie

Już dzień po zakończeniu kampanii 2025/2026 Piast poinformował o odejściu kilku zawodników. Największą stratą było z pewnością odejście Patryka Dziczka. Filar środka pola i jednocześnie żywa legenda klubu już zimą podpisała kontrakt z Pogonią Szczecin. 2-krotny reprezentant Polski przeniósł się do Portowców za darmo w ramach kontraktu do 2029 roku. W barwach Piasta występował od początku swojej seniorskiej kariery do 2019 roku. Następnie udał się do Włoch, gdzie na wypożyczeniu z Lazio rozgrywał mecze dla tamtejszej Salernitany. W 2022 roku wrócił do Gliwic, gdzie stał się kluczowym graczem aż do dziś. W Piaście rozegrał w sumie 191 meczów, strzelił 22 bramki i zanotował 8 asyst.

fot. Piast Gliwice (accredito.com)

Był to również ostatni sezon dla Michała Chrapka. 34-latek dołączył na zasadzie transferu definitywnego do Ruchu Chorzów po niemal 6 latach spędzonych w Gliwicach. W ubiegłym sezonie pełnił funkcję głównie rezerwowego, jednak od 2020 roku rozegrał dla Piasta w sumie 191 meczów, strzelił 21 bramek i zaliczył 21 asyst. Liczba „191” jest więc bardzo symboliczna w tym okienku transferowym.

Jeszcze dłużej, bo aż 8 sezonów z rzędu i 11 w sumie w barwach Gliwiczan zanotował Tomasz Mokwa. Obrońca od kilku sezonów odgrywał jednak rolę epizodyczną w klubie, choć jego ogólny wkład do skromnych nie należy. 33-latek zamknął bilans na 139 meczach, 3 golach i 5 asystach. Poza jednosezonowym epizodem w GKS-ie Katowice był związany z Piastem nieprzerwanie od 2014 roku. Po odejściu Mokwy tylko 2 aktualnych piłkarzy z Gliwic mogło cieszyć się z mistrzostwa w sezonie 2018/2019 (Jakub Czerwiński oraz Jorge Felix).

24 maja Piast oficjalnie pożegnał także Karola Szymańskiego. 33-letni bramkarz dołączył do drużyny w sierpniu 2020 roku z Lecha Poznań. W międzyczasie rozegrał 25 meczów; większość w Pucharze Polski. Zarówno Szymański, jak i Mokwa w dalszym ciągu pozostają bez klubu. Podobnie jak „awaryjny” golkiper Dominik Holec, który został sprowadzony wiosną, jako zastępstwo za kontuzjowanego Frantiska Placha. W Gliwicach rozegrał 6 meczów, zachowując przy tym jedno czyste konto.

fot. Dominika Baran | PolskaGola.Info

10 czerwca klub zakomunikował o odejściu Grzegorza Tomasiewicza. 30-latek był podstawowym graczem Piasta w ostatnich 4 sezonach, odkąd przybył do klubu w 2022 roku ze Stali Mielec. Dla Piasta rozegrał w sumie 142 mecze, strzelił 7 bramek i zanotował 8 asyst. Polak, podobnie jak Dziczek, zostaje jednak w Ekstraklasie. Podpisał kontrakt z tegorocznym beniaminkiem — Śląskiem Wrocław.

Wraz z końcem czerwca zakończyło się również wypożyczenie Germana Barkovskiyego. Tym samym, białoruski napastnik wrócił do pierwszoligowej Puszczy Niepołomice. 24-latek spędził w Piaście cały sezon 2025/2026. Rozegrał 33 mecze we wszystkich rozgrywkach, strzelił 4 bramki i zanotował 2 asysty.

Kontrowersyjne rozstania ze sztabem

Z kolei szerokim echem w przestrzeni publicznej odbiły się odejścia członków sztabu gliwickiej drużyny. Jednym z nich był asystent trenera bramkarzy i legenda klubu Jakub Szmatuła. 198-krotny reprezentant Piasta w latach 2008-2022 na pożegnanie dostał… klubowy kubek, proporczyk, okazjonalną koszulkę oraz butelkę klubowej wódki. Tak zdecydowanie nie powinno żegnać się kultowego gracza, który 18 lat swojej kariery poświęcił dla jednego klubu.

Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku trenera przygotowania motorycznego — Tomasza Stranca, który przebywał w Piaście od 2017 roku. Klub zapewnił jednak, iż właściwe pożegnania byłych pracowników z kibicami odbędą się już podczas jednego z meczów sezonu 2026/2027, a działania ich honorujące w dalszym ciągu nie zostały zakończone. Niesmak medialny jednak pozostał, a Piast poprzez pierwszy komunikat, czy wymowny komentarz Szmatuły utracił część swojej reputacji.

Nowi gracze jako lekarstwo na straty

Bramkarze, bramkarze i jeszcze raz bramkarze. Piast uzupełnia tę newralgiczną pozycję przede wszystkim Domenem Grillem. W obliczu poważnej kontuzji Frantiska Placha, Słoweniec staje się niemal z automatu podstawowym golkiperem gliwickiej drużyny. 25-latek ostatnie 5 sezonów spędził w drugoligowym, portugalskim Academico Viseu, gdzie był pierwszym wyborem na tej pozycji.

Marcel-Mendes Dudziński to z kolei zagadka, jakich mało. Młody Polak z brazylijskimi korzeniami wzięty za darmo z Legii Warszawa nie zadebiutował nawet na zeszłosezonowym wypożyczeniu w Świcie Szczecin. Być może Piast dostrzega w nim jakikolwiek potencjał, którego nie potrafił wykrzesać stołeczny klub, jednak raczej nie można liczyć na regularne występy 21-latka. Równie zagadkowa może być również pozycja w klubie Dawida Rychty, który wrócił do Gliwic z wypożyczenia KS CK Troszynie.

Jeśli chodzi o zawodników z pola, to Piast na razie sprowadził ich zaledwie dwóch. Naturalnym następcą Patryka Dziczka w środku pola ma zostać Jakub Łabojko sprowadzony za darmo z Motoru Lublin. 28-latek w zeszłym sezonie odgrywał jednak rolę rezerwowego, lecz dla Gliwiczan nawet takie wzmocnienie może uzupełnić kosztowne braki przed sezonem.

fot. Piast Gliwice (accredito.com)

Jako następcę Barkovskiyego wyznaczono z kolei Samuela Ntamacka. 25-letni napastnik przebywał ostatnio na wypożyczeniu w drugoligowym, francuskim Amiens, gdzie podczas rundy wiosennej strzelił zaledwie 2 gole. Jesień spędził natomiast w swoim macierzystym klubie, którym był spadkowicz z LaLiga 2 — Huesca. Zdobył dla niej 4 gole przez pierwsze pół roku sezonu 2025/2026. Hiszpanie oddali Ntamacka do Piasta za darmo.

Nie można również zapomnieć o 17-letnim Macieju Kucharskim sprowadzonym z rezerw Śląska Wrocław oraz o, powracającym z wypożyczenia ze Stal Stalowej Woli, ofensywnym pomocniku Jakubie Niedbale, który rozegrał 19 meczów w poprzednim sezonie Betclic 2. Ligi.

Sparingi przedsezonowe

Piast, podczas obozu przygotowawczego w Opalenicy, rozegrał mecze towarzyskie z aż pięcioma zespołami. 27 czerwca Gliwiczanie zmierzyli się z Rakowem Częstochowa, przegrywając 2:0 po golach Brunesa oraz Pawłowskiego. W drużynie miał okazję zadebiutować Domen Grill, Maciej Kucharski oraz Jakub Łabojko.

Z kolei drugi sparing przebiegł już znacznie lepiej. 1 lipca Piast pokonał pucharowicza — GKS Katowice — 1:0. Jedyną bramkę w spotkaniu strzelił Jason Lokilo. 3 dni później Gliwiczanie ponownie byli górą. Tym razem przeciwko czeskiemu Banikowi Ostrawa. Debiutancką bramkę w barwach Piasta zdobył Maciej Kucharski. Była to też okazja do debiutu dla nowego snajpera — Samuela Ntamacka.

fot. Dominika Baran | PolskaGola.Info

Kolejne dwa mecze towarzyskie Gliwiczanie rozegrali z pierwszoligowcami. Ich wyniki nie powinny jednak w żadnym stopniu usatysfakcjonować kibiców śląskiego zespołu. Piast na zakończenie obozu, 8 lipca zremisował 2:2 z Miedzią Legnica po bramkach Jasona Lokilo oraz Samuela Ntamacka. 10 dni później rozegrali na swoim stadionie zamknięty sparing z Odrą Opole. Ulegli jednak 2:0.

Wyniki przedsezonowych spotkań praktycznie nic nie udowodniły. Piast nadal pokazuje formę wziętą żywcem z poprzedniego sezonu Ekstraklasy — dobre mecze przeciwko faworytom przeplata wpadkami z drużynami niżej notowanymi. Eksperymentalny charakter sparingów sprawia jednak, iż testowanie różnych wariantów przez Daniela Myśliwca mogło przynieść niespodziewane rezultaty. Zarówno te pozytywne, jak i negatywne.

Słoweński pewniak na bramce

Z pewnością sezon 2026/2027 w Piaście Gliwice jako podstawowy golkiper rozpocznie Domen Grill. Niewykluczone, iż Słoweniec zadomowi się na dłużej pomiędzy słupkami z uwagi na kontuzję i wiek potencjalnie najmocniejszego rywala — Frantiska Placha. Czech w dalszym ciągu nie jest dysponowany do gry, co wymusiło transfer obiecującego Grilla.

fot. Piast Gliwice (accredito.com)

Podczas sparingów z ławki wchodził 18-letni Jakub Grelich, czy wówczas testowany Marcel Mendes-Dudziński, jednak są to bramkarze zdecydowanie zbyt mało doświadczeni do wrzucenia na głęboką wodę, jaką jest Ekstraklasa.

Obrona bez zmian

Linia defensywna Piasta nie tylko nie przeszła rewolucji, ale nawet względnej ewolucji. To po prostu te same nazwiska, które mieliśmy okazję oglądać w sezonie 2025/2026. O stabilność w środku pola ma zadbać przede wszystkim młody Igor Drapiński, który jeszcze tej wiosny łączony był z Widzewem Łódź, czy kilkoma klubami zagranicznymi. 22-latek już 2 lata temu przebojem wdarł się do podstawowego składu Gliwiczan, gdzie stanowi o sile defensywy aż do dziś.

Jego towarzyszem prawdopodobnie pozostanie Juande Rivas. Hiszpan rozegrał przyzwoity debiutancki sezon w Ekstraklasie, który zwieńczył nawet 3 golami. Piast wyciągnął mu pomocną dłoń latem zeszłego roku, gdy 27-latek miał poważne problemy z regularną grą w LaLiga2. Teraz, stał się jednym z kluczowych filarów obrony, lecz jedynie w walce o utrzymanie.

fot. Dominika Baran | PolskaGola.Info

Alternatywą dla każdego z powyższych zawodników może okazać się doświadczony Jakub Czerwiński. 33-latek to bezpieczna opcja w przypadku nieobecności Drapińskiego, co udowodnił wiosną 2026 roku, gdy zastępował młodszego o 12 lat kolegę z zespołu. Czerwiński to zresztą jeden z zaledwie dwóch aktualnych piłkarzy Piasta, którzy świętowali pamiętne mistrzostwo Polski w 2019 roku. Bilans 261 meczów w barwach Gliwiczan tylko udowadnia, jak wiele mądrości boiskowej i doświadczenia może wnieść na murawę były stoper Termaliki, czy Legii Warszawa.

Ostatecznie, Piast może również zdecydować się na powracającego z wypożyczenia ze szkockiego Ross County Levisa Pitana. 21-letni Polak, co prawda ma na koncie zaledwie 4 oficjalne mecze w Gliwicach, jednak dostawał kilkukrotnie szansę w sparingach przedsezonowych, co może wskazywać na zdobycie pewnego rodzaju zaufania od trenera.

Wydaje się, iż boki obrony Piasta również udowodniły, że prezentują ekstraklasowy poziom. Przynajmniej wystarczający na utrzymanie. Na prawej stronie dobrze spisujący się Emmanuela Twumasi na spółkę z młodym Filipem Borowskim. Po lewej jeszcze bardziej klarownym wyborem jest Jakub Lewicki. 19-latek rozegrał aż 26 meczów w ubiegłym sezonie Ekstraklasy. Alternatywnie, Myśliwiec może postawić na młodego Albańczyka Eltona Fikaja lub przesunąć do tyłu 21-letniego Oskara Leśniaka. Piast dysponuje naprawdę dużymi możliwościami w kwestii perspektywicznych, defensywnych graczy.

fot. Dominika Baran | PolskaGola.Info

Wybrakowana pomoc

Znacznie większe straty Piast poniósł w drugiej linii. Po odejściu Patryka Dziczka, Grzegorza Tomasiewicza, czy Michała Chrapka dziura w linii pomocy rozciągnęła się do rozmiarów niemal maksymalnych. Sprowadzenie Jakuba Łabojko, czy powrót z wypożyczenia Jakuba Niedbały ma za zadanie ją załatać, jednak jeśli Gliwiczanie nie ruszą po kolejnego zawodnika do środka może się to dla nich źle skończyć.

Największym problemem mogą okazać się zadania defensywne środkowych pomocników. Jedynym w miarę defensywnym graczem z tej formacji, nie licząc Łabojki, jest wcześniej wspomniany Oskar Leśniak. Poza tym, parząc na środek pola Piasta można dopatrzeć się głównie stricte ofensywnych zawodników. Jednym z nich jest Quentin Boisgard, który po naprawdę niemrawej rundzie jesiennej, powoli wybudzał się ze snu zimowego, jednak kontuzja w lutym uniemożliwiła mu regularną grę w pierwszym składzie. Piast posiada w składzie również 22-letniego Polaka Szczepana Muchę, czy 19-letniego Oliwiera Maziarza.

fot. Piast Gliwice (accredito.com)

Sytuacja wygląda lepiej na skrzydłach, gdzie zarówno Jason Lokilo oraz Hugo Vallejo pokazywali się w zeszłym sezonie z co najmniej dobrej strony. Hiszpan zdobył w zeszłym sezonie 4 bramki, a Kongijczyk błyszczał w przedsezonowych sparingach. Jakość na bokach może również uzupełniać Leandro Sanca, który miewał przebłyski naprawdę niezłej formy szczególnie w rundzie wiosennej.

W końcu klasyczna dziewiątka?

Możliwe, iż Piast w końcu nie będzie musiał kombinować z obsadą najbardziej wysuniętej pozycji. German Barkovskiy był transferem co najwyżej przeciętnym, a trenerzy musieli sięgać po wymyślne alternatywy w postaci Jorge Felixa, czy Quentina Boisgarda. Ten pierwszy to żywa legenda gliwickiego klubu i dowód na to, iż zaawansowany wiek wcale nie przekreśla dobrej formy. 34-letni Hiszpan w dalszym ciągu jest liderem zespołu, a w sezonie 2025/2026 zdobył 4 bramki i zanotował 3 asysty.

Kluczowym ogniwem ma stać się nowy nabytek — Samuel Ntamack. Francuz zdążył już strzelić gola w jednym ze sparingów, a kibice z Gliwic liczą na jego większą skuteczność niż w przypadku białoruskiego poprzednika. Jako zmiennik na ostatnie minuty może w końcu wypalić Andreas Katsantonis. Cypryjczyk wrócił do gry po długiej kontuzji dopiero w lutym, choć po rocznej przerwie zdążył strzelić gola 7 minut po wejściu na boisku w wygranym spotkaniu z Lechem Poznań. Zarazem był to jego dotychczasowy ostatni gol dla Piasta.

fot. Piast Gliwice

Myśliwiec może też liczyć na 17-letniego Maciej Kucharskiego, który dostał zaskakująco wiele szans w przedsezonowych sparingach. Nie zapominajmy również o zimowym nabytku Piasta — Ivanie Lima, którego liczby w Gliwicach póki co zamykają się na jednej czerwonej kartce… Jest jeszcze 32-letni Adrian Dalmau, który jednak nie strzelił gola od października 2025 roku.

Przewidywana jedenastka Piasta Gliwice na sezon 2026/2027: Domen Grill — Jakub Lewicki, Igor Drapiński, Juande Rivas, Filip Borowski — Hugo Vallejo, Jakub Łabojko, Oskar Leśniak, Jorge Felix, Jason Lokilo — Samuel Ntamack

Kolejna walka o utrzymanie?

Czy Piast ma coś więcej do zaoferowania niż jedna z dolnych pozycji w tabeli Ekstraklasy? Patrząc na skład wydaje się to najbardziej prawdopodobne. Drużyna Myśliwca jest straszliwie nierówna, szczególnie w ofensywnie, gdzie ciężko skleić jakikolwiek sensowny blok. Do końca okna transferowego jeszcze miesiąc, jeśli jednak nowe nabytki nie wypalą zostanie bardzo mało czasu na korekty nim będzie za późno.

Z pewnością należy pochwalić stawianie na młodych, perspektywicznych zawodników. Z drugiej strony ich obecność jest zauważalna głównie w formacji defensywnej. Atak to całkowita zagadka, którą był również rok temu. Kibice muszą tu liczyć przede wszystkim na skuteczne działania skrzydeł oraz bramkostrzelność nowego, francuskiego napastnika. Piast musi także czym prędzej wzmocnić środek pola, jeśli nie chce powtórki sprzed roku i rozpaczliwej walki o utrzymanie do samego końca. Każdy wynik powyżej 10. miejsca w tabeli trzeba rozpatrywać jako ogromny sukces.

Wspieraj nas - udostępnij!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *