Demontaż Lechii Gdańsk: nie ma kim zagrać sparingu?
Zarząd spadkowicza z Gdańska utrzymuje status quo. Już w sobotę, 27 czerwca, Lechia ma rozegrać pierwszy mecz kontrolny. Tylko kim? Sytuacja niebezpiecznie zaczyna przypominać tę z przygotowań do sezonu 2023/2024. Biało-Zieloni musieli wówczas odwołać sparing z powodu braku odpowiedniej liczby piłkarzy. Kto został do dyspozycji?
Fatalny początek okresu przygotowawczego przed sezonem 2026/2027
Kadra Lechii Gdańsk dosłownie rozsypuje się na oczach kibiców. Minął już ponad miesiąc od odejścia Johna Carvera, a Lechia wciąż nie ogłosiła docelowego trenera. Na pierwszym treningu zameldowało się jedynie 16 zawodników, a to przy mocnym zaciągu z klubowej akademii.

Treningi tymczasowo prowadził duet: Kevin Blackwell i Krzysztof Brede. Nadal niewiadomo, kto obejmie drużynę, ale coraz częściej spekuluje się, że swoją szansę otrzyma w końcu Brede — o czym wspominał m.in. dobrze poinformowany Michaeel La Gostiee. Pogłoski te odbijają się głośniejszym echem w obliczu kolejnych rozmów, które kończyły się fiaskiem. Stokowiec, Kolendowicz, Szwarga, Piszczek, Feio — lista odmawiających Lechii jest długa, a upływający czas działa na jej niekorzyść.
Zrealizowane i prawdopodobne odejścia z Lechii po spadku
W wyliczaniu kolejnych odchodzących z klubu piłkarzy można się pogubić. Najpierw poinformowano o zakończeniu wypożyczeń (Anton Tsarenko, Alex Paulsen, Aleksandar Ćirković i Maksym Diachuk) oraz zakończeniu współpracy z Miłoszem Kałahurem, Bohdanem Sarnavskyim oraz Matejem Rodinem. Później z klubem swoje kontrakty rozwiązali kolejno Dawid Kurminowski (wtorek), Matúš Vojtko (środa) oraz Bartłomiej Kłudka (czwartek). Aż strach sprawdzać dzisiejsze komunikaty z klubu, a warto podkreślić, że kadra już została mocno odchudzona.

Bogdan Viunnyk jest do wyciągnięcia. Napastnik z Ukrainy chciałby kontynuować grę w Ekstraklasie lub poza Polską. Toczyły się rozmowy o jego przenosinach do Śląska Wrocław, ale Paolo Urfer miał oczekiwać za 24-latka około pół miliona euro, co dla beniaminka z Wrocławia miało być ceną zbyt wygórowaną. Jego odejście jest jednak prawdopodobne. Rifet Kapić także chciałby zmienić klub, a najgłośniej mówiono w tym kontekście o Pogoni Szczecin. Pożegnać się z kapitanem Lechii nie chcieliby z kolei włodarze klubu, którzy Bośniaka cenią wysoko. W jego kontrakcie ma znajdować się klauzula wykupu, ale opiewająca na sporą kwotę.

Ivan Zhelizko, Camilo Mena oraz Tomas Bobcek to gorące nazwiska na polskim rynku. Od liczby zainteresowanych klubów można dostać zawrotów głowy, więc piłkarze mogą przebierać w ofertach. Najbliżej odejścia obecnie jest Camilo Mena. Spekulowano o Widzewie Łódź, Trabzonsporze czy Palmeiras. Do klubu miała wpłynąć najnowsza oferta z brazylijskiego Botafogo. Wartość Kolumbijczyka według Transfermarkt wynosi 4 miliony euro, lecz w jego kontrakcie zawarta jest klauzula wykupu, która ma wynosić około połowę tej kwoty.
Zhelizko także jest bliski zmiany barw. Usługami Ukraińca interesują się w Serie A (Bologna i Torino), Szachtar Donieck oraz kluby z Ekstraklasy – Lech Poznań oraz Widzew Łódź. To właśnie w nim – obok Tomasa Bobcka – Paolo Urfer ma widzieć największe szanse na konkretny zastrzyk gotówki. Według medialnych doniesień, kluby zainteresowane pozyskaniem defensywnego pomocnika musiałyby zainwestować przynajmniej około 4 milionów euro.
Oczekiwania za najlepszego strzelca Lechii mają być jeszcze większe, a o zainteresowaniu nim z przeróżnych zakątków świata czytamy nieustannie od miesięcy. Choć jego wartość rynkową szacuje się na osiem milionów euro, w obliczu spadku bardziej realna kwota sprzedaży powinna zamknąć się w okolicach pięciu. Lista klubów zainteresowanych pozyskaniem Słowaka jest długa: AS Monaco, Olympique Lyon, Samsunspor, Trabzonspor, Widzew Łódź, Hamburger SV czy Werder Brema. Najbardziej prawdopodobne wydają się obecnie przenosiny do Niemiec, choć transfer może zablokować potencjalny zabieg, któremu napastnik ma się poddać w najbliższym czasie.

Z wypożyczenia do Wieczystej Kraków wraca także Ellias Olsson, lecz prawdopodobnie przy Traugutta nie zabawi długo. Szwed chciałby zmienić otoczenie, a i sam klub chętnie odciążyłby budżet z jego wysokiej gaży.
Lechia Gdańsk – Petrolul: czy będzie kim zagrać?
Obszerna lista piłkarzy, których odejście może zostać ogłoszone w każdej chwili, to nie jedyny problem przed meczem kontrolnym z rumuńskim zespołem. Alvis Jaunzems leczy kontuzję, podobnie jak Viunnyk. Indrit Mavraj dopiero wraca do gry po urazie i jego występ stoi pod dużym znakiem zapytania.

Z pierwszą drużyną okres przygotowawczy rozpoczęło z kolei sześciu piłkarzy z klubowej akademii: Kacper Gutowski, Wojciech Madej, Antoni Ziółkowski, Bartosz Szczepankiewicz, Dorian Sinkiewicz oraz Martin Szczerbiński.
Poza młodym narybkiem i piłkarzami „jedną nogą poza klubem” w meczu sparingowym możemy zobaczyć piłkarzy takich jak: Szymon Weirauch, Tomasz Wójtowicz, Kacper Sezonienko, Tomasz Neugebauer, Igor Bambecki, Rifet Kapić (który prawdopodobnie zostanie w Lechii), Michał Głogowski oraz nowy nabytek klubu, 18-letni Bakary Sonko.
Czy uda się z tego uformować odpowiednio silną jedenastkę, aby dobrze wypaść w pierwszym meczu kontrolnym? Odpowiedź prawdopodobnie poznamy w sobotnie popołudnie.
