Czy Ekstraklasa nie ma szczęścia do „Mundialowiczów”?
Pięciu zawodników z naszej rodzimej ligi wybiera się na tegoroczne Mistrzostwa Świata do Ameryki Północnej. Często polskie zespoły miały pecha do mundialowych powołań — sprzedawały graczy zbyt wcześniej lub nabywały ich za późno. Zdarzało się, iż drużyna gwiazdy naszej ligi nie kwalifikowała się na mistrzostwa. Bywały również sytuacje, iż to Ekstraklasa kreowała przyszłą gwiazdę mundialu…
Ciekawe przypadki Hondurasu
Kto pamięta Osmana Chaveza — byłego gracza Wisły Kraków, z którą zdobył mistrzostwo Polski w 2011 roku? Solidny obrońca z Hondurasu właśnie w Polsce świętował największe triumfy klubowe. Mógł również cieszyć się mundialami w RPA w 2010 roku i Brazylii w 2014. Pech chciał, że Wisła zakupiła Chaveza w sierpniu 2010, a więc niespełna miesiąc po Mistrzostwach Świata. Co więcej, w lutym 2024 roku Biała Gwiazda oddała Honduranina na roczne wypożyczenie do ligi chińskiej. Sprawiło to, iż Chavez w protokołach mundialu w Brazylii widniał jako zawodnik QD Jonoon, a nie Wisły. Drużyna z Krakowa „wstrzeliła” się z zatrudnieniem Chaveza idealnie pomiędzy wielkimi turniejami.

O pechu może również mówić Lech Poznań. FIFA hojnie „nagrodziła” strefę CONCACAF licznymi wakatami na mundialu, w związku z rolą gospodarzy aż trzech krajów tej federacji. Idealny moment dla Hondurasu na triumfalny powrót na Mistrzostwa Świata? Niby tak, ale lepsze w grupie eliminacyjnej okazało się… Haiti! Ku pokrzepieniu serc Los Catrachos, dopiero na 3. miejscu uplasowała się Kostaryka. Dlaczego to zmarnowana okazja dla Lecha? Przede wszystkim to stracona szansa na pokazanie się Luisa Palmy szerszej publiczności. Gwiazdor Kolejorza święcił ogromne triumfy w minionym sezonie, a udział na mundialu byłby szansą na podbicie jego wartości. Wówczas, gdy Ekstraklasa posiada najlepszego Honduranina w historii ligi, jego kraj nie kwalifikuje się na Mistrzostwa Świata w znacząco ułatwionych kwalifikacjach…
Ogromny pech Irańczyka
Inna gwiazda Lecha — Ali Gholizadeh — był zdecydowanym pewniakiem do reprezentowania Iranu na tegorocznym Mundialu. W 2022 roku w Katarze zanotował nawet asystę w starciu grupowym przeciwko Anglii (ogólnie zagrał w każdym meczu Persów na tamtym turnieju). Pech chciał, iż wówczas gdy gra dla Lecha, co chwilę zdarzają mu się bolesne kontuzje. Aktualna z pewnością boli jeszcze bardziej, gdy przepadła mu szansa na mundial, w którym Iran ma całkiem duże szanse na wyjście z grupy. Tymczasem mistrz Polski, posiadając naprawdę szerokie grono reprezentantów krajów, nie wysyła do Ameryki Północnej żadnego…

Od Ekstraklasy do mundialu…
Znamy takie sytuacje, gdy klub pozbywa się zawodnika, a ten kilka miesięcy później odnosi sukcesy z innym zespołem, a nawet startuje w szeregach drużyny narodowej na prestiżowym turnieju. Nie inaczej jest z kilkoma przykładami z Ekstraklasy, dla których polska liga była trampoliną do mniejszej lub większej międzynarodowej kariery.
Sięgnijmy dekadę wstecz i zajrzyjmy do Gdańska. Wówczas nastoletni bramkarz Manchesteru United — Vanja Milinković-Savić zostaje kupiony przez Lechię. Ogromny talent, rok później zostaje dostrzeżony przez włoski klub Torino. Wtedy właśnie jego kariera nabrała rozpędu. Dzisiaj, w barwach Napoli, jest jednym z najlepszych bramkarzy Serie A. Zagrał również pełną liczbę minut na Mundialu w Katarze, a Lechia może mówić o 2,5 mln euro zainkasowanych za Serba jako — z perspektywy czasu — zdecydowanie zaniżonej kwocie sprzedaży.
Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku dwóch graczy Legii Warszawa. Aleksandar Prijović miał okazję rozegrać 1 mecz na mundialu w 2018 roku w barwach Szwajcarii. Jeszcze rok wcześniej reprezentował stołeczny klub, w którym nie był nadzwyczajnie skuteczny. Przeniósł się do greckiego PAOK-u Saloniki, i tam zaczął strzelać jak natchniony, co doprowadziło do powołania do — bądź co bądź — silnej europejskiej reprezentacji.

Sukcesy narodowe swego czasu świętował również Josip Juranović. Po udanym sezonie 2020/2021 w barwach Legii, zamienił Wojskowych na szkocki Celtic Glasgow. Owocna przygoda na wyspach sprawiła, iż Chorwat nie tylko został powołany na Mistrzostwa Świata w Katarze, ale również stał się podstawowym zawodnikiem trzeciej reprezentacji tamtego mundialu!
Równie udaną przygodę po pobycie w Ekstraklasie zaliczył Kanadyjczyk — Steven Vitoria. Zawodnik, grający dla Lechii Gdańsk w latach 2016-2019 został powołany na turniej w Katarze w 2022 roku, wówczas gdy reprezentował portugalskie Chaves. Rozegrał pełną liczbę spotkań w fazie grupowej, jako już bardzo doświadczony defensor.
… i z mundialu do Ekstraklasy
Z drugiej strony, mieliśmy w Ekstraklasie kilku graczy już doświadczonych w bojach na mundialach, w tym dwóch mistrzów świata! Benjamin Mendy (aktualnie w Pogoni Szczecin) zdobył najważniejszy tytuł w 2018 roku z reprezentacją Francji, a Lukasowi Podolskiemu (Górnik Zabrze) ta sztuka udała się w 2014 roku.

Aktualnie, mamy do czynienia z jeszcze większą liczbą „mundialowiczów” w Ekstraklasie. W 2022 roku Kamerun był reprezentowany przez Jeana Pierre’a Nsame (Legia Warszawa), a USA przez Kellyna Acostę (Pogoń Szczecin). W barwach Ghany w Katarze występował natomiast Osman Bukari (Widzew Łódź), Lukas Lerager był jednym z kluczowych elementów duńskiej układanki na turnieju w 2022 roku. Wcześniej wspomniany Ali Gholizadeh również ma na koncie jeden mundial.
Sięgając głębiej w przeszłość nie należy zapominać o Serbie Milosie Krasiciu, grającym na Mistrzostwach w 2010 roku (Lecha Gdańsk 2015-2018). Barwy Lechii przybierał w 2013 roku Daisuke Matsui — reprezentant Japonii na mundialu w RPA. Generalnie, polskie kluby lubiły wyłapywać doświadczonych w tamtym turnieju zawodników. Za przykład niech służą: Słowacy Dusan Kuciak, Miroslav Stoch oraz Dusan Pernic, Słoweńcy Erik Jendrisek, Marko Suler, Dalibor Stevanović oraz Andrej Komac, czy Serb Ivan Obradović. Natomiast Danijel Ljuboja to reprezentant na ostatnim turnieju Serbii i Czarnogóry — Mistrzostw Świata 2006.

Co przyniesie przyszłość?
Przykładów tego rodzaju zawodników jest jeszcze więcej. Wystarczy przejrzeć archiwa międzynarodowych turniejów, aby zauważyć iż piłkarze z przeszłością lub przyszłością w Ekstraklasie przewijali się przez niemal każdy mundial w XXI wieku. Teraz, będziemy obserwować 4 zawodników, którzy niegdyś reprezentowali polskie kluby. Luka Vusković, Rodrigo Zalazar, John Yeboah oraz Jasper Karlstrom będą chcieli udowodnić, iż umiejętności nabyte m.in. w Ekstraklasie mają przełożenie również na tak prestiżowe rozgrywki.
