fot. Mateusz Litra | PolskaGola.Info

Przygotowania do sezonu 2026/2027 — Legia Warszawa

Poprzedni sezon był dla Legii jednym z najgorszych w współczesnej historii klubu. Choć przygotowania do sezonu napawały optymizmem, finalnie już zimą było wiadomo, że sezon jest spisany na straty. A jak prezentują się Wojskowi przed tym sezonem?

Cięcia kosztów

Wszyscy wiemy, jak wyglądała końcówka sezonu w Warszawie. Po zmianie trenera na Marka Papszuna i utrzymaniu przez niego Legii na bezpiecznym miejscu zaczęły się pojawiać nadzieje na to, że drużyna da radę jednak skończyć sezon w Top 5. Dzięki temu stołeczny klub zagrałby w pucharach, utrzymałby kliku piłkarzy którym kończyły się kontrakty i zarobił więcej pieniędzy. Niestety wyniki ostatniej kolejki nie ułożyły się wystarczająco dobrze i Legia skończyła tuż pod miejscami premiowanymi awansem do Europy. A więc zarobki z zeszłego sezonu były mniejsze niż zakładano.

fot. Maciej Gillert

No właśnie, bo to pieniądze były największym znakiem zapytania w tym okienku. Mówi się, że zarząd przez olbrzymie wydatki rok temu, które nie dały oczekiwanych wyników, musiał ostro ciąć koszty. Stąd tyle nieprzedłużonych kontraktów, tak mało transferów i podwyżki cen karnetów. Ale czy Legia tak zmienioną kadrą da radę coś ugrać w tym sezonie?

Masowe pożegnania

Ze stołecznym klubem po tym sezonie pożegnało się aż 17 piłkarzy. Oczywiście o odejściu części z nich było już wiadomo pod koniec sezonu: Juergen Elitim, Radovan Pankov, Kacper Tobiasz, Patryk Kun i Ermal Krasniqi zostali pożegnani po ostatniej kolejce, gdyż klub nie przedłużył z nimi kontraktów. Chwile po sezonie ogłoszone zostało odejście Artura Jędrzejczyka. Później trwała saga z Jean-Pierre Nsame. Napastnik po wakacjach wrócił do Polski, ale do… Szczecina. I to właśnie w Pogoni zagra w nadchodzącym sezonie. Nieprzedłużenie tego kontraktu było ciosem dla warszawskich kibiców. Ale to był dopiero początek lawiny odejść z Legii.

fot. Mateusz Litra | PolskaGola.Info

W ostatnich tygodniach Legia zdecydowała się na masowe rozwiązywanie kontraktów i nieprzedłużanie ich z młodzieżowcami. W taki sposób z klubu odeszli Kacper Urbański, Pascal Mozie, Igor Strzałek czy Jakub Adkonis. Oprócz nich wolną rękę dostali też trzej młodzi bramkarze, czyli Wojciech Banasik, Marcel Mendes-Dudziński i Gabriel Kobylak, którzy bez problemu znaleźli sobie angaże w innych klubach (dwóch w Ekstraklasie, Banasik w Polonii Bytom). Po rozwiązaniu kontraktu do słoweńskiego Mariboru odszedł Claude Goncalves . I tak kadra Legii skróciła się o 15 zawodników bez wpływu do kas klubu. A co z pozostałą dwójką transferów wychodzących? Jedynymi piłkarzami, za których ktoś był chętny zapłacić byli: Jan Leszczyński, który za 3 miliony odszedł do niemieckiej Borussii Monchengladbach i Sergio Barcia, za którego SC Braga zapłaciła 1,5 miliona. A kto wie, może to nie koniec czyszczenia szatni?

Nowości?

Z transferami przychodzącymi do klubu jest za to skromnie i tanio. Trzy transfery Legia ogłosiła jeszcze pod koniec sezonu. Ulubieniec Marka Papszuna — Zoran Arsenić — dołączył do Legii po zakończeniu kontraktu w Rakowie. Do niego chwile później dołączył dotychczasowy bramkarz Motoru Lublin, czyli Ivan Brkić. Ostatnim transferem przed wyjazdem na obóz do Niemiec był Łukasz Zjawiński, czyli wychowanek Legii, który miał świetny sezon w Polonii Warszawa.

Już w trakcie obozu do drużyny dołączył pierwszy transfer spoza polskiej ligi, czyli Robert Deziel Junior. Amerykanin do tej pory grał w drugiej drużynie Bayernu, lecz po zakończeniu kontraktu przeniósł się do Warszawy, gdzie zaprezentował się dobrze w meczach towarzyskich. Ostatni dotychczasowy transfer również był darmowy. Tym razem było to wypożyczenie z opcją wykupu czeskiego pomocnika Michala Sevcika. Transfer chyba najciekawszy ze wszystkich w tym okienku, gdyż jest to piłkarz, który jeśli dostanie poważną szanse, może dać Legii dużo pozytywów w ofensywie. I to byłoby na tyle, jeśli chodzi o transfery przychodzące do klubu. Tak przynajmniej można wnioskować ze słów Marka Papszuna, który będzie musiał mocno rzeźbić w tym sezonie.

Jak to wygląda w praktyce?

Okres przygotowawczy był dla Legii bardzo intensywny. Jeszcze na obozie w Niemczech warszawska drużyna rozegrała dwa mecze kontrolne: wygrany 2:0 mecz z Bayernem II i zremisowane 2:2 spotkanie z Nurnbergiem II. Potem Legia wróciła do LTC i tam rozegrała jeszcze 5 meczów przed sezonem. Wygrała z Hapoelem, Trencinem, Radomiakiem, Pogonią Grodzisk Mazowiecki i przegrała z Arisem Limassol. Na podstawie tych spotkań, skład na pierwszy mecz ligowy może prezentować się mniej więcej tak:

Największe braki kadrowe Legia ma w środku obrony. W tej formacji dostępni są tylko Kamil Piątkowski, Zoran Arsenić, Rafał Augustyniak i Robert Deziel Junior. Przy grze trójką z tyłu jest to bardzo wąska rotacja, więc Marek Papszun będzie musiał szukać kolejnego Jana Ziółkowskiego w drużynach młodzieżowych. Być może będzie nim Bartosz Korżyński, który był z drużyną na obozie w Niemczech i grał w meczach kontrolnych.

Najlepiej ilościowo jest obsadzona ofensywa, lecz jakość jej może być wątpliwa, więc gdybym miał wyróżnić jakąś formacje na plus to byłaby to bramka. Otto Hindrich i Ivan Brkić byli w zeszłym sezonie jednymi z lepszych bramkarzy w Ekstraklasie. Na niekorzyść Marka Papszuna — nie mogą być w tym samym momencie na boisku, więc szkoleniowiec będzie musiał zadecydować kto będzie jedynką. Ja stawiam na Otto Hindricha, który po przyjściu zimą od razu wygryzł z bramki Kacpra Tobiasza.

fot. Mateusz Litra | PolskaGola.Info

Podsumowanie

Czy dobrzy bramkarze wystarczą, by Legia zmazała tragiczny wynik w zeszłym roku i brak gry w Europie w tym? A może Marek Papszun dostanie oświecenia i bohaterami Legii będą młodzieżowcy? Ciężko przewidzieć co się wydarzy w Warszawie. W zeszłym roku każdy był pełen optymizmu, a wyszło jak wyszło. Więc może w tym będzie odwrotnie? Ja osobiście przewiduje pewne miejsce w środku tabeli. Ale czy to wystarczy by Marek Papszun utrzymał gorący fotel szkoleniowca Legii? Tego dowiemy się w maju, a może nawet wcześniej…

Wspieraj nas - udostępnij!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *