fot. Maciej Gillert

Najlepiej punktujący trenerzy w polskiej Ekstraklasie

Przez lata na najwyższym szczeblu rozgrywek w Polsce pojawiło się wielu trenerów, którzy osiągali świetne rezultaty. Jednym z głównych kryteriów oceny skuteczności szkoleniowców pozostaje oczywiście dorobek punktowy. Kto zasługuje na szczególne wyróżnienie? Z kogo sympatycy Ekstraklasy mogą być dumni? Za którymi szkoleniowcami można zatęsknić? Przedstawiamy ranking TOP 10 najlepiej punktujących trenerów, jacy pracowali w naszej rodzimej lidze.

Dean Klafurić (Legia Warszawa)

Jedna z najbardziej nietypowych historii trenerskich w Ekstraklasie ostatnich lat. Z całą pewnością nie zalicza się do ścisłej elity trenerów z doświadczeniem w polskiej lidze, ale jego przypadek jest wyjątkowy i warty wyróżnienia.

fot. Maciej Gillert

Chorwat rozpoczął pracę w Warszawie na początku września 2017 roku. Został zatrudniony jako asystent, gdy nowym szkoleniowcem Legii został Romeo Jozak. Co ciekawe, sam Jozak wówczas pierwszy raz sprawdzał się w roli pierwszego trenera. Wcześniej pracował przy reprezentacjach Libii oraz Chorwacji i w chorwackich klubach – Dinamo Zagrzeb oraz NK Osijek. Pełnił różne funkcje – od asystenta trenera, przez dyrektora sportowego, dyrektora technicznego, na szefie działu młodzieżowego kończąc. Inauguracyjny sezon w roli mentora drużyny nie zakończył się jednak dla niego najlepiej. Legia Warszawa zrezygnowała z jego usług już po 7 miesiącach, a w połowie kwietnia do akcji wkroczył właśnie Klafurić.

Po 31 kolejkach Legia plasowała się na drugiej pozycji w lidze z takim samym dorobkiem punktowym, co Jagiellonia Białystok, tracąc do liderującego wtedy Lecha Poznań zaledwie jedno oczko. Klafurić miał objąć zespół jako tymczasowy opiekun, a włodarze nie planowali, by został na dłużej. Chorwat zaczął jednak z miejsca osiągać fantastyczne rezultaty!

fot. Maciej Gillert

W pozostałych ligowych meczach zanotował 5 zwycięstw i jeden remis, dzięki czemu Legia wywalczyła mistrzostwo kraju, ale i triumfowała także w Pucharze Polski – pokonując po drodze Górnika Zabrze i Arkę Gdynia.

Początek kampanii 2018/2019 nie był już tak udany – klęska w walce o Superpuchar, porażka na inaugurację Ekstraklasy z Zagłębiem Lubin, a później przegrany dwumecz ze Spartakiem Trnava w 2. rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów. Dean Klafurić został zwolniony, ale zanim do tego doszło, poprowadził Legię w 15 spotkaniach ze statystyką punktową na poziomie 2,27! To najlepszy bilans w historii szkoleniowców Ekstraklasy, którzy prowadzili zespół minimum w 5 meczach.

Ferenc Szusza (Górnik Zabrze)

Przy tej historii musimy znacząco cofnąć się w czasie, bo aż do roku… 1970. Kampania 1969/1970 zakończyła się dla Górnika 3. miejscem w tabeli i triumfem w Pucharze Polski. Przed węgierskim szkoleniowcem postawiono jasny cel: powrót na szczyt.

fot. Górnik Zabrze | gornikzabrze.pl

Format rozgrywek wyglądał wówczas zgoła inaczej, niż ten znany dziś. Ekstraklasa liczyła jedynie 14 drużyn, a najlepsi w Europie mierzyli się w Pucharze Zdobywców Pucharów UEFA. Węgier swoje zadanie w Zabrzu zrealizował znakomicie – zdobył mistrzostwo Polski z 5 punktami przewagi i dotarł do ćwierćfinału europejskich rozgrywek, gdzie poległ w dwumeczu z Manchesterem City.

Osiągnięcia trenera były godne uznania, biorąc pod uwagę wszystkie 33 spotkania rozegrane przez Górnik z nim u steru, przeciętna zdobycz wynosiła aż 2,15 punktu na mecz! Klub był jednak w kontakcie z Antonim Brzeżańczykiem, a Węgier po sezonie musiał rozglądać się za nowym pracodawcą. Znalazł go bardzo szybko. Po przygodzie w Zabrzu trafił do Hiszpanii, gdzie pracował przez wiele lat w Realu Betis czy Atlético Madryt.

Stanislav Cherchesov (Legia Warszawa)

Rosyjski trener bez wątpienia należy do grona najlepszych szkoleniowców stołecznego klubu w XXI wieku. Jako człowiek charyzmatyczny i sympatyczny, w szatni z kolei niezwykle wymagający i surowy. Zespół objął w październiku 2015 roku, a jego cel był oczywisty – wywalczyć z Legią mistrzostwo Polski.

fot. Maciej Gillert

Cherchesov słynął z twardej ręki i bycia blisko kibiców, przez co w Warszawie zyskał ogromną sympatię i szacunek. Znany był między innymi z intensywnych zimowych obozów, z naciskiem na formę fizyczną i charakter drużyny. Jego metody najwyraźniej były niezwykle skuteczne – Legioniści pod jego wodzą zakończyli sezon 2015/2016 z dubletem – mistrzostwo kraju oraz Puchar Polski.

Zespół prowadził w 35 meczach, w których uzyskał 23 zwycięstwa, 6 remisów i 6 porażek. Wyjątkowa średnia zdobywanych punktów 2,14 punktu na mecz nie tylko uczyniła go jednym z najskuteczniejszych szkoleniowców w Ekstraklasie, ale była także jego najlepszym bilansem w karierze trenerskiej.

fot. Maciej Gillert

Jego przygoda w Legii zakończyła się równo z końcem niezwykle udanego sezonu. Kontrakt został rozwiązany za porozumieniem stron, a dlaczego? Włodzarze klubu twierdzili, że mają plan rozwoju, do którego Rosjanin nie chciał się dostosować. Rok wcześniej zapewniali z kolei, że… ich wizje pokrywają się ze sobą w pełni. Ponadto zarząd utyskiwał nad stylem gry i niechęci do stawiania na młodych zawodników. Problemem miał być także sztab Czerczesova, który nie spełniał oczekiwań. Podczas negocjacji Rosjanin nie zgodził się na rezygnację ze swoich współpracowników i właśnie ta nieustępliwość przesądziła o jego odejściu.

Dan Petrescu (Wisła Kraków)

Przygodę rumuńskiego trenera w Polsce naprawdę trudno ocenić. Objął Wisłę w grudniu 2005 roku i przepracował w niej nieco ponad 9 miesięcy. Do dziś wśród sympatyków Białej Gwiazdy opinie o szkoleniowcu są bardzo podzielone. Część kompletnie go nie docenia, natomiast inni uważają go za jednego z największych fachowców, jacy pracowali w klubie, tylko zrezygnowano z jego usług zbyt wcześnie.

fot. cfcunofficial (Chelsea Debs) London | CC BY-SA 4.0 (modyfikowane)

W sezonie 2005/2006 krakowska drużyna musiała zadowolić się wicemistrzostwem Polski, tracąc do triumfującej Legii zaledwie 2 punkty. Mimo tego, w trakcie 13 kolejek – do końca rozgrywek – Petrescu miał naprawdę niezłe rezultaty: 10 zwycięstw, remis i dwie porażki.

W kolejnej kampanii zdążył poprowadzić zespół jedynie w 7 spotkaniach ligowych. W Pucharze UEFA udało się wyeliminować SV Mattersburg, ale w kolejnej rundzie Wiślacy polegli w starciu z greckim średniakiem – Iraklis Saloniki. Kompromitacja na europejskiej arenie doprowadziła do zwolnienia Petrescu. Gwiazdor rumuńskiego futbolu i były piłkarz Chelsea punktował jednak bardzo okazale. 14 zwycięstw, 6 remisów i 3 porażki (każda ze stratą tylko 1 bramki), a przy tym bilans bramkowy 34:14 – imponujący rezultat. Jego średni dorobek punktowy na mecz o wartości 2,09 pozostaje jednym z najwyższych w historii Ekstraklasy.

Michal Gašparík (Górnik Zabrze)

fot. Górnik Zabrze | gornikzabrze.pl

43-letni Słowak objął drużynę Górnika z początkiem lipca 2025 roku. Pracuje w klubie bardzo krótko, bo (na dzień 18 października) zaledwie 109 dni, ale wejście do Ekstraklasy ma wyśmienite, co pozwoliło mu znaleźć się w owym rankingu. Możliwa przegrana w dzisiejszym meczu z Koroną Kielce może znacząco obniżyć jego miejsce w stawce, ale nadal utrzymałby się w elicie. Po 12 meczach wywalczył z zespołem 8 zwycięstw i zanotował remis oraz 3 porażki, co daje średnią punktów 2,08 na mecz i bilans bramkowy 21:9.

Henning Berg (Legia Warszawa)

Norweg objął stanowisko trenera Legii Warszawa w grudniu 2013 roku, zastępując Jana Urbana. Jego zatrudnienie było szeroko komentowane w mediach, a klub zapowiadał go jako trenera z międzynarodowym doświadczeniem, który miał pomóc Legii w osiągnięciu sukcesów na europejskiej arenie. Szkoleniowcowi nie brakowało sukcesów z klubem, lecz mimo tego przepracował w nim 654 dni, by zostać zastąpionym przez… Stanislava Cherchesova, innego z bohaterów tego rankingu.

fot. Legia Warszawa | legia.com

W pierwszym sezonie z Norwegiem na ławce Legii udało się wygrać ligę i to z dużą przewagą punktową nad odwiecznymi rywalami z Poznania. W drugim klub osiągnął sukces na arenie międzynarodowej – nie udało się wywalczyć awansu do Ligi Mistrzów, ale w Lidze Europy Legia dotarła do fazy grupowej. Tam rywalizując z Trabzonsporem, KSC Lokeren oraz Metalistem Charków stołeczny klub wywalczył 5 zwycięstw – awansując z pierwszego miejsca – by dopiero w rundzie zasadniczej polec w starciu z Ajaxem Amsterdam. Legioniści triumfowali także w Pucharze Polski, a fazę zasadniczą Ekstraklasy zakończyła na fotelu lidera, by… w rundzie finałowej stracić zaledwie jedno oczko do Lecha Poznań i zadowolić się wicemistrzostwem kraju.

Kampania 2015/2016 rozpoczęła się od przegranego boju o Superpuchar Polski, ale podopieczni Berga ponownie dotarli do fazy grupowej Ligi Europy. Tam Norweg poległ w starciach z SSC Napoli i duńskim FC Midtjylland, a niebawem później został zwolniony. Trener pozostawił drużynę na 4. miejscu w stawce i 10 punktami straty do liderującego Piasta Gliwice. Henning Berg stał na czele Legii w 97 spotkaniach – 60 zwycięstw, 16 remisów oraz 21 porażek. Z zespołem pożengał się z bilansem bramkowym 180:87 oraz zdobywając średnio 2,02 punktu co mecz, a to czyni go jednym z najskuteczniejszych trenerów polskiej ligi w historii.

Henryk Kasperczak (Wisła Kraków, Górnik Zabrze)

Legenda Stali Mielec i ważny zawodnik reprezentacji Polski, a po karierze piłkarskiej – trener z olbrzymim bagażem doświadczeń. Gdyby liczyć jego punkty gromadzone tylko podczas pierwszej kadencji za sterami Białej Gwiazdy, znalazłby się w absolutnej czołówce.

fot. Piotr Brydak

Prowadził Wisłę Kraków od marca 2002 roku do grudnia 2004 roku. Jego rezultaty należy docenić podwójnie z uwagi na długość i ciągłość tego pasma sukcesów. Wówczas zgromadził 120 meczów, w których triumfował aż 84 razy i zaliczył po 18 remisów oraz porażek. Wisła miała za jego kadencji bilans bramkowy 315:122, a średnia zdobywanych punktów wynosiła 2,25! Wywalczył dwa mistrzostwa kraju i dwa razy odniósł sukces w Pucharze Polski!

To właśnie z nim u steru drużyna w sezonie 2002/2003 ogrywała w Pucharze UEFA takie ekipy jak Parma Calcio 1913 czy FC Schalke 04, odpadając z rozgrywek dopiero w 1/8 finału po zaciętym boju (4:5) z Lazio Rzym. W kolejnych dwóch kampaniach Biała Gwiazda nie zdołała awansować do decydujących etapów ani w Lidze Mistrzów, ani Pucharze UEFA. Włodarze oczekiwali, że Kasperczak podpisze aneks do umowy, według której miał zrezygnować z pieniędzy, jeśli nie uda mu się zrealizować celu, jakim miał być awans do Ligi Mistrzów. Cóż za zdziwienie – Kasperczak nie przyjął zaproponowanych warunków, a klub odsunął go od obowiązków. Nowym szkoleniowcem Wisły został Verner Licka, który popracował w Krakowie raptem nieco ponad pół roku.

fot. Radek182  | CC BY-SA 4.0 (modyfikowane)

Na tym jednak nie zakończyła się przygoda Kasperczaka z polską ligą. We wrześniu 2008 roku objął Górnika Zabrze, w którym zanotował fatalny okres. Jego zadaniem było utrzymać zespół w Ekstraklasie, a tego z przeciętną skutecznością punktową na poziomie… 1,00 nie udało się osiągnąć. Po sezonie 2008/2009 Górnik spadł do niższej ligi, a kontrakt z trenerem został rozwiązany.

Po ponad roku bez zatrudnienia Kasperczak ponownie trafił do Wisły Kraków, z którą w ćwierćfinale odpadł z Pucharu Polski po przegranym dwumeczu z Lechią Gdańsk. Sezon udało się jednak zakończyć wicemistrzostwem Polski i eliminacjami Ligi Europy na inaugurację sezonu 2010/2011. Biała Gwiazda, zaczynając rywalizację od drugiej rundy, pewnie rozprawiła się z FK Siauliai, by na kolejnym etapie odpaść z azerskim Karabachem (2:4). Po tej porażce Kasperczak poddał się do dymisji, a klub przyjął jego rezygnację.

Podsumowując jego trenerskie osiągnięcia w Ekstraklasie, łącznie było to 161 spotkań, a w tym 98 zwycięstw, 29 remisów i 34 porażki. Stosunek bramkowy jego podopiecznych wynosił 361:160, a średnia zdobywanych punktów – mimo feralnego okresu w Górniku Zabrze – wynosiła 2,01, co wciąż plasuje Kasperczaka w ścisłej czołówce pod tym względem.

Marek Papszun (Raków Częstochowa)

W zestawieniu najlepiej punktujących szkoleniowców pracujących w Ekstraklasie na swoje miejsce zapracował nadal aktywnie działający Marek Papszun. Oczywiście bierzemy pod uwagę jego osiągnięcia z częstochowskim klubem od momentu awansu do Ekstraklasy (od sezonu 2019/2020).

fot. Raków Częstochowa | rakow.com

Na dzień 18 października 2025 roku Papszun przy obu podejściach do pracy z klubem przepracował łącznie… 3 103 dni! Z Medalikami dwukrotnie sięgał po Puchar Polski, dwukrotnie triumfował w Superpucharze, a w sezonie 2022/2023 udało się zdobyć historyczne mistrzostwo kraju. To właśnie z nim u steru klub przeszedł drogę od Betclic 2. Ligi do najwyższego poziomu rozgrywkowego w Polsce. Nie bez powodu jego nazwisko łączone było wielokrotnie z posadą w reprezentacji.

Postrzegany jest jako trener bardzo wymagający, stanowczy oraz oczekujący od swoich piłkarzy charakteru i zaadaptowania się do jego wizji taktycznej. Absolutna ikona Rakowa Częstochowa. Dotychczas (na dzień 18 października) pod okiem 51-letniego trenera piłkarze Rakowa rozegrali 273 spotkania, a sumując ich wyniki na przestrzeni lat, dorobek punktowy wynosi 1,99 punktu na mecz! Wynik absolutnie rewelacyjny biorąc pod uwagę tak długi okres pracy.

Ricardo Sá Pinto (Legia Warszawa)

Przygoda Portugalczyka z Legią Warszawa była krótka, intensywna i zakończyła się nagłym zwolnieniem. Miał gasić pożar po frustrującym początku sezonu, naznaczonym porażką w Superpucharze i odpadnięciem z europejskich pucharów. Wprowadził żelazną dyscyplinę i ciężką pracę, a jego styl „władzy absolutnej” początkowo budził uznanie.

fot. Mahdi Zare | CC BY-SA 4.0 (modyfikowane)

Jego krewki charakter szybko stał się jednak powodem licznych konfliktów. Kłócił się z członkami sztabu Legii, sędziami, a nawet dziennikarzami. Mimo dobrych wyników jego impulsywny i konfliktowy charakter oraz ciągłe narzekanie stworzyły toksyczną atmosferę, która w ocenie władz klubu była nie do zniesienia w dłuższej perspektywie, co skutkowało rozstaniem się z trenerem po 231 dniach współpracy.

Podczas swojej pracy w stołecznym klubie wypracował jednak na tyle okazałą średnią punktową (1,93 na mecz), by znaleźć się w historycznej elicie Ekstraklasy. Legią kierował w 28 meczach, zwyciężał 16 razy i zanotował po 6 remisów oraz porażek. Stosunek bramek 46:31.

Niels Frederiksen (Lech Poznań)

Obecny trener Kolejorza jest najlepiej punktującym w historii klubu. 54-letni Duńczyk pracuje przy Bułgarskiej od początku lipca 2024 roku. W swoim pierwszym sezonie w Lechu zaliczył fatalną wpadkę w Pucharze Polski, ale wywalczył mistrzostwo kraju.

fot. Tomasz Kłuczyński, PolskaGola.Info

Uchodzi za trenera pragmatycznego i opanowanego, ale też komunikatywnego. Preferuje ofensywny styl gry, ale skupia się na szybkim wykorzystaniu fazy przejściowej po odbiorze piłki, a nie na monotonnym posiadaniu. Kluczowe elementy jego stylu to pressing i szybki odbiór piłki. W obecnie trwającej kampanii nie udało mu się zakwalifikować ani do Ligi Mistrzów, ani Ligi Europy. W pierwszym meczu Ligi Konferencji Lech pod jego wodzą pewnie rozprawił się jednak z Rapidem Wiedeń. Po 10 rozegranych meczach w lidze jego drużyna uzbierała 18 punktów i z jednym zaległym spotkaniem plasuje się na 6. miejscu w tabeli.

Dotychczas Frederiksen poprowadził swoich podopiecznych w 53 potyczkach, spośród których 31 razy triumfował, 8 remisował i poniósł 14 porażek. Bilans bramkowy Lecha pod jego wodzą to 104:62, a średnia uzyskiwanych punktów na poziomie 1,91 uczyniła go dziesiątym najskuteczniejszym pod tym względem trenerem w historii najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.

Najlepiej punktujący nie oznacza najlepszy

Przy pracy nad tym rankingiem wzięte pod uwagę były zdobycze punktowe podczas pracy trenerów na poziomie Ekstraklasy. Kolejne oczka z całą pewnością łatwiej jest zdobywać u steru hegemonów ligi, aniżeli w zespołach o mniejszym potencjale kadrowym. Na pojęcie „najlepszego trenera” składa się o wiele więcej czynników, niż gromadzone punkty i często w dużej mierze zależy ono od subiektywnych opinii. Najlepiej punktujący trenerzy Ekstraklasy w żadnym razie nie oznaczają więc najlepszych fachowców, jacy pracowali w naszej lidze, a zwyczajnie – tych najskuteczniejszych.

Budujące jest to, że zdecydowana większość opisywanych przypadków miała miejsce w XXI wieku, a trójka wyróżnionych trenerów nadal czynnie pracuje w polskich zespołach. Przez to też ten ranking może diametralnie zmienić się w przeciągu kilku spotkań. Z całą pewnością należy jednak docenić fachowców, których kunszt mogliśmy, a niekiedy wciąż możemy podziwiać w lidze.

Wspieraj nas - udostępnij!

Podobne wpisy

  • Runda jesienna sezonu 2025/2026: Bruk-Bet Termalica Nieciecza

    Sezon 2025/2026 miał być dla Słoników wyjątkowym powrotem na salony po trzech latach spędzonych na zapleczu Ekstraklasy. Oczekiwania kibiców były spore, bo klub dokonał szeregu wzmocnień, postawił na stabilizację szkoleniową…

    Wspieraj nas - udostępnij!
  • Co oni robią w Betclic 2. Lidze? Zmarnowane talenty?

    Na trzecim poziomie rozgrywkowym w Polsce nie brakuje zawodników, których kariery potoczyły się znacznie poniżej oczekiwań. W Betclic 2. Lidze gra wielu piłkarzy po zakrętach w swoich karierach lub po…

    Wspieraj nas - udostępnij!
  • Runda jesienna sezonu 2025/2026: Arka Gdynia

    Sezon 2025/2026 miał być dla Arki Gdynia wielkim powrotem do elity w dobrym stylu. Po długich latach spędzonych na zapleczu Żółto-Niebiescy przystępowali do rozgrywek PKO BP Ekstraklasy z nadzieją na…

    Wspieraj nas - udostępnij!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *