fot. Mirosław Koszyk | PolskaGola.Info

Jagiellonia jedną nogą w Lidze Europy. Czy aby na pewno?

Jagiellonia Białystok to klub, z którego polscy kibice od paru sezonów mogą być dumni. Ostatnie dwie kampanie w wykonaniu podopiecznych Adriana Siemieńca obfitowały w wygrane spotkania w europejskich pucharach. Dzięki pokonaniu w poprzedniej fazie eliminacji Rangersów, klub z Białegostoku jest już pewien występów w europejskich pucharach w przyszłym sezonie. Jedyne pytanie, jakie pozostaje, to czy będą to ponownie rozgrywki Ligi Konferencji, czy może Ligi Europy. Na drodze Jagiellonii do drugiego szczebla europejskich pucharów stoi gruzińska Iberia 1999. Jaki to rywal i czego możemy się po nim spodziewać?

Kawałek historii

Iberia 1999 to jeden z najmłodszych gruzińskich klubów występujących na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Jak wskazuje ich nazwa, powstali dopiero w 1999 roku, czyli dokładnie 79 lat później niż Jagiellonia.

Pierwszy raz w gruzińskiej ekstraklasie pojawili się dopiero w 2015 roku, ale bardzo szybko stali się czołową drużyną w kraju. Na swoim koncie mają trzy mistrzostwa Gruzji, z czego dwa ostatnie przypadają na sezony 2024 i 2025. Nigdy jednak nie zasmakowali gry w fazie zasadniczej europejskich pucharów. Sezon 2026/2027 będzie dla nich historyczny, gdyż już w tym momencie są pewni debiutu w europejskich pucharach. Nawet jeżeli podopieczni Adriana Siemieńca ich wyeliminują, „spadną” oni do Ligi Konferencji, dokonując historycznego występu w fazie zasadniczej europejskich pucharów.

Aktualna forma Iberii

Rozgrywki w Gruzji odbywają się w innym systemie niż w większości Europy. Gruzińska ekstraklasa rozgrywana jest w systemie wiosna — jesień, a nie, jak przykładowo w Polsce, jesień — wiosna. Oznacza to, że Iberia znajduje się obecnie na półmetku sezonu. Nie jest to jednak dobra informacja dla Jagiellonii. Klub z Białegostoku dopiero rozpoczyna sezon i w przeciwieństwie do Gruzinów dopiero wdraża się w nowe rozgrywki. Gruziński klub rozegrał już dwadzieścia spotkań ligowych, dzięki czemu miał sporo czasu, by wdrożyć nowe pomysły taktyczne i doprowadzić je do zadowalającego poziomu.

Trzeba jednak zaznaczyć, że ten sezon nie układa się idealnie dla Iberii. Na półmetku sezonu zajmują oni trzecie miejsce, ze stratą czterech punktów do lidera. Ostatnie spotkania w ich wykonaniu pozostawiają jednak wiele do życzenia. W ostatnich 10 ligowych pojedynkach wygrali zaledwie trzy, co nie jest wynikiem zadowalającym jak na mistrza kraju. W eliminacjach do europejskich pucharów również szło im w kratkę. Mimo że doszli aż do czwartej rundy Ligi Europy, zaliczyli zaledwie dwa zwycięstwa w sześciu spotkaniach.

W pierwszej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów zmierzyli się z estońską Florą Tallinn, z którą wygrali w dwumeczu wynikiem 5:4. Gdyby mieli odrobinę mniej szczęścia, a Estończycy nie odnotowaliby czerwonej kartki w pierwszym spotkaniu z Iberią, niewykluczone, że pożegnaliby się z walką o Ligę Europy już po pierwszym dwumeczu.

Następnym ich rywalem był Slovan Bratysława. Bez większego zaskoczenia mistrz Słowacji zdołał ich wyeliminować, wygrywając w dwumeczu 3:1, co „zepchnęło” Iberię do trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy.

Ostatnim rywalem, z którym póki co mierzyli się Gruzini, było anonimowe dla większości europejskich kibiców Larne, reprezentujące Irlandię Północną. Iberii udało się ich wyeliminować, ale po bardzo zaciętym dwumeczu. Żadnej z ekip nie udało się przechylić szali na swoją korzyść w regulaminowych 180 minutach i potrzebna była dogrywka. To dopiero w niej Gruzini zdobyli decydującą bramkę, dającą im gwarancję gry w europejskich pucharach.

Mocne strony Gruzinów

Nie ma co ukrywać — w Iberii ciężko znaleźć nazwiska rozpoznawalne w Europie. Nie oznacza to jednak, że nie mają wartościowych piłkarzy, którzy mogą stanowić poważne zagrożenie dla klubu z Białegostoku.

Bez dwóch zdań wyróżnianie zawodników Iberii trzeba zacząć od Jemala-Giorgiego Jinjolavy — lewego obrońcy, a zarazem kapitana drużyny. Choć przeciętny polski kibic praktycznie nie ma prawa go kojarzyć, jest to jedna z największych gwiazd aktualnej drużyny. Gruzin rozegrał dla Iberii 150 spotkań, co czyni go jednym z najbardziej doświadczonych zawodników w drużynie. Aktualny sezon układa się dla niego wyjątkowo dobrze. Poza przyzwoitymi statystykami defensywnymi udało mu się zdobyć aż sześć bramek w 24 spotkaniach, co czyni go drugim najlepszym strzelcem drużyny w całym sezonie.

Na uwagę zasługuje również Andria Bartishvili. Jest to zaledwie 17-letni skrzydłowy z rocznika 2009, uznawany za największy talent gruzińskiej piłki! Co ciekawe, portal Transfermarkt wycenia go na zawrotne 1,5 miliona euro, co plasuje go na 18. pozycji w rankingu najdroższych piłkarzy świata z rocznika 2009. Jest to niesamowity talent, który może sprawić Jagiellonii wielkie problemy. Mimo zaledwie 17 lat jest on podstawowym skrzydłowym Iberii, a w aktualnym sezonie rozegrał już 24 spotkania! W profesjonalnej karierze zdobył póki co dwie bramki oraz trzy asysty, a w aktualnym sezonie to on jest głównym motorem napędowym Iberii. Jest to piłkarz niesamowicie błyskotliwy i uzdolniony technicznie, a swoją grą przypomina inny wielki talent, tym razem z Polski — Oskara Pietuszewskiego.

fot. Mirosław Koszyk | PolskaGola.Info

Podopieczni Adriana Siemieńca będą musieli uważać również na Nikę Sikharulashviliego. 22-latek jest odkryciem aktualnego sezonu w lidze gruzińskiej. Na początku tego roku pomocnik opuścił szeregi Dinamo Batumi II i zasilił Iberię. Okazało się to świetną decyzją i Sikharulashvili, grając jako fałszywa dziewiątka, uzbierał pięć trafień w 11 występach. To właśnie on był głównym bohaterem spotkania z Larne, gdyż poza asystą zdobył decydującą bramkę w dogrywce.

Porównanie obu ekip

Nie możemy jednak zapominać, że faworytem tego spotkania będzie Jagiellonia. Klub z Białegostoku przeważa tak naprawdę we wszystkim — jakości piłkarzy, doświadczeniu pucharowym, aktualnej formie czy nawet wartości składu. Aktualnie portal Transfermarkt wycenia podopiecznych Adriana Siemieńca na 29,3 miliona euro, przy zaledwie 6,1 miliona euro Iberii. Oczywiście — na boisko wybiegają piłkarze, a nie cyferki, o czym boleśnie przekonali się Rangersi, będący faworytem w starciu z Jagiellonią. Na korzyść ekipy z Białegostoku wskazują również bukmacherzy. Według najpopularniejszych podmiotów na rynku szansa na awans Jagiellonii wynosi około 75%, przy zaledwie 25% szans Iberii.

fot. Mirosław Koszyk | PolskaGola.Info

Podsumowanie

Podsumowując, choć Iberii nie można lekceważyć, każdy inny wynik niż awans w wykonaniu ekipy z Białegostoku będzie sporym rozczarowaniem. Podopieczni Adriana Siemieńca rozbudzili oczekiwania po wyeliminowaniu Rangersów i zarówno kibice, jak i zapewne sami zawodnicy oczekują awansu do Ligi Europy. Czy tak się stanie? Dowiemy się tego w niedalekiej przyszłości.

Wspieraj nas - udostępnij!

Podobne wpisy

  • Czy Kamil Piątkowski jeszcze podbije Europę?

    Utalentowany stoper jeszcze niedawno był w wymarzonym momencie swojej kariery. W poprzednim roku powoływano go do polskiej kadry, a grając w mocnych ligach europejskich, nierzadko bywał zawodnikiem wyjściowej jedenastki. W ostatnich miesiącach…

    Wspieraj nas - udostępnij!
  • ·

    Cracovia 1:2 Wisła Płock [GALERIA]

    14 marca 2026 roku – w ramach 25. kolejki PKO BP Ekstraklasy – Cracovia gościła u siebie ekipę beniaminka, Wisłę Płock. W tym pojedynku lepsi okazali się piłkarze drużyny przyjezdnej….

    Wspieraj nas - udostępnij!
  • ·

    Podsumowanie okna transferowego GKS Katowice

    Podczas zimowego okienka GKS Katowice sprowadził do siebie trzech zawodników. Wśród nich pojawiły się głośne nazwiska znane kibicom Ekstraklasy. Nowi piłkarze mają na celu wsparcie linii pomocy i ataku, która…

    Wspieraj nas - udostępnij!
  • ·

    Już dziś baraże o Ekstraklasę!

    Już dziś zaczynamy baraże o Ekstraklasę! W półfinale, o godzinie 18:00 Wisła Płock podejmie na własnym stadionie Polonię Warszawa. Z kolei o 21:00 rozpocznie się spotkanie Wisły Kraków z Miedzią…

    Wspieraj nas - udostępnij!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *