Hajduk Split — Czy Raków sobie poradzi?
Po ostatnim spotkaniu przeciwko Cracovii, Raków Częstochowa jest jedynym zespołem w Ekstraklasie, który na swoim koncie nie ma ani jednego punktu. Kibice są rozczarowani, a dalsze losy trenera są jedną wielką niewiadomą. Szansą na odkupienie winy jest dwumecz z Hajdukiem Split, który może zapewnić awans do Ligi Konferencji.
Sytuacja w lidze
Sytuacja Hajduka w lidze chorwackiej nie należy do najlepszych. W trzech spotkaniach zdobyli zaledwie 4 punkty, co jest kiepskim startem jak na standardy zespołu. Mecz otwarcia przegrali 1:2 z niżej notowanym Varazdinem. W 90. minucie mieli szanse na wyrównanie wyniku, jednak jedenastki nie wykorzystał Marko Livaja. W 2. kolejce zmierzyli się z Istrą 1961, a końcowy rezultat wyniósł 2:2. Było to rozczarowanie, ponieważ drużyna ze Splitu przeważała przez większość czasu. Pierwsze zwycięstwo przyszło dopiero 16 sierpnia w meczu z Goricą. Ekipa Gonzalo Garcii wygrała 1:2 i zapewniła sobie 3 punkty pierwszy raz w tym sezonie. Aktualnie Hajduk zajmuje 6. miejsce w tabeli, co jest swego rodzaju rozczarowaniem.

Rywalizacja w Europie
Na początku Hajduk rywalizował w eliminacjach do Ligi Europy. Pierwszym rywalem była Zilina, która nie dała rady przejść zespołu z Chorwacji. Łączny wynik rywalizacji zakończył się rezultatem 3:2 dla drużyny ze Splitu. W kolejnej rundzie drużyna Garcii musiała zmierzyć się z Pafos. Mecz u siebie zakończył się zwycięstwem 2:0 dla Hajduka, a kibice byli bardzo optymistyczni przed rewanżem. Spotkanie na Cyprze na długo zapadnie w pamięć wszystkim, którzy oglądali to widowisko. W 91. minucie Pafos strzeliło drugą bramkę, tym samym doprowadzając do dogrywki. W dodatkowym czasie gry ekipa z Cypru nie pozostawiła żadnych złudzeń i strzeliła kolejne dwa gole. Mecz zakończył się rezultatem 4:0 dla Pafos i zakończył marzenia Hajduka o lidze Europy.
W 3. rundzie eliminacji do Ligi Konferencji Hajduk trafił na Żalgiris Wilno. Na papierze wydawali się murowanym faworytem do awansu. Już w pierwszym meczu rozwiane zostały jakiekolwiek wątpliwości. W Wilnie Chorwaci rozgromili Litwinów 2:5. Rewanż w Splicie pokazał prawdziwą dominacje. Hajduk pewnie wygrał 4:0 i tym samym zapewnił sobie udział w kolejnej rundzie eliminacji.

Mocne strony zespołu
Najmocniejszym zawodnikiem w chorwackiej drużynie wydaje się Michele Sego. Jest to napastnik, który w poprzednim sezonie ligowym zdobył 13 bramek i 6 asyst. 26-latek nie wyjechał nigdy poza ligę chorwacką, jest doświadczony i wie jak zdobywać gole w trudnych sytuacjach. Obrona Rakowa będzie musiała zwrócić uwagę również na Marko Livaję, który strzelił ważną bramkę w ostatnim meczu przeciwko Goricy.
Szefem w linii pomocy jest młody i perspektywiczny Rokas Pukstas. Amerykanin to największa perełka w drużynie Hajduka. Jego odejście w przyszłości wydaję się być pewne. Pytanie tylko jaki klub z europejskiej czołówki się po niego zgłosi. W 8 meczach tego sezonu, trafił do siatki trzykrotnie.
O sile defensywy stanowi Alec Van Hoorenbeeck, który wystąpił w 8 spotkaniach. Jest ważnym elementem w układance Gonzalo Garcii. Drugim defensorem, tworzącym duet stoperów jest Dario Maresic, który występuje w lidze od sezonu 2022/2023.
Między słupkami Hajduk dysponuje Tonim Silicem. 22-latek od dziecka jest związany z drużyną ze Splitu. Trafił do niej już jako 9-latek. Występował w młodzieżowych drużynach i trafiał na wypożyczenia. W zeszłym sezonie był już podstawowym zawodnikiem. Tak samo jest i teraz, ponieważ Chorwat ma najwięcej rozegranych minut spośród wszystkich piłkarzy.

Jakie szanse ma Raków?
Dla Rakowa rywalizacja z Hajdukiem jest niezwykle istotna. Drużyna z Częstochowy jest w nieciekawym położeniu ze względu na sytuację w lidze. Udział w europejskich pucharach pomoże zespołowi i zapewni Polsce dodatkowe punkty w rankingu UEFA. Na papierze Hajduk jest faworytem do zwycięstwa. Mimo kiepskiej sytuacji w chorwackiej Ekstraklasie, wydają się solidną drużyną, która potrafi pokonywać rywali z Europy.
