Co słychać w GKS-ie Katowice?
Z racji mistrzostw świata temat klubowej piłki zszedł na drugi plan. Właśnie z tego powodu jest o nim ciszej niż zwykle. Tymczasem, już niedługo rozpoczną się eliminacje do europejskich pucharów, a w nich zagra pięć polskich ekip. Wśród nich znajduje się znakomity w poprzednim sezonie GKS Katowice, który od początku letniego okienka sprowadza do siebie nowych zawodników. W niniejszym artykule przyjrzymy się bliżej temu co słychać w katowickim klubie.
Ofensywa transferowa w linii pomocy
GKS ofensywę transferową rozpoczął od sprowadzenia młodego utalentowanego ofensywnego pomocnika z Chrobrego Głogów. Szymon Bartlewicz przyszedł do klubu na zasadzie wolnego transferu. Można założyć, iż będzie on stanowił o sile zespołu, wchodząc na boisko głównie z ławki. Jednak w sparingu z Miedzią Legnica Bartlewicz zagrał już od pierwszej minuty i od razu zapisał się na liście strzelców. Zatem wejście do zespołu z Katowic ma bardzo dobre. Trzeba jednak brać pod uwagę, iż był to jedynie mecz towarzyski podczas, podczas którego trenerzy obu drużyn eksperymentowali ze składem.
Kolejny nabytek GKS-u to już zdecydowanie bomba transferowa. Do Katowiczan przyszedł znakomity pomocnik Motoru Lublin — Bartosz Wolski. Piłkarz od kilku sezonów imponował w Lublinie swoimi liczbami. W poprzednim sezonie zanotował komplet meczów, a do tego dołożył 6 goli oraz 6 asyst. Jego lojalność oraz oddanie dla drużyny poskutkowały tym, iż w minionym sezonie został on mianowany na kapitana zespołu. Wszystko wskazuje na to, że transfer ten jest strzałem w dziesiątkę. Połączenie jego umiejętności razem z cechami Mateusza Kowalczyka oraz Bartosza Nowaka wydaje się być bardzo ekscytujące. Biorąc pod uwagę fakt, iż GKS potrzebował wzmocnić linię pomocy ruchy te są jak najbardziej uzasadnione i adekwatne do sytuacji.

Wzmocnienia w defensywie
Oprócz linii pomocy, duże zmiany zaszły również w formacji defensywnej, a przede wszystkim w bramce. Wiadomo było, iż z powodu kontuzji na początku sezonu zabraknie podstawowego golkipera GKS-u czyli Rafała Strączka. Trzeba było więc szybko załatać dziurę. Do drużyny zostali więc sprowadzeni Gabriel Kobylak oraz Maciej Kikolski. Pierwszego z nich kibice Ekstraklasy mogą kojarzyć z gry w Radomiaku Radom oraz Puszczy Niepołomice, gdzie regularnie łapał minuty. Jednak w minionym sezonie w barwach Legii Warszawa zagrał tylko w dwóch spotkaniach, a do tego został przesunięty do drużyny rezerw.
Z kolei Kikolski do GKS-u przyszedł w ramach wypożyczenia z Widzewa Łódź. Co ciekawe, 22-latek w swojej seniorskiej karierze w każdym sezonie reprezentował inny klub. W sezonie 2022/2023 była to Pogoń Siedlce, w 2023/2024 GKS Tychy, w 2024/2025 Radomiak Radom i w 2025/2026 wspomniany Widzew. Wielu fanów Gieksy zastanawia się zatem, który z nich będzie podstawowym bramkarzem zespołu na europejskie puchary. Wielu wskazuje na Kobylaka, choć niektórzy niektórzy widzą też Kikolskiego jako golkipera pierwszego wyboru.
Do grona środkowych obrońców dołączył Hiszpan z Korony Kielce — Pau Resta. Jest to prawdziwy hit transferowy, gdyż GKS zapłacił za niego 500 tysięcy euro. Został on drugim najdroższym transferem w historii klubu, zaraz za Mateuszem Kowalskim, za którego Gieksa swego czasu wyłożyła milion euro. Transfer Resty wydaje się o tyle dobry, iż obrona ekipy z Katowic powoli się starzeje, a dodatkowy, mobilny zawodnik mógłby stanowczo pomóc doświadczonym już defensorom. Do tego profil gry Hiszpana pasuje do stylu prezentowanego przez katowicki zespół. Resta w ostatnich trzech sezonach często wpisywał się na listę strzelców. Oznacza to, iż lubi grę ofensywną, z której przecież słyną obecni obrońcy Gieksy.

Transfery odchodzące
Z GKS-u odeszło całkiem sporo zawodników, jednakże większość z nich była graczami rezerwowymi. Straty w drużynie nie powinny być więc aż tak odczuwalne. Najgłośniejszym odejściem z zespołu był transfer Dawida Kudły do Zagłębia Sosnowiec. 34-letni golkiper powrócił do drużyny, którą reprezentował przed przejściem do Katowic. W barwach Gieksy Kudła zagrał aż 142 razy, zachowując przy tym 42 czyste konta. Oprócz tego razem z zespołem wywalczył awans do Ekstraklasy, a w następnym sezonie wciąż był podstawowym zawodnikiem. Sytuacja zmieniła się, odkąd do drużyny przyszedł Rafał Strączek — wtedy Kudła stracił miejsce w wyjściowym jedenastce, a na boisku pojawiał się już jedynie wówczas, gdy jego rywal leczył kontuzję.
Do zawodników odchodzących z zespołu zaliczają się również: Konrad Gruszkowski (Arka Gdynia), Grzegorz Rogala (Górnik Łęczna), Mateusz Marzec (Pogoń Siedlce) oraz Maciej Rosołek (Pogoń Siedlce). Jak można zauważyć, wielu z nich rzadko kiedy się meldowało na murawie, bądź też kompletnie się w klubie nie odnalazło. Przy tych transferach trzeba też podkreślić, iż być może pod koniec roku odejdzie również Damian Rasak, który został wypożyczony do GKS-u z węgierskiego Újpest FC. Natomiast biorąc pod uwagę, jak dobrze spisywał się w ekipie z Katowic wydaje się możliwe, że zostanie w drużynie na dłużej.

Sparingi
GKS Katowice póki co rozegrał cztery mecze towarzyskie. Swoje zmagania rozpoczął od starcia ze Świtem Szczecin, którego zdemolował 7:0. Hat-trickiem w tym spotkaniu popisał się dotychczasowo bardzo krytykowany przez kibiców Ilya Skhurin. Dodatkowo, debiutanckim trafieniem popisał się Bartosz Wolski. Następny sparing GKS rozegrał z Arką Gdynia. W tym meczu Katowiczanie wygrali rezultatem 2:0, a na liście strzelców znaleźli się Bartosz Nowak oraz Jesse Bosch. Kolejne dwa spotkania GKS rozegrał tego samego dnia. Pierwsze z nich odbyło się o 10:15, gdzie górą okazała się ekipa gości — Piasta Gliwice — wygrywając 0:1. Natomiast o 16:30 GKS rywalizował z Miedzią Legnica, z którą wygrał 2:0 po bramkach Skhurina oraz wspomnianego już wcześniej Bartlewicza. Następne sparingi Gieksa rozegra na wyjeździe ze Stalą Rzeszów oraz prawie tydzień później z Rakowem Częstochowa. Będę to ostatnie mecze GKS-u przed pierwszą kolejką Ekstraklasy.
Podsumowanie
GKS zamierza konkretnie się przygotować do zbliżających się europejskich pucharów oraz zmagań w Ekstraklasie. Transfery wydają się uzasadnione i stanowią realne wzmocnienie zespołu. Brakuje jedynie nowego napastnika, który mógłby powalczyć o pierwszy skład ze Zrelakiem oraz Skhurinem. Same sparingi wyglądają obiecująco, a wśród katowickich kibiców przed startem sezonu panuje spory optymizm. Pytanie brzmi, czy uda im się jeszcze kogoś sprowadzić do linii ataku oraz kto ostatecznie będzie przeciwnikiem Gieksy w walce o Ligę Konferencji. Wiadomo już, że będzie to przegrany z pary HNK Hajduk Split — Žilina. Jeśli będzie to chorwacka ekipa szansę na awans są marne. Jeżeli jednak trafi się drużyna słowacka, okazja na przejście do kolejnej rundy wyraźnie wzrośnie. Z pewnością wszystko to, co się wydarzy w przyszłym sezonie w GKS-ie będzie niezwykle interesujące.
