110-lecie Legii Warszawa. Mecz Gwiazd zgromadził legendy na Łazienkowskiej
6 września 2026 roku mieliśmy przyjemność uczestniczyć w spotkaniu gwiazd na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej. Doborowy skład największych gwiazd Legii ostatnich dekad oraz okazja do obejrzenia meczu z ich udziałem to niezapomniane przeżycie dla każdego fana futbolu w Polsce.
Hollywoodzka obsada
Jubileusz obfitował w znane nie tylko warszawskim, ale również polskim kibicom nazwiska. Właściwy mecz został poprzedzony spotkaniami zarówno z byłymi, jak i aktualnymi graczami stołecznego klubu. Kolejki kibiców ustawiały się do zdjęć i autografów Łukasza Fabiańskiego, Vadisa Odjidji-Ofoe, Miroslava Radovicia, czy Michała Kucharczyka. Pełna lista nazwisk objęła ponad 70 graczy z przeszłością w Legii.

Była to również okazja do spotkania z aktualnymi piłkarzami Wojskowych. Stadion odwiedzili m.in. Rafał Adamski, Kamil Piątkowski, czy Paweł Wszołek, którzy być może za kilka lat również będą gośćmi honorowymi tego rodzaju wydarzeń.
Nie zapominajmy również o obsadzie trenerskiej. Wśród sztabów znaleźli się m.in. Jan Urban, Czesław Michniewicz, Andrzej Strejlau, czy Jacek Zieliński. Przemieszczając się po terenie stadionu praktycznie co chwila można było dostrzec kogoś znanego.
Przebieg meczu
Właściwe wydarzenie rozpoczęło się o godzinie 16:00. Wówczas, naprzeciwko siebie stanęły drużyny Miroslava Radovicia oraz Leszka Pisza. W tej pierwszej dominowali głównie zagraniczni zawodnicy oraz piłkarze, którzy biegali po warszawskich murawach nawet w ostatniej dekadzie. Drużyna Pisza składała się wyłącznie z Polaków, głównie z pokolenia lat 90., wśród których mogliśmy dostrzec Romana Koseckiego, Jacka Cyzio, czy Wojciecha Kowalczyka.

Nie zabrakło również całkowicie zaskakujących gościnnych występów. Na murawę za Danijela Ljuboję wszedł jego syn, a Roger Guerreiro skonstruował kilka niebezpiecznych akcji wraz ze swoim potomkiem. Rodzinna atmosfera wydarzenia sprawiła, iż nikt nie przejmował się wynikiem końcowym, do tego stopnia, iż w pewnym momencie na bramce stanął sam Michał Kucharczyk, a Artur Jędrzejczyk zagrywał niemal każde podanie w efektowny sposób godny samego Cristiano Ronaldo.
Każdy z uczestników otrzymał na koniec meczu pamiątkowe medale.
Warto sięgać w przeszłość
Wydarzenie zorganizowane przez stołeczny klub to znakomita inicjatywa, której podejmować powinno się coraz więcej zespołów w Polsce. W końcu niecodziennie na polskich boiskach możemy oglądać tyle znanych twarzy.

Interakcja z kibicami sprawiała, iż wydarzenie miało bardzo osobisty charakter dla każdego uczestnika. Zgromadzona przy Łazienkowskiej śmietanka polskiej piłki udowodniła tym samym, iż jest gotowa sprostać oczekiwaniom fanów. Obyśmy mogli oglądać takie wydarzenia jak najczęściej. Sezon 2026/2027 to w końcu jubileusz 100-lecia powstania Ekstraklasy. Taka okazja może się już nie powtórzyć.
