fot. PolskaGola.Info

Mundialowy pojedynek Ekstraklasy — Grupa A

Mistrzostwa świata w pełni, a my przygotowaliśmy nową serię. Przeanalizujemy każdy zespół w poszczególnych grupach mundialu pod kątem jego reprezentantów w Ekstraklasie. Dzięki tej analizie wybierzemy z każdej czwórki drużynę, której przedstawiciele historycznie prezentowali się najlepiej w naszej lidze w XXI wieku. Seria obejmuje zarówno reprezentantów, jak i graczy bez przeszłości reprezentacyjnej. Na początek przyjrzymy się, kto z Meksyku, RPA, Czech oraz Korei Południowej pojawiał się na polskich boiskach.

Skromna reprezentacja Meksyku

W XXI wieku tylko dwóch przedstawicieli tegorocznych gospodarzy miało przyjemność stąpać po ekstraklasowych murawach. Na początku 2018 roku do Arki Gdynia przeszedł Enrique Esqueda. Urodzony w 1988 roku, do momentu transferu grał jedynie w lidze meksykańskiej. Swego czasu reprezentował takie kluby jak: Pachuca, Atlas, Tigres, czy Veracruz, jednak w niemal każdym z nich odgrywał rolę drugoplanową. Również w Chiapas, z którego przyszedł do Arki, nie prezentował się najlepiej. W pomorskiej drużynie grał jedynie pół roku, zaliczając 9 meczów we wszystkich rozgrywkach. Rok później, w wieku zaledwie 31 lat zakończył karierę. Co ciekawe, kariera reprezentacyjna Esquedy może nie wskazywać na przeciętne poczynania w klubach. Dla kadry Meksyku rozegrał w latach 2008-2015 9 meczów, notując 1 asystę. Arka mogła się więc pochwalić jedynym seniorskim reprezentantem El Tri w historii Ekstraklasy.

fot. Miedź Legnica

4 lata później mieliśmy okazję oglądać drugiego Meksykanina w historii naszej ligi. Santiago Naveda w wieku 21 lat opuścił rodzimy club America i udał się na wypożyczenie do Miedzi Legnica. Warto nadmienić, iż był wówczas młodzieżowym reprezentantem swojego kraju! Pomocnik spędził na Dolnym Śląsku cały sezon 2022/2023, jednak głównie jako rezerwowy. Strzelił jednego gola w Ekstraklasie. W 2023 roku wrócił do Meksyku, lecz tam jego kariera w dalszym ciągu nie robiła większego wrażenia. Aktualnie poza składem pierwszego zespołu America. Bolesny upadek.

Afrykańskie rodzynki

Republika Południowej Afryki w Ekstraklasie miała 3 przedstawicieli. Pionierem stał się Daylon Claasen, który latem 2013 roku zamienił belgijski Lierse na Lech Poznań. Wówczas 23-latek był stosunkowo obiecującym i niedoświadczonym ofensywnym graczem, jednak już z debiutem w reprezentacji w 2010 roku. W sumie, dla swojego kraju rozegrał 11 meczów w latach 2010-2015. W Lechu odgrywał jednak rolę rezerwowego, choć nie bez liczb. W 23 meczach zdobył 3 bramki, a z Kolejorzem został wicemistrzem Polski. Po sezonie 2013/2014 odszedł do 2. Bundesligi, gdzie spędził 3 lata. W 2017 roku wrócił do ojczyzny, miał też epizod na zapleczu ligi egipskiej, jednak od roku jest bez klubu.

Zdecydowanie bardziej rozpoznawalnym graczem w Polsce jest Ricardo Nunes. Reprezentant RPA z portugalskim paszportem rozegrał w sumie 143 mecze dla Pogoni Szczecin w latach 2014-2020. Jednocześnie, Portowcy byli jego ostatnim klubem — Afrykańczyk zakończył karierę w wieku 34 lat. W reprezentacji zdołał pojawić się na boisku 5 razy. Grał również w młodzieżowych zespołach Portugalii (jest też wychowankiem Benfiki). Co prawda ten lewy obrońca nie zdobył żadnego trofeum (zresztą jak cała Pogoń w historii), jednak przez 5 lat stanowił o sile zespołu, doprowadzając go do całkiem wysokich miejsc w tabeli Ekstraklasy.

Trzecim z reprezentantów RPA w Ekstraklasie został Thabo Cele, który jesienią 2021 roku przyszedł z drugiej ligi portugalskiej do beniaminka polskiej ligiRadomiaka Radom. Środkowy pomocnik miał wówczas 24 lata i był świeżo po występach na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio, gdzie reprezentacja Południowej Afryki odpadła w fazie grupowej. W barwach Zielonych wchodził często z ławki, jednak nie może mówić o całkiem straconym czasie w Polsce. Najlepiej wypadł w rundzie jesiennej sezonu 2022/2023, gdy był podstawowym zawodnikiem Radomiaka. Dobrą passę przerwała jednak październikowa kontuzja, która zatrzymała jego radomski progres. W sierpniu 2023 roku odszedł do Rosji, a od stycznia 2025 roku reprezentuje rodzime Kaizer Chiefs.

fot. rksradomiak.pl

Koreańskie trio w kratkę

I tutaj trzeba sięgnąć ponad 10 lat wstecz, gdy do Jagiellonii Białystok dołączył Min-kyun Kim. Środkowy pomocnik generalnie ma bardzo mało imponującą karierę. Potwierdził to chociażby pobytem na Podlasiu. W Jagiellonii wytrwał zaledwie pół roku, po czym wrócił do Azji. Dla Min-kyuna przygoda w Polsce była jedynym europejskim epizodem w karierze. Poza tym, Koreańczyk reprezentował jedynie japońskie oraz rodzime kluby. Gracz absolutnie do zapomnienia — zaledwie 5 meczów w barwach Dumy Podlasia tylko to potwierdza.

Zdecydowanie ciekawszy okazał się transfer Puszczy Niepołomice z 2023 roku. Ówczesny beniaminek Ekstraklasy sięgnął na daleki wschód po zawodnika Daejeon — Jin-hyun Lee. Koreańczyk miał już na koncie 4 występy w reprezentacji, jednak ostatni rozegrał w 2021 roku. Był to gracz doświadczony zarówno w lokalnej lidze, jednak był otwarty na nowe wyzwania. Jeszcze w 2018 roku miał okazję zagrać kilka meczów dla Austrii Wiedeń, jednak przygoda w Niepołomicach była pierwszym poważnym sprawdzianem na europejskich boiskach. Drużynowo sprawdzian oblany, gdyż Puszcza zdołała utrzymać się w Ekstraklasie tylko przez 2 lata, jednak indywidualnie zdecydowanie urósł. Lee rozegrał w Polsce 31 meczów, notując 3 asysty. Nie był kluczowym zawodnikiem Niepołomic, jednak zapracował na transfer do jednej z najlepszych koreańskich ekip — Ulsan Hyundai.

fot. Puszcza Niepołomice

Mniej pozytywnie pobyt w Polsce może wspominać Young-jun Goh. Koreańczyk przyszedł do Górnika Zabrze latem 2025 roku, jednak już zimą rozstał się ze śląską drużyną i miał niemal zerowy wpływ na zdobycie wicemistrzostwa Polski. Pomimo tego, dzięki rozegraniu dwóch meczów w Pucharze Polski może pochwalić się tym tytułem. Młody zawodnik raczej do zapomnienia, choć aktualnie grając w koreańskim Gangwon zdobywa pochwały i regularnie pojawia się w wyjściowej jedenastce. Warto również wspomnieć, iż Goh pojawił się w reprezentacji Korei w reprezentacjach młodzieżowych oraz towarzyskich turniejach azjatyckich.

Za dużo by zliczyć

87. Tylu Czechów pojawiało się na boiskach Ekstraklasy w XXI wieku, co sprawia iż nasi południowi sąsiedzi deklasują konkurencję pod tym względem w tej grupie. Pepikom w Polsce należałoby poświęcić nie akapit, a raczej całą książkę. Pokrótce przedstawmy, kto z nich rozegrał najwięcej meczów w Ekstraklasie. 206 spotkań na koncie ma Michal Papadopolous. Napastnik reprezentował aż 3 polskie kluby w latach 2012-2020: Zagłębie Lubin, Piast Gliwice oraz Koronę Kielce. Z tym drugim zdobył sensacyjne mistrzostwo Polski. Rozegrał także 6 meczów w drużynie narodowej.

fot. Piotr Dziurman

182 mecze tylko dla Jagiellonii Białystok rozegrał w latach 2017-2023 Martin Pospisil. Środkowy pomocnik to również 3-krotny reprezentant Czech. 175 spotkań na koncie ma Petr Schwarz, który świętował Puchar Polski z Rakowem Częstochowa. Ostatnie 5 lat kariery piłkarskiej spędził w Śląsku Wrocław. Wraz z końcem minionego sezonu ogłosił zawieszenie butów na kołku.

Ponad 100 meczów w Ekstraklasie rozegrali też: Radek Mynar, Radek Dejmek, Tomas Prikryl, Tomas Pekhart, Adam Hlousek oraz Tomas Jirsak. Pekhart oraz Hlousek mieli również szansę zadebiutować w seniorskiej drużynie narodowej Pepików. Aktualnie, największą kolonią czeskich zawodników jest Górnik Zabrze, w barwach którego występuje aż 4 takich zawodników. Trzech z nich znalazło się nawet w szerokiej kadrze na tegoroczne mistrzostwa świata.

Deklasacja w Grupie A

Czesi stłamsili inne nacje pod względem liczebności, ale również jakości rodzimych zawodników w Ekstraklasie. Drugie miejsce, przede wszystkim dzięki Ricardo Nunesowi, warto przyznać RPA. Meksyk oraz Korea Południowa to już wątki całkowicie epizodyczne i eksperymentalne bez większej historii w polskiej lidze. W tym przypadku egzotyka nie zaskoczyła. To nasi sąsiedzi zgarniają tytuł Grupy A.

Wspieraj nas - udostępnij!

Podobne wpisy

  • Przepalone miliony w Widzewie?

    Widzew Łódź to jeden z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce. W swojej 115-letniej historii czterokrotnie sięgał po Mistrzostwo Polski, dokładając do tego jej Puchar i Superpuchar. Sezony pełne radości i…

    Wspieraj nas - udostępnij!
  • ·

    Marin Karamarko nowym obrońcą Wisły Płock

    Na początku tygodnia Nafciarze przekazali informację o sprzedaży swojej gwiazdy Andriasa Edmundssona do Hellasu Verona. Płocczanie zarobili na transferze 2,5 miliona euro, co dało im dodatkowe fundusze na przyszłe wzmocnienia….

    Wspieraj nas - udostępnij!
  • ·

    Haglind-Sangré przedłuża umowę z Wisłą Płock

    Po porażce z czeskim Bohemians kibice Wisły Płock mogą mieć powody do radości. Marcus Haglind-Sangré przedłużył swoją umowę z Nafciarzami o kolejny rok. Kontrakt obrońcy będzie obowiązywać do 30 czerwca…

    Wspieraj nas - udostępnij!
  • Zgrupowanie Widzewa Łódź w Belek

    Zgrupowanie Widzewa Łódź w tureckim Belek było kluczowym etapem przygotowań do rundy wiosennej. Zespół Igora Jovicevica pracował w Turcji od 8 stycznia, korzystając z bardzo dobrych warunków treningowych w ośrodku…

    Wspieraj nas - udostępnij!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *