fot. Mirosław Koszyk | PolskaGola.Info

Wielki talent polskiej piłki — co słychać u Kacpra Kozłowskiego?

Kacper Kozłowski był kiedyś uznawany za ogromny talent polskiego futbolu. Jako nastolatek zadebiutował w Ekstraklasie, błyskawicznie trafił do reprezentacji Polski i pojechał na mistrzostwa Europy, gdzie został najmłodszym piłkarzem w historii występów na EURO. Dziś Kozłowski nie gra już w Polsce. Po kilku trudnych latach na zachodzie Europy odbudowuje swoją karierę w Turcji i ponownie daje o sobie znać.

Początki kariery

Swoją piłkarską przygodę 22-latek rozpoczynał w barwach juniorskiej drużyny Bałtyk Koszalin. W 2016 roku trafił do akademii Pogoni Szczecin, w której występował przez 2 lata. W Ekstraklasie zadebiutował 19 maja 2019 roku w wygranym 3:0 wyjazdowym meczu przeciwko Cracovii. Kozłowski wszedł w doliczonym czasie gry, zmieniając Zvonimira Kozulja. Tym samym został najmłodszym debiutantem w XXI wieku. Miał zaledwie 15 lat, 7 miesięcy i 3 dni. Rozgrywki 2019/2020 miały być dla Kacpra pierwszymi, w których zacznie zdobywać więcej minut w seniorskiej drużynie Portowców. Nieszczęście sprawiło, że uczestniczył w wypadku samochodowym. Wskutek kolizji doznał złamania trzech kręgów lędźwiowych kręgosłupa. Musiał udać się na rehabilitacje, co skutkowało przerwą w grze. Wypadek wykluczył go z gry do końca sezonu.

Przełomowy moment to sezon 2020/2021, ponieważ Kozłowski regularnie występował w seniorskiej drużynie Pogoni Szczecin. Już wtedy wzbudzał zainteresowanie dużych europejskich klubów. Media donosiły, że interesował się nim m.in. Manchester United, czy też Juventus Turyn. W 20 ligowych spotkaniach raz trafił do siatki i zanotował 3 asysty.

Talent pokoleniowy

Cały kraj usłyszał o Kozłowskim 15 marca 2021 roku, gdy został powołany przez Paulo Sousę do reprezentacji. Dwa tygodnie później zadebiutował w wygranym z Andorą meczu 3:0. Pomocnik został drugim najmłodszym debiutantem w reprezentacji Polski, miał 17 lat i 163 dni. Selekcjoner powołał go również na Euro 2020. Wszedł na boisko w meczu z Hiszpanią i został najmłodszym graczem, który kiedykolwiek zagrał na Mistrzostwach Europy. Dzierżył ten rekord do roku 2024, ponieważ został przebity przez Lamina Yamala. Przez obiecujące występy w Ekstraklasie i reprezentacji Kozłowski zaczął być postrzegany jako wielki talent i nadzieja polskiej piłki.

fot. Piotr Dziurman

Sezon 2021/2022 rozpoczął się dla niego historycznie. Już w 1. kolejce strzelił bramkę przeciwko Górnikowi Zabrze. Zrobił to po 24 sekundach od wejścia z ławki rezerwowych. W barwach Pogoni zagrał w tamtym sezonie 16 meczów w lidze, strzelił 3 bramki i zanotował 2 asysty. Połowa kampanii była dla Polaka niezwykle udana, a mimo braku niesamowitych liczb jego gra wyglądała fenomenalnie. Po Kozłowskiego zgłosiło się Brighton, które zapłaciło za niego rekordową kwotę 11 milionów euro. W taki sposób przygoda 22-latka z Ekstraklasą się zakończyła.

Gra na zachodzie.

Od razu po transferze został wypożyczony do Royale Union SG. Władze Brighton chciały, aby Polak dokończył sezon w innym klubie. Liczyli, że w lidze belgijskiej zdobędzie cenne doświadczenie. 22-latek nie mógł odnaleźć się w nowym zespole, co przerodziło się na niską liczbę minut. Zaliczył zaledwie 214 minut, nie uczestnicząc bezpośrednio ani razu w zdobyciu bramki. Sezon 2022/2023 miał być szansą na debiut w Premier League. Niestety Kozłowski został wypożyczony do Vitesse, tym samym nie wystąpił w żadnym meczu w Anglii.

Dołączenie do holenderskiego zespołu było dla Kacpra wybawieniem. W końcu mógł liczyć na regularną grę. Pokazał on, że jeśli gra to jest w stanie pomóc drużynie. W sezonie 2022/2023 zagrał łącznie w 30 meczach, strzelając dwie bramki i notując 5 asyst. Wypożyczenie Kozłowskiego trwało aż 2 lata, więc rozgrywki 2023/2024 również rozegrał dla Vitesse. Drugi sezon był solidny i nawiązywał poziomem do poprzedniego. Polak w 36 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach strzelił 3 gole i asystował pięciokrotnie. Zarząd Brighton nie widział w nim jednak przyszłości, a relacje między zawodnikiem i klubem nie należały do najlepszych. Latem 2024 roku Kozłowski zakończył przygodę z angielską drużyną, nawet nie debiutując w seniorskim zespole. Odszedł jako wolny zawodnik do Gazientepu.

Przenosiny do Turcji

22-latek zdecydował się na nieoczywisty kierunek, jakim okazała się Turcja. Media spekulowały, gdzie powinien trafić Kozłowski. Wielu uważało, że naturalnym ruchem będzie powrót do Ekstraklasy. Postawił na Gazientep, który okazał się świetnym wyborem. Kacper z przytupem wszedł do nowej ligi, od pierwszych miesięcy zaczął odgrywać bardzo ważną rolę w nowym zespole. Otrzymał zaufanie trenera, regularnie wychodził w podstawowym składzie i mógł pokazać swoje największe atuty. W całym sezonie 2024/2025 rozegrał 29 meczów, zdobywając 4 bramki i 4 asysty.

Poprzedni sezon był w wykonaniu Kozłowskiego jeszcze lepszy. 22-latek udowodnił, że świetnie potrafi grać w piłkę. Pomógł drużynie w utrzymaniu, a Gazientep zajął 12. miejsce w lidze, zdobywając 37 punktów. Polak wziął udział w 33 spotkaniach, spędzając na boisku aż 2653 minut. Jego bilans wyniósł 6 goli i 2 asysty.

fot. Mirosław Koszyk | PolskaGola.Info

Podsumowanie

Choć kariera Kacpra Kozłowskiego nie potoczyła się tak błyskawicznie, jak wielu przewidywało, 22-latek udowodnił, że wciąż ma potencjał, by zaistnieć na wysokim poziomie. Po trudnym okresie w Brighton i w Belgii odbudował swoją pozycję w holenderskim Vitesse i tureckim Gaziantepie, gdzie stał się jednym z liderów zespołu. Regularna gra oraz coraz lepsze liczby pokazują, że jego kariera ponownie nabiera rozpędu. Jeśli utrzyma obecną formę, niewykluczone, że w przyszłości ponownie trafi do jednej z czołowych lig Europy i na stałe wróci do reprezentacji Polski.

Wspieraj nas - udostępnij!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *