fot. Hendrik Deckers | BVB

Kolejny polski trop w BVB. Kim jest Silas Ostrzinski?

Borussia Dortmund i polska piłka to historia, której nie trzeba nikomu specjalnie przypominać. Legendarne trio — Lewandowski, Błaszczykowski i Piszczek — stworzyło w BVB jeden z najpiękniejszych polskich rozdziałów w historii Bundesligi. Później przez Dortmund przewinął się także Marcel Lotka, a dziś w klubowych strukturach znajdziemy kolejne nazwisko, które może zainteresować polskiego kibica.

Polskie korzenie bramkarza BVB

22-latek to wysoki, mierzący 198 centymetrów bramkarz, który posiada polskie korzenie. Fakt ten potwierdza choćby oficjalny profil piłkarza na stronie Bundesligi. Ciekawy jest także rodzinny kontekst. Jego ojcem jest Michael Ostrzinski, były piłkarz i młodzieżowy reprezentant Niemiec, który sam w latach 80. był związany z Borussią Dortmund. Publiczne źródła nie wyjaśniają jednak, czy czy polskie pochodzenie Silasa wynika z linii ojca, matki, dziadków czy dalszej części rodziny.

Najciekawszy dla nas jest oczywiście wątek reprezentacyjny. Transfermarkt podaje, że choć piłkarz 3 razy znajdował się w kadrze Niemiec U-20, nie wystąpił w żadnym ze spotkań. Nie jest to materiał do medialnego pompowania i wielkich deklaracji jako przyszłego numeru jeden reprezentacji Polski. PZPN powinien po prostu sprawdzić — jak wyglądają jego dokumenty, po kim dokładnie ma polskie korzenie i czy sam zawodnik w ogóle czuje związek z Polską. Jeśli odpowiedź byłaby pozytywna, można by myśleć o dalszym obserwowaniu go w kontekście przyszłościowym.

Przebieg kariery Silasa Ostrzinskiego

Co ciekawe, według oficjalnego profilu BVB Ostrzinski zaczynał jeszcze jako zawodnik z pola w SSV Mühlhausen-Uelzen, zanim na dobre został bramkarzem. Później trafił do SpVg Hagen 1911, a od 2018 roku rozwija się już w Borussii Dortmund. Do BVB przeszedł jako nastolatek i stopniowo pokonywał kolejne szczeble akademii: od zespołów juniorskich po drużynę U-23.

fot. Hendrik Deckers | BVB

W Dortmundzie szybko zaczął być traktowany jako bramkarz z ciekawym potencjałem. W drużynie U-17 był podstawowym zawodnikiem, a oficjalny profil BVB przypomina, że w sezonie 2019/20 jego zespół przegrał tylko jedno spotkanie. Później Ostrzinski trafił do zespołu U-19, gdzie również budował swoją pozycję. Jednym z ważniejszych momentów jego juniorskiej kariery była rywalizacja w UEFA Youth League. Borussia podkreślała, że bramkarz miał swój udział w historycznym awansie do ćwierćfinału tych rozgrywek, między innymi dzięki interwencjom w serii rzutów karnych przeciwko Manchesterowi United.

W BVB doceniano jego rozwój. Gdy klub przedłużał z nim kontrakt w 2022 roku, osoby odpowiedzialne za rezerwy i akademię Borussii zwracały uwagę na jego postęp oraz bardzo dobre występy w młodzieżowej Lidze Mistrzów.

„Jesteśmy bardzo zadowoleni, że Silas będzie kontynuował swój rozwój z nami. W tym sezonie poczynił duże postępy i zaprezentował się znakomicie, zwłaszcza w meczach Ligi Juniorów. Cieszę się, że dołączy do naszej drużyny bramkarzy w przyszłym sezonie.” – mówił wówczas Ingo Preuß, menedżer drużyny U-23.

Duży potencjał lecz nadal bez debiutu w poważnej piłce

Silas nie był więc przypadkowym bramkarzem z szerokiej kadry, ale zawodnikiem, którego Dortmund realnie prowadził przez kolejne etapy szkolenia. Ostrzinski zdążył też poczuć atmosferę wielkiej piłki. Jako osiemnastolatek znalazł się w kadrze meczowej Borussii Dortmund na spotkanie Ligi Mistrzów ze Sportingiem w Lizbonie. Sam przyznawał później, że w ten sposób spełniło się jego małe marzenie.

fot. Hendrik Deckers | BVB

Na poziomie juniorskim Ostrzinski ma za sobą konkretne sukcesy drużynowe. W sezonie 2021/22 był podstawowym bramkarzem Borussii Dortmund U-19, która najpierw wygrała zachodnią grupę Bundesligi U-19, a następnie sięgnęła po mistrzostwo Niemiec juniorów. W finale przeciwko Hercie BSC U-19 Dortmund zwyciężył 2:1, a Ostrzinski wystąpił od pierwszej minuty. W minionej kampanii 2025/2026 do jego CV dopisano także triumf z Borussią Dortmund II w Premier League International Cup — międzynarodowych rozgrywkach młodzieżowo-rezerwowych, w których BVB pokonało w finale Real Madrid Castilla. Nie są to oczywiście sukcesy seniorskie, ale pokazują, że przez lata funkcjonował w bardzo konkurencyjnym środowisku i był częścią mocnych roczników dortmundzkiej akademii.

Dziś jego sytuacja jest jednak specyficzna. Z jednej strony wciąż jest zawodnikiem Borussii Dortmund, ma kontrakt do końca czerwca 2027 roku i pozostaje w środowisku wielkiego klubu — został przeniesiony do pierwszego zespołu już 4 stycznia 2025 roku. Z drugiej — w wieku 22 lat pozostaje bez debiutu, jego wartość rynkową szacuje się na 200 tys. euro i nie przebił się jeszcze do seniorskiej Bundesligi. Występował przede wszystkim w rezerwach BVB, grając na poziomie 3. Ligi i Regionalligi. To pokazuje, że mówimy o bramkarzu z ciekawym CV, ale nie o gotowym kandydacie do pierwszej reprezentacji Polski. Pod tym względem jego sytuacja mocno przypomina historię Marcela Lotki.

Wspieraj nas - udostępnij!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *