fot. Hansa Rostock

„Zaplecze Bundesligi to bardzo dobre miejsce na rozwój” — wywiad z Davidem Kopaczem i Miłoszem Brzozowskim

Obaj mają za sobą występy w młodzieżowych reprezentacjach Polski, obaj występują także w klubie 3. Bundesligi — Hansie Rostock. David Kopacz i Miłosz Brzozowski opowiadają o prowadzeniu kariery piłkarskiej w Niemczech oraz związkach z polskimi zespołami.

Jesteście znani dla przeciętnego polskiego kibica przede wszystkim z młodzieżowych reprezentacji Polski. David miał okazję grać na mundialu U-20 w 2019 roku w Polsce, a Miłosz reprezentował Polskę na Mistrzostwach Europy U-19 w 2023 roku. Jakie macie wspomnienia z tymi turniejami? Czy były to dla was najważniejsze lub przełomowe momenty w karierze?

David Kopacz: To zaszczyt i wielka duma reprezentować kraj na tak prestiżowym turnieju. Co prawda wynik odbiegał od naszych oczekiwań, ale z pewnością było to wówczas dla każdego piłkarza wielkie wydarzenie, choć niejedyne które pozwoliło w znaczący sposób rozwinąć się piłkarsko. Mieliśmy wówczas naprawdę solidną drużynę i bardzo cieszę się, że większość chłopaków z zespołu jest teraz piłkarzami rozpoznawalnymi nie tylko w Polsce, ale i na arenie międzynarodowej.

Miłosz Brzozowski: Mistrzostwa Europy U-19 w 2023 roku były ogromnym wydarzeniem. Prestiżowe grono zaledwie ośmiu drużyn sprawiło, że waga turnieju była znacznie większa. Niestety, do wyjścia z grupy zabrakło nam jednej bramki. Niemniej jednak, nie zapomnę tego wyjazdu na Maltę, na którą wybrali się nawet moi rodzice, aby dopingować drużynę na trybunach. Zdecydowanie najbarwniejsze wydarzenie w mojej dotychczasowej karierze.

W przeszłości mieliście również krótkie epizody w polskich zespołach, pomimo że większość kariery jesteście związani z klubami niemieckimi. Miłosz, ty występowałeś jeden sezon w Betclic 1. Lidze w barwach Wisły Płock. Jakie różnice i podobieństwa dostrzegasz między 3. Bundesligą, a zapleczem polskiej Ekstraklasy?

Miłosz Brzozowski: Nie ukrywam, iż kibice Hansy Rostock to najlepsi fani w 3. Bundeslidze, a być może w całych Niemczech. To niesamowite, że potrafią zapełnić ponad 20-tysięczny stadion nawet w środku tygodnia. W Płocku, lokalną drużyną interesowali się głównie mieszkańcy miasta i okolic. Z kolei Hansie dopinguje niemal cały region, co znajduje odzwierciedlenie na trybunach. Jeśli chodzi o różnice na boisku, to mam przeczucie, iż 3. Bundesliga cechuje się większą intensywnością i fizycznością, aczkolwiek obie z wymienionych lig są na podobnym poziomie sportowym.

fot. Hansa Rostock

David, ty z kolei masz doświadczenie w Ekstraklasie w Górniku Zabrze. Jakbyś porównał naszą najwyższą klasę rozgrywkową do zaplecza Bundesligi?

Dawid Kopacz: Wydaje mi się, że 2. Bundesliga jest poziomem porównywalna do Ekstraklasy. Są drużyny aspirujące na awans do pierwszej ligi i to widać na boisku. Zespoły te są już na naprawdę wysokim poziomie sportowym. W 2. Bundeslidze niemal każdy klub ma porządny stadion i dużą bazę kibicowską. Jest to liga wyrównana, gdzie praktycznie co sezon występują małe różnice punktowe pomiędzy poszczególnymi zespołami.

Jaka jest kultura dopingowania zespołów na zapleczach Bundesligi? Czy są to kibice na dobre i na złe? Czy jednak zauważacie spadek frekwencji w przypadku gorszych wyników?

David Kopacz: Są pojedyncze zespoły, które nie zawsze zapełniają trybuny, jednak z mojego doświadczenia wiem, że Osnabruck lub Hansa Rostock zawsze przyciągały ogromne grupy fanów bez względu na wyniki. Kibice są często wymagający, ale zawsze lojalni i budujący.

David, zdążyłeś zagrać dwa mecze w tym sezonie w barwach twojego poprzedniego klubu — Osnabruck — jednak pod koniec letniego okienka zmieniłeś pracodawcę na Hansę Rostock. Dlaczego wybrałeś akurat ten zespół i co Cię przede wszystkim przyciągnęło do tego klubu?

David Kopacz: Miałem już wcześniej okazję zagrania przeciwko Hansie na stadionie w Rostocku. Odniosłem jak najbardziej pozytywne wrażenie przede wszystkim dzięki naprawdę dobrej infrastrukturze oraz profesjonalizmowi tego zespołu. Myślę, że decyzja o transferze była jak najbardziej przemyślana i absolutnie jej nie żałuję.

Miłosz, czy w ostatnich latach dostawałeś jakieś oferty od polskich klubów? Szczególnie po udanym sezonie 2023/2024 w barwach Wisły Płock?

Miłosz Brzozowski: Były pojedyncze zapytania ze strony kilku polskich podmiotów, ale ze względu na moją poważną kontuzję byłem wykluczony na rok z mapy piłkarskiej. Teraz próbuje odbudować regularność i optymalną formę. Z pewnością moje nazwisko figuruje na listach polskich skautów, ale póki co bez żadnych konkretów. Bardzo cieszę się z aktualnej współpracy z Hansą, więc na razie temat przenosin nie jest aktualny.

fot. Hansa Rostock

Czy po wygaśnięciu kontraktu w 2028 roku rozważylibyście poważnie kierunek polski, czy jednak wolelibyście zostać w Niemczech, tam gdzie spędziliście większość swojej kariery?

Miłosz Brzozowski: Jeszcze się nad tym nie zastanawiałem, ale jeśli zobaczyłbym okazję na regularną grę i dobry kierunek do rozwoju to z pewnością rozważyłbym ewentualną przeprowadzkę. Na razie nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

David Kopacz: Nie będę ukrywał, iż już tego lata otrzymywałem zapytania ze strony polskich klubów. Na razie jestem związany z Hansą, ale tak jak Miłosz — nie zamierzam całkowicie zamykać sobie drzwi, jeśli chodzi o Polskę.

Dla wielu polskich kibiców Hansa Rostock jest dość anonimowym klubem. Czy dalibyście radę wyróżnić jakiegoś piłkarza z waszego zespołu, który odnalazłby się nawet w Bundeslidze?

Miłosz Brzozowski: Zdecydowanie wyróżniłbym Davida (śmiech).

A jak było w przeszłości? David, ty masz ogromne doświadczenie w młodzieżowych zespołach Borussii Dortmund. Z pewnością miałeś okazję grać w jednym zespole z aktualnymi gwiazdami światowego formatu. Kto zapadł Tobie w pamięć jako zawodnik z największym potencjałem?

David Kopacz: Wówczas graliśmy także w Młodzieżowej Lidze Mistrzów, a więc wielu graczy z pierwszego składu Borussii było przesuwanych do młodzieżówek. Alexander Isak, Jadon Sancho, czy Jacob Brunn Larsen to tylko niektórzy z nich. To wielki klub z ogromną akademią, gdzie sukcesy juniorów są również traktowane z wielką wagą. Sortowanie składu było regularną praktyką, stąd miałem okazję występować u boku naprawdę wielu światowej klasy zawodników.

Pytanie niejako podsumowujące waszą dotychczasową karierę. Któremu klubowi zawdzięczacie najwięcej? W którym macie odczucie, że rozwinęliście się najmocniej?

Miłosz Brzozowski: Mimo wszystko pobyt w Wiśle Płock nauczył mnie wielu nowych umiejętności i wzbogacił karierę o nowe doświadczenia piłkarskie, jednak to klub, w którym spędziłem ostatnie lata — Hansa Rostock — jest najbliższy mojemu sercu.

David Kopacz: Z pewnością gra dla Górnika Zabrze była cennym doświadczeniem w mojej karierze. Mam również bardzo dobre wspomnienia z Wurzburger Kickers, który zachwycił mnie atmosferą, pomimo przeciętnych wyników zespołu. Osnabruck to również wspaniała przygoda. Trudno mi stwierdzić, w którym klubie się najlepiej czułem. Jestem także póki co zachwycony Hansą.

Rozumiem, że miasto Rostock to fajne miejsce do mieszkania? Jak wy to oceniacie?

Miłosz Brzozowski: Lokalizacja Rostocka jest dla mnie naprawdę świetna. Mam blisko do rodziny w Świnoujściu, a samo miasto ma wszystko czego potrzebuje.

David Kopacz: Pierwsze wrażenie jak najbardziej pozytywne. Jest wiele miejsc na miłe spędzanie czasu wolnego, a położenie blisko morza sprawia, że jeszcze bardziej doceniam to miasto.

Tym pozytywnym akcentem dziękuję wam za wywiad i życzę awansu do 2. Bundesligi!

fot. Hansa Rostock
Wspieraj nas - udostępnij!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *