fot. T. Madejski I BB Termalica Nieciecza

Kto zasłużył na Ekstraklasę mimo spadku Termaliki?

Termalica po raz kolejny odbiła się od Ekstraklasy. Nie oznacza to jednak, że cały zespół zasłużył na degradację. Którzy zawodnicy Słoników swoją grą zapracowali na kontynuację kariery w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce?

Stabilizacja pewna tylko w jednym aspekcie – osobie trenera

Wiceprezes klubu, Rafał Wisłocki, potwierdził, że Marcin Brosz pozostanie na stanowisku trenera po spadku:

„Trener ma kontrakt i myślę, że podejmie rękawice, żebyśmy byli zespołem, który znowu powalczy o awans do Ekstraklasy i że znowu zrobimy coś takiego, co może jeszcze przyniesie taki jednak trwalszy efekt.”

I to jest dobra wiadomość dla kibiców Słoników. Trudno obwiniać za spadek osobę trenera. Bądźmy szczerzy – z takim składem walka o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej od samego początku jawiła się jako trudne wyzwanie. Na przestrzeni całego sezonu na próżno także szukać udanych transferów. Ani w letnim, ani zimowym oknie transferowym nie udało się sprowadzić do Niecieczy zawodników, którzy istotnie odmieniliby oblicze zespołu.

fot. T. Madejski I BB Termalica Nieciecza

Tak naprawdę jedynym piłkarzem, który nie zasłużył na miano niewypału transferowego to doświadczony Rafał Kurzawa.

Długa lista zawodników z wygasającymi w czerwcu kontraktami

Zarząd małopolskiego klubu czeka szereg trudnych decyzji. Z końcem czerwca 2026 roku wygasają kontrakty aż… 13 piłkarzy. Nawet w obliczu budowy kadry pod grę w mniej wymagającej Betclic 1. Lidze, na ofertę przedłużenia współpracy ze strony klubu zasłużyło raptem kilku piłkarzy.

37-letni Artem Putivtsev spędził w zespole przeszło dekadę, ale odkładając na bok sentymenty – przemijająca kampania brutalnie go zweryfikowała. Dominik Biniek we wrześniu skończy 22 lata, a jego rola w zespole nieustannie jest marginalna. Przez cały sezon wchodził z ławki 10-krotnie, uzbierał raptem 186 minut i nie pokazał niczego specjalnego. A jego rówieśnik Noah Mrosek? Kibice dawno o nim zapomnieli, w tym sezonie był obecny raz… na ławce rezerwowych. I to w listopadowym meczu z Arką Gdynia. Nawet nie powąchał murawy.

Miłosz Mleczko? Ostatni mecz zagrał jeszcze w październiku, gdzie wpuścił trójkę od piłkarzy Wisły Płock. Po tym sezonie ciepło będzie mógł wspominać jedynie występy na wyjeździe przeciwko Jadze i Górnikowi. Później nie bez powodu przegrał rywalizację z Chovanem. A i 30-letniemu Słowakowi niebawem kończy się kontrakt. Mimo złej końcówki sezonu, ogólnie dawał zespołowi nieco więcej pewności w bramce od Polaka. Choć obaj z powodzeniem mogą występować na zapleczu Ekstraklasy, raczej żaden zespół z elity nie skorzystałby z tego duetu do obsadzenia własnej bramki.

Andrzej Trubeha? Pamiętna bramka w wygranym przy Łazienkowskiej meczu z Legią, to… trochę mało. Poprzedni sezon na zapleczu Ekstraklasy miał jednak udany, więc w kontekście powrotu do niższej ligi — może być przydatny. Gabriel Isik nierzadko bywał zarzewiem problemów w defensywie Słoników. Poprzedni sezon miał lepszy, więc także jego sytuację można rozpatrywać pół na pół.

Wiele obiecywaliśmy sobie po zimowym transferze Miłosza Matysika. Niestety okazał się cieniem utalentowanego 19-latka, który za pół miliona euro zamieniał Jagiellonię na cypryski Aris Limassol. Igor Strzałek jawił się niegdyś jako duży talent z Legii, ale w wieku 22 lat nadal brutalnie odbija się od poziomu Ekstraklasy. W tym sezonie wyglądał bardzo słabo z kilkoma, naprawdę nielicznymi przebłyskami. Na poziom Betclic 1. Ligi umiejętności ma jednak wystarczające. Obaj zawodnicy przebywali w klubie na wypożyczeniu i w obu przypadkach Termalica ma do dyspozycji opcję wykupu. Czy warto rozważać transfery definitywne? Wątpliwe.

W najbliższych dniach Bartosz Kopacz skończy 34 lata. Od początku marca pozostaje wyłączony z gry z powodu kontuzji. Doświadczony obrońca był jednak jednym z najjaśniejszych punktów defensywy Słoników. Klub jest w posiadaniu klauzuli przedłużenia wygasającego kontraktu o kolejny rok i – o ile pozwoli na to sytuacja zdrowotna piłkarza – powinien z niej skorzystać. Arkadiusz Kasperkiewicz serwował nam prawdziwe wahania formy. Bywały spotkania, w których wyrastał na lidera defensywy, jak i takie, które kompletnie zawalił. Na poziom zaplecza Ekstraklasy to naprawdę solidny obrońca, ale wątpliwe, że którykolwiek z klubów Ekstraklasy chciałby zakontaktować – kończącego we wrześniu 32 lata – piłkarza.

Tak naprawdę do listy piłkarzy, na których kluby z Ekstraklasy mogłyby zawiesić oko, kwalifikuje się dwójka piłkarzy z wygasającymi kontraktami.

fot. T. Madejski I BB Termalica Nieciecza

33-letni Kamil Zapolnik to nie typ snajpera, który swoją grą ściąga tłumy na trybuny. Zaangażowania i charakteru nie można mu jednak odmówić. To taki pracuś pod filozofię gry Marka Papszuna. Może nie pod wybór do wyjściowej 11-tki, ale naprawdę można wyobrazić go sobie w roli solidnego zmiennika-zadaniowca. W tym ciężkim dla Słoników sezonie zdobył 5 bramek, choć z samego xG powinien był zdobyć ich znacznie więcej. W defensywie harował jak wół, do tego jak na jego przeciętny wzrost prezentował świetną grę głową. Zapolnik oddawał dużo celnych strzałów, zaliczył wiele odbiorów, nieźle rozprowadzał piłkę – generalnie sprawiał wrażenie zawodnika, który jest wszędzie. Maciej Wolski nie dał w tym sezonie wiele konkretów w postaci liczb, ale harował na boisku zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Jako nieliczny z piłkarzy Termaliki pozostawał względnie równy i solidny na przestrzeni samego sezonu.

Kogo warto byłoby wyciągnąć z Termaliki poprzez transfer gotówkowy?

Poza Wolskim i Zapolnikiem, na dalszą grę na poziomie Ekstraklasy zasłużyło 4 innych Polaków. Tutaj w grę musiałyby wejść transfery gotówkowe, ale podkupienie piłkarza od spadkowicza zawsze wiąże się z przewagą negocjacyjną w kwestii ceny.

fot. T. Madejski I BB Termalica Nieciecza

Jednym z najciekawszych zawodników Termaliki był w tej kampanii Damian Hilbrycht. Jak dotąd – w 31 meczach zanotował 4 trafienia i 3 asysty. Co więcej, 44 stworzone okazje, 48 skutecznych dośrodkowań (ligowa topka), 1459 kontaktów z piłką, a przy tym doskonała praca w defensywie. Z pewnością 27-latek pozostaje w skromnym gronie piłkarzy Słoników, którzy nie muszą się obwiniać z powodu spadku. Włodarze również byli tego świadomi i wyprzedzając oferty innych klubów, 10 maja ogłosili przedłużenie umowy z zawodnikiem do 30 czerwca 2028 roku.

33-letni Rafał Kurzawa udowodnił, że wciąż pozostaje solidnym ligowcem. Oczywiście nie wszystko w tym sezonie wychodziło mu idealnie. Zanotował 3 bramki, świetnie posyłał długie piłki i robił użytek ze swojej doskonale ułożonej lewej stopy. Choć nie jest to najbardziej dynamiczny piłkarz Ekstraklasy, nadal potrafi udowodnić swoją jakość.

fot. T. Madejski I BB Termalica Nieciecza

Maciej Ambrosiewicz i Krzysztof Kubica to duet środka pola, który spokojnie mógłby powalczyć o angaż w przynajmniej kilku klubach Ekstraklasy. Odkładając na bok końcowy wynik sportowy Bruk-Betu, obaj mają za sobą całkiem niezły sezon. Obaj mają też przed sobą jeszcze kilka dobrych lat gry i prezentują solidny, ligowy poziom. Pracowici w defensywie i dający wiele konkretów z przodu. Kubica w tym sezonie zaliczył 5 bramek i asystę. Pod względem statystyk strzałów dla swojej boiskowej roli był w absolutnej topce ligi. Dotychczas to 47 strzałów, w tym 16 celnych. Brylował także w powietrzu, wygrywając aż 83 pojedynki główkowe! Do tego wszystkiego był niezwykle zaangażowany w poczynania defensywne. Ambrosiewicz dał nieco mniej konkretów (gol oraz 2 asysty), ale 1086 udanych podań, 30 skutecznych dośrodkowań, 150 odzyskanych piłek oraz 1768 kontaktów z piłką mówią same za siebie. W tym sezonie był sercem Termaliki i może jedynie żałować, iż inne organy w zespole nie funkcjonowały równie dobrze.

Wspieraj nas - udostępnij!

Podobne wpisy

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *