fot. Dominika Baran | PolskaGola.Info

Odrodzenie Kacpra Urbańskiego?

Kacper Urbański w ostatnich dwóch latach miał za sobą bardzo trudny okres. Odkąd odszedł z włoskiej Bolonii, jego kariera zaczęła pikować w dół. W ekipie Monzy, jak i w Legii Warszawa nie zachwycił, a wręcz zawiódł pokładane w nim nadzieje. Gdy już wydawało się, że wielki talent z Euro 2024 nie wróci do obiecującej gry z turnieju, z pomocą przyszedł Górnik, proponując mu szansę odbudowy. Odkąd Urbański trafił do drużyny ze Śląska, wydaje się, iż odzyskał dawną dyspozycję. Co więcej prezentuje się chyba nawet lepiej niż wcześniej, ponieważ tak skutecznego początku sezonu nie miał dotąd w całej swojej dotychczasowej karierze!

Poważny zakręt w karierze Kacpra

Urbański na Euro 2024 zabłyszczał w spotkaniu przeciwko reprezentacji Francji. Wówczas kilkukrotnie fantastycznie zwodził obrońców i pomocników Trójkolorowych, tworząc przy tym wolne przestrzenie dla naszych zawodników. Następnie po turnieju zadebiutował nawet w Lidze Mistrzów, gdzie w meczu z Liverpoolem był nawet blisko strzelenia gola. Były to jednak ostatnie tak dobre momenty Kacpra. Chwilę później został wypożyczony do Monzy, która wówczas walczyła o utrzymanie w Serie A. Choć wydawało się, że zyska dzięki temu cenne minuty, rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Walcząca o życie w lidze drużyna preferowała bardziej defensywny styl gry, który kompletnie nie pasował do ofensywnych predyspozycji Urbańskiego. Przez to zagrał tylko 8 meczy, w których to nie zaliczył ani asysty, ani bramki.

Następnie ofensywny pomocnik wrócił do Bolonii, z której postanowiła go wykupić Legia Warszawa za kwotę 700 tysięcy euro. Mimo, iż był to transfer huczny, wielu kibiców było zawiedzionych tym ruchem zawodnika. Zwłaszcza, iż sam piłkarz w momencie swojego „peaku” dotychczasowej kariery w wywiadzie dla TVP Sport mówił nawet, że jego celem jest zdobycie Złotej Piłki. W barwach stołecznego klubu jednak zawiódł. Mówią o tym chociażby jego statystyki, gdyż w 28 meczach zanotował zaledwie 1 bramkę oraz 3 asysty. Liczby były tak mizerne jak i jego gra, która pozostawiała wiele do życzenia.

Odrodzenie w Górniku

Urbański trafił do Górnika Zabrze za darmo w letnim okienku transferowym. Biorąc pod uwagę formę Zabrzan w ubiegłej kampanii, wybór Kacpra wydaje się jak najbardziej słuszny, co zawodnik udowadnia już od samego początku sezonu. W eliminacjach do Ligi Europy zdobył nawet bramkę przeciwko Ferencvárosowi, dzięki czemu jego drużyna zremisowała wówczas 1:1.

Ogólnie rzecz biorąc, statystyki Urbańskiego mocno się poprawiły. W 13 rozegranych meczach w barwach Górnika ma on na koncie już 4 gole i 2 asysty! Pomocnik urodzony w 2004 roku trafiał do siatki także w spotkaniach z Cracovią, GKS-em Katowice oraz Radomiakiem Radom. Choć ktoś mógłby zarzucić, iż wszystkie te bramki zdobył z rzutu karnego, to ich stuprocentowa skuteczność całkowicie ucisza wszelkich krytyków.

Na wielki plus z pewnością zasługuje fakt, że to dopiero początek sezonu, a pod względem ofensywnych liczb jest to już najlepszy okres w karierze Urbańskiego. Dodatkowo, dzięki trzem trafieniom w Ekstraklasie zajmuje on obecnie wysokie, dziewiąte miejsce w klasyfikacji strzelców.

Co się może składać na tą formę?

Z pewnością pomógł mu fakt, iż trafił do drużyny nastawionej na bardziej ofensywną grę, jaką jest Górnik. Choć ktoś mógłby powiedzieć, iż Legia również jest takim zespołem, to w poprzednim sezonie stołeczny klub borykał się z mnóstwem kłopotów — od walki o utrzymanie, po walkę o europejskie puchary, kończąc finalnie na szóstym miejscu. Przez to ich gra była nierówna, a sam Urbański sprawiał wrażenie, jakby zupełnie nie potrafił się w niej odnaleźć. Dodatkowym powodem dlaczego tak teraz mu dobrze idzie jest też trener Zabrzan — Michal Gasparik. Słowak zdaje się wierzyć w Urbańskiego dając mu między innymi możliwość wykonywania rzutów karnych w pierwszej kolejności, za co Kacper zdążył już się kilkukrotnie odpłacić.

Urbański funkcjonuje w formacji 4-3-3, współgrając w linii pomocy z Jarosławem Kubickim oraz Paolo Bernardo, wypożyczonym z Celticu Glasgow. Trzeba więc przyznać, iż ma u swojego boku świetnych partnerów, od których może się wiele nauczyć oraz dzięki którym ma szansę się na nowo rozwinąć. Pierwszy z nich, czyli Kubicki to już 31-letni zawodnik, który w swoim dorobku ma już dwa Puchary Polski — jeden z Górnikiem drugi z Lechią Gdańsk, oraz jedno Mistrzostwo Polski — zdobyte z Jagiellonią Białystok.  Z kolei Bernardo to niezwykle utalentowany gracz, który zbierał szlify w szkółce Benfiki i barwach Celticu. W drużynie ze Szkocji rozegrał aż 97 meczów, w których zdobył 7 bramek i zanotował 7 asyst. Nie ma więc wątpliwości, że Urbański ma od kogo czerpać boiskowe doświadczenie.

Ma też większe możliwości, które zdają się odpowiadać jego stylowi gry. Realna wydaje się również poprawa dorobku w klasyfikacji asyst, co wynika bezpośrednio z dynamiki bocznych sektorów boiska. Zespół z Zabrza dysponuje bowiem bardzo szybkimi skrzydłami, do których należą Maksym Khlan, Yvan Ikia Dimi oraz Peter Federico.

Świetny start oby tak dalej.

Początek w wykonaniu ofensywnego pomocnika jest więc kapitalny. Miejmy zatem nadzieję, iż przy takich możliwościach, jakie ma w zespole Trójkolorowych Urbański, uda mu się na nowo się odrodzić i wrócić do wspaniałej gry z Euro 2024. Reprezentacja Polski z pewnością potrzebuje zawodników takich jak on. Podobnie utalentowany technicznie jest może jedynie Nicola Zalewski, który teraz gra regularnie w Atalancie Bergamo. Ważnym zadaniem w przypadku odbudowy formy w przypadku Kacpra jest przede wszystkim przygotowanie mentalne. Dzięki niemu, jak i częstej grze jaką gwarantuje mu Michal Gasparik szansę na rozwój rosną, co w przyszłości może samemu zawodnikowi przynieść wiele korzyści.

Wspieraj nas - udostępnij!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *