fot. Aleksander Majewski | PolskaGola.Info

Wisła Kraków wie, że Kacper Duda ma ogromną wartość

Gdy Jarosław Królewski odrzuca ofertę opiewającą na 1,5 miliona euro za 22-letniego pomocnika z zaplecza Ekstraklasy, łatwo sprowadzić całą dyskusję do kwoty. Problem w tym, że w przypadku Kacpra Dudy pieniądze mówią najmniej o jego realnej wartości.

Znaczenie odrzucenia oferty transferu Kacpra Dudy

Jak informował Szymon Janczyk, prezes Wisły Kraków w ostatnim czasie odrzucił ofertę sprzedaży Kacpra Dudy. Polakiem miał być zainteresowany bliżej nieokreślony, zagraniczny klub. Na stole miałoby pojawić się około miliona euro. Po spełnieniu dodatkowych, niezbyt wymagających warunków, ta kwota wzrosłaby nawet do 1,5 miliona. Według danych z Transfermarkt Duda zostałby wówczas bohaterem trzeciego najdroższego transferu wychodzącego w historii Betclic 1. Ligi.

Oferta została odrzucona, mimo, że wartość 22-latka szacuje się obecnie na około 800 tys. euro. W Krakowie wiedzą, że Kacper w rzeczywistości jest wart o wiele więcej, a po awansie do Ekstraklasy będzie można oczekiwać lepszych propozycji. Zwłaszcza, że jest to piłkarz mocno niedoceniany… przynajmniej na razie.

Dlaczego potencjał Kacpra Dudy był niedoszacowany?

Kacper jako junior nie miał renomy wielkiego talentu, który podbije Europę. Pomocną dłoń wyciągnął do niego Jerzy Brzęczek, który wspominał:

„W Wiśle Kraków gdyby nie ja, to Kacper Duda by w niej nie grał. Wypatrzyłem go jako selekcjoner na zgrupowaniu dla młodych zawodników w Hiszpanii. Widząc jego umiejętności zadzwoniłem do Kuby Błaszczykowskiego i mu powiedziałem: „Kuba, co jest? To jest super chłopak.” Później został wypożyczony. Gdy byłem w Wiśle to wrócił z wypożyczenia z Garbarni, gdzie w 2. Lidze nie był podstawowym zawodnikiem. Wszyscy postawili na nim krzyżyk, a ja pamiętałem jego umiejętności. Pamiętam, jak na pierwszym treningu po ośmiu minutach wyglądał jakby miał się udusić, powiedział mi, że ma problemy z astmą. Odpowiedziałem, że mu nie popuszczę, bo ma potencjał. Teraz gra i jest dobrym piłkarzem.”

fot. Piotr Brydak | PolskaGola.Info

Problemy z astmą nie były jednak jedyną przeszkodą, która stanęła na drodze młodego piłkarza.

Duda był ofiarą stereotypowych wymogów

Z Kacprem nie wiązano wielkich nadziei, bo uproszczając – nie pasował do stereotypu pomocnika, który „powinien zrobić karierę”. W polskich realiach – zwłaszcza na etapie przejścia z juniorów do seniorów – to bywa wyrok. Głównym zarzutem były warunki fizyczne. W narracji skautingowo-trenerskiej (zwłaszcza kilka lat temu) na jego pozycji miały liczyć się głównie centymetry i siła.

175 cm wzrostu i brak postury typowej ligowej szóstki mogły kompletnie przekreślić karierę piłkarza lub przynajmniej wymusić totalne przemianowanie jego pozycji boiskowej. Brutalną częścią selekcji bywa także ocena „na pierwszy rzut oka”. Kacper istotnie nie dominował fizycznie i nie robił wielkiego wrażenia intensywnością. Na jego niekorzyść wpływała także mała ilość konkretów: goli, asyst i kluczowych zagrań. Młody pomocnik, który efektownie nie drybluje, nie strzela czy nie dominuje fizycznie jest w Polsce łatwy do pominięcia.

fot. Aleksander Majewski | PolskaGola.Info

Pewne aspekty w grze Kacpra nie zmieniły się do dziś, choć to, co było rozpatrywane w kategorii wad, dziś należy przypisać do jego zalet. Nie jest to charakter do gry na pierwszym planie, grania pod publiczkę i widowiskowych popisów. Jego gra porządkuje, uspokaja i łączy fazy.

Przymknęła do niego łatka solidnego piłkarza, ale o dość niskim suficie i bez wysoce rozwiniętej cechy wiodącej. Jego gra docelowo idealnie wpasowała się jednak w system gry Wisły. Jego mankamenty zaczęły być coraz mniej widoczne, a atuty bardziej wyraziste. Obecnie widać wyraźnie jak dobrze rozumie grę i wypełnia swoje zadania na boisku. Duda zapłacił za to czasem, ale dziś Wisła Kraków wie, że jego sufit jest jednak znacznie wyższy niż przypuszczano, a konsekwencja i opór bywają warte więcej niż półtora miliona euro.

Systemowy pomocnik w lidze chaosu

Profil 22-letniego Polaka nie jest typowy. Nie jest to „6”, nie jest też klasyczną „8”, a bardziej hybryda 6/8, ale z wyraźnym przesunięciem w stronę registy.

Kacper dobrze gra pod presją, nie chowa się, a jego przyjęcia często są otwarte, ustawione pod wyprowadzenie kolejnego podania. Świetnie skanuje boisko jeszcze przed przyjęciem, co widać po tempie podejmowanych decyzji i częstej grze na jeden kontakt. Dobrze posyła także piłki w półprzestrzenie, a ogólnie jego podania są często progresywne, po ziemi.

fot. Piotr Brydak | PolskaGola.Info

Z dostępnych danych meczowych i analizy jego roli wynika, że nie tylko wymienia on dużo podań w środkowej strefie, ale notuje przy tym stosunkowo niewiele strat, co przy tego rodzaju odwadze w grze jest kluczowe. Nie generuje wielu liczb strzeleckich, bo rzadko wchodzi w pole karne, częściej zostając pod akcją jako zabezpieczenie. Wpływ Dudy na zespół widać głównie w płynności ataku, tempie rozegrania oraz mniejszej liczbie chaosu po stracie.

W strukturze Wisły jest pierwszym wyborem do rozegrania od stoperów, często ustawia się niżej niż „6” rywala, by otworzyć linię podania, a jednocześnie umożliwia bocznym obrońcom wyższe ustawienie.

To dosłownie typ piłkarza niezwykle istotny dla trenera, a znacznie mniej dostrzegany i doceniany okiem kibica. Jego największymi atutami są boiskowa inteligencja i dojrzałość: po błędzie – nie „znika”, po stracie bierze odpowiedzialność nawet przy niekorzystnym wyniku, nie gra pod publiczkę – przekłada dobre funkcjonowanie zespołu jako całość, nad własną indywidualność.

Mariusz Jop bardzo docenia piłkarza, o czym świadczy jego ostatnia wypowiedź:

„Kacper Duda pokazał, że w przyszłości może grać w pierwszej reprezentacji. Pokazuje rozsądek i spokój, ma swoje cele związane z Wisłą Kraków. Cieszę się, że mamy go w zespole.”

Wartość znacznie większa, niż 1,5 miliona euro

Jarosław Królewski odrzucając bardzo atrakcyjną ofertę za Kacpra Dudę potwierdził, że dla Białej Gwiazdy awans do Ekstraklasy jest celem totalnie nadrzędnym, a sytuacja finansowa klubu jest stabilna. Kibice także mogą odczuwać sporą ulgę po informacji, że ich diament będzie z nimi przynajmniej do końca sezonu.

fot. Aleksander Majewski | PolskaGola.Info

Polak rozgrywa świetny sezon i mimo swojej nietypowej roli na boisku, w tej kampanii zdążył już zanotować dwa trafienia (jedno w Pucharze Polski) oraz sześć asyst. W swoim piłkarskim CV ma już Puchar Polski wywalczony z Wisłą w sezonie 2023/2024, a w jej barwach wybiegał na murawę aż 116 razy. Wiele wskazuje na to, że po awansie (na który wskazują wszystkie znaki na niebie) będzie to postać jeszcze bardziej znana i doceniana w polskiej przestrzeni medialnej, jak i na trybunach.

Jeśli jego świetna technika użytkowa, rozumienie gry i przegląd pola dalej tak skutecznie będą zakrywać jego słabsze strony, a rozwój zawodnika się nie zatrzyma, Wisła niebawem będzie mogła oczekiwać za niego przynajmniej dwa razy tyle, ile dotychczas zaoferował tajemniczy, zagraniczny klub.

Wspieraj nas - udostępnij!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *