Czy dobra forma z Francji odmieni grę Sebastiana Szymańskiego w kadrze?
To jeden z najbardziej utalentowanych polskich piłkarzy ostatnich lat. W 2024 roku José Mourinho mówił o nim, że szkoda, iż ma tylko jednego Szymańskiego, bo gdyby miał trzech, wystawiałby ich wszystkich w składzie. Jak to więc się stało, że mimo ogromnego talentu świeżo upieczony zawodnik Rennes nigdy nie był kluczowym ogniwem reprezentacji Polski i czy w najbliższym czasie istnieją realne szanse, aby się to zmieniło?
Kluczowy moment
Nie da się oprzeć wrażeniu, że 26-latek w ostatnich latach dawał reprezentacji zdecydowanie mniej, niż można było od niego oczekiwać. Poza pojedynczymi bardzo dobrymi występami jak m.in. spotkanie z Litwą z końcówki 2025 roku, był jedynie cieniem piłkarza, którego mogliśmy oglądać w klubach. Zarówno w Feyenoordzie, Dynamie Moskwa, jak i w Fenerbahçe był ważną postacią zespołu, jednak w reprezentacji Polski wciąż „czegoś brakowało”. Teraz jednak pojawiła się znakomita okazja, aby to zmienić.

Przenosiny do Francji
22 stycznia Sebastian Szymański zamienił tureckie Fenerbahçe na francuskie Stade Rennes za około 9,5 miliona euro, dołączając tym samym do innego Polaka — Przemysława Frankowskiego. Pomocnik już od pierwszych dni stał się ważnym elementem zespołu prowadzonego przez Francka Haise’a, rozgrywając 8 z 9 możliwych spotkań.
Szymański szybko złapał formę i zaczął prezentować się bardzo dobrze. W ostatnich czterech spotkaniach zanotował dwie asysty oraz jedną bramkę, mierząc się z tak znanymi markami jak PSG czy OGC Nice. Pojawia się więc pytanie — czy uda mu się przełożyć tę dobrą dyspozycję również na grę w reprezentacji?
Decydujące starcie
Już 26 marca reprezentacja Polski rozegra kluczowe spotkanie w kontekście walki o awans na tegoroczne mistrzostwa świata, podejmując na własnym stadionie Albanię. Na niespełna dwa tygodnie przed tym meczem polscy kibice mogą być optymistycznie nastawieni. Wielu kluczowych reprezentantów, takich jak Jakub Kamiński, Piotr Zieliński, Jakub Kiwior czy Jan Bednarek, prezentuje wysoką formę i powinni być w pełni przygotowani do tego spotkania.

Jednym z najważniejszych zawodników niewątpliwie będzie właśnie Szymański. Jego dokładność dośrodkowań, podań prostopadłych oraz strzałów z dystansu może okazać się kluczowa w kontekście walki o awans do finału baraży. Trudno wyobrazić sobie scenariusz, w którym zawodnik Rennes wraz z Piotrem Zielińskim nie zdominują środka pola w meczu z Albanią. Obaj są aktualnie w dobrej formie, a ich występ będzie kluczowy dla wyniku naszej reprezentacji.
W ostatnich latach Zieliński rzadko zawodził i regularnie był jednym z najlepszych zawodników na boisku. Szymański natomiast znacznie częściej rozczarowywał kibiców reprezentacji prezentując się znacznie poniżej swoich możliwości. Zmiana otoczenia i dobra forma w pierwszych spotkaniach w Ligue 1 mogą jednak dawać nadzieję, że zobaczymy najlepszą wersję, jaką on sam może zaprezentować
Co przyniesie przyszłość?
Sebastian Szymański nie jest już młodym talentem, który ma czas na spokojny rozwój i stopniowe wprowadzanie do poważnej piłki. To 26-letni zawodnik znajdujący się w piłkarskim szczycie swojej kariery. Aż trudno uwierzyć, że Stade Rennes jest dopiero jego pierwszym klubem z jednej z pięciu najsilniejszych lig Europy, zwłaszcza że od wielu lat określany jest mianem wielkiego talentu i przyszłości reprezentacji Polski.
Przenosiny do Francji mogą być dla niego przełomowym momentem kariery. Jeśli utrzyma wysoką formę do końca sezonu, Rennes może okazać się trampoliną do największych europejskich stadionów. Czy tak się stanie? Odpowiedź poznamy w najbliższych miesiącach.
