fot. Piotr Dziurman

Trójka czy czwórka? Dylematy defensywne przed barażami

Już pod koniec marca reprezentację Polski czeka jedno z najważniejszych spotkań ostatnich lat. Mecz z Albanią jest ważny nie tylko ze względu na znaczące zbliżenie się do upragnionego mundialu, ale również ostatecznie zweryfikuje pomysły Jana Urbana na naprawę drużyny narodowej. Kluczowym trybikiem w reprezentacyjnej maszynie musi być defensywa. Ustawienie? Obsada? Opcji jest wiele, a ostateczny wybór tylko jeden…

Wariant „urbanowski”

Zacznijmy od ulubionej wersji defensywy Jana Urbana. Przynajmniej takiej, na którą selekcjoner najczęściej stawiał. Jakub Kiwior, Jan Bednarek, Przemysław Wiśniewski oraz Matty Cash — ten skład wychodził na plac gry w trzech z sześciu meczów za kadencji Urbana. Wydawał się też wówczas najrozsądniejszą dostępną opcją. Wydawał się, bo forma Przemysława Wiśniewskiego stoi pod znakiem zapytania. Kompletnym zaskoczeniem okazało się postawienie na niego w podstawowym składzie podczas wrześniowego meczu przeciwko Holandii. Tam, spisał się co najmniej bardzo dobrze, zyskując przychylność trenera i rozpoznawalność wśród polskich kibiców. Pierwszy mecz był jednocześnie jego przekleństwem.

Pomimo całkiem udanych późniejszych spotkań Wiśniewskiego dosięgnęła presja opinii publicznej. Wszyscy porównywali jego występy do tego z Holandią, wytykając błędy i wątpiąc w jego pozycję w hierarchii. I owszem pozycja ta jest jeszcze bardziej wątpliwa po transferze do spisującego się bardzo przeciętnie Widzewa Łódź. Występ pod ogromnym znakiem zapytania.

fot. Piotr Dziurman

W najbardziej dogodnych warunkach wydaje się, iż pozostała trójka z wariantu „urbanowskiego” powinna mieć niemal zapewnione miejsce w składzie. Jan Bednarek i Jakub Kiwior notują świetny czas w FC Porto. Również w reprezentacji powoli zdejmuje się z nich łatkę „nieudaczników”, koniec końców niesłusznie przypisywaną przez opinię publiczną. Na ten moment są pewniakami do gry. O ile pozycja na murawie Bednarka jest raczej nienaruszona, o tyle pod znakiem zapytania może stać rola na boisku Jakuba Kiwiora. W zależności od formacji jest on bardziej wszechstronny.

W ciemno można by było obstawiać obecność Matty’ego Casha. Kontuzja łydki może (ale nie musi) pokrzyżować plany wobec gracza Aston Villi. 28-latek jest aktualnie w szczycie formy, a uraz wyeliminował go już na jeden mecz. Wątpliwy jest jego najbliższy występ w Premier League przeciwko Manchesterowi United, a do meczu z Albanią pozostały niecałe 2 tygodnie. Zakładając, że wyleczy łydkę jest pewniakiem do wyjścia w podstawowym składzie drużyny narodowej.

Wariant „bezgotówkowy”

Co jeśli uniwersalny filar prawej strony się „wysypie”? W tej sytuacji możemy rozważać dwie wersje wydarzeń: wahadła albo naturalnego zastępcę Casha. W pierwszym przypadku pewne jest, iż selekcjoner nie może postawić na Przemysława Frankowskiego. Gracz Rennes jest kontuzjowany i z pewnością nie pojawi się w meczach barażowych. Bezpiecznymi opcjami są więc tradycyjne Michał Skóraś i Jakub Kamiński — wszechstronni skrzydłowi również z predyspozycjami defensywnymi. Wystarczy sobie przypomnieć ich waleczność na boisku w jesiennych meczach. Są to póki co dwa najjaśniejsze punkty za kadencji Jana Urbana.

Selekcjonerowi zdarzyło się również przeprowadzić udany eksperyment na tej pozycji podczas meczu z Maltą. Paweł Wszołek spisywał się naprawdę dobrze, jednak klasa przeciwnika i okoliczności, w jakich naszej reprezentacji ledwo udało się wygrać nie są dobrym wyznacznikiem jego aktualnej formy. Szczególnie w sytuacji, gdy Legia stoi nad przepaścią, a Wszołek niejako podporządkowuje się poziomowi swojego klubu — wypada po prostu blado. Nie pomagają również kontuzje, które w 2026 roku regularnie eliminują go z gry. Wariant raczej do skreślenia.

fot. MGfoto

Opcjami skrajnymi, ale nie całkowicie niemożliwymi są inni przedstawiciele naszej rodzimej ligi. Na samo powołanie mają minimalne szanse, lecz w przypadku dłuższej kontuzji Casha mogą pełnić rolę rezerwowych. W tym gronie należy wyróżnić Mateusza Grzybka, który wraz z Zagłębiem Lubin jest liderem Ekstraklasy oraz Jana Grzesika, który po znakomitym początku sezonu trochę przystopował. Niemniej jednak, obaj na ten moment byliby pewniejszymi punktami niż chociażby Wszołek. Z młodszych warto wyróżnić Marcela Krajewskiego, jednak on raczej pojawi się w barwach reprezentacji młodzieżowej.

Na prawej obronie w Sassuolo widujemy Sebastiana Walukiewicza, który gra niemal każdy mecz w pełnym wymiarze czasu i jest często przyzwoicie oceniany przez włoskie media. Jeśli chcemy postawić na solidność w defensywie ponad dynamiczność i rozprowadzanie akcji jest to opcja jak najbardziej do rozważenia. Walukiewicz może być również naturalnym zamiennikiem Wiśniewskiego. Za granicą mamy również przedstawiciela w Bundeslidze w postaci Arkadiusza Pyrki oraz grającego na co dzień w Serie B doświadczonego Bartosza Bereszyńskiego. Pierwszy jest pewnym punktem St. Pauli, drugi jednak ma ostatnio problem z regularną grą w barwach Palermo. Jak widać, na prawej obronie nie jest aż tak źle, choć na pewno najlepszym wariantem byłoby nieryzykowne postawienie na Casha.

Z Wiśnią czy bez Wiśni?

Dylematem, pomimo wszystko, może być obsadzenie pozycji stopera. Jan Bednarek ma na 99% zagwarantowane miejsce w podstawowym składzie reprezentacji, jednak kto może mu towarzyszyć? Kandydatów wielu, a miejsce tylko jedno (lub dwa w wariancie z trzema stoperami). Oprócz wcześniej wspomnianych Wiśniewskiego i Walukiewicza, jest kilku innych, którzy mogą powalczyć o wyjściową jedenastkę w obliczu enigmatycznej formy przede wszystkim tego pierwszego.

Jakub Kiwior jest na tyle uniwersalnym zawodnikiem, iż z powodzeniem może występować w wielu wariantach bez względu na liczbę obrońców i jego pozycję. Można obstawiać, że w meczu z Albanią zobaczymy go na lewej obronie, jednak w przypadku odważniejszych eksperymentów trener Urban może przesunąć go do jego dawnej pozycji — środka. Z rywalizacji raczej na pewno wypadli na ten moment Paweł Dawidowicz, Kryspin Szcześniak, Kamil Piątkowski oraz Mateusz Skrzypczak. Pierwszy jest kontuzjowany, drugi przesiaduje na ławce, a forma dwóch ostatnich nie daje gwarancji solidności. Grono do ewentualnego zastąpienia Wiśniewskiego znacznie się zawęża…

fot. Alex Pantling – UEFA via Getty Images

Jan Ziółkowski prawdopodobnie dostanie powołanie do seniorskiej reprezentacji, jednak brakuje mu ostatnio regularności. Po naprawdę znakomitym przełomie roku, od początku lutego spędził zaledwie 13 minut na boisku. Tomasz Kędziora jest jak zawsze pewnym punktem PAOK-u Saloniki, a i w reprezentacji pokazał się ostatnio z dobrej strony. Jest to bardzo bezpieczna opcja, gdyby selekcjoner nie ufał Wiśniewskiemu, a Kiwiora obstawił na lewej stronie. Do puli mógłby dołączyć Mateusz Wieteska, jednak jest kontuzjowany

Są też ryzykowne opcje debiutanckie. Kacper Potulski i Adam Dźwigała regularnie pojawiają się na boiskach Bundesligi, a Łukasz Bejger gra w europejskich pucharach dla Celje. Tutaj, najbardziej prawdopodobnym kandydatem do powołania byłby zawodnik Mainz, jednak można przypuszczać, iż nawet w przypadku powołania któregoś z nich żaden nie dostanie szansy debiutu. W przypadku Oskara Wójcika z Cracovii lub Michała Helika z Oxfordu powołanie jest co najwyżej melodią przyszłości.

Kryzys na lewej?

Jeśli Jakub Kiwior nie byłby w stanie wystąpić przeciwko Albanii lub zostałby przesunięty do środka, selekcjoner miałby kłopot. Z jednej strony w wariancie z trzema obrońcami na lewym wahadle mógłby zagrać Nicola Zalewskim, Michał Skóraś lub Jakub Kamiński. Z drugiej, przy opcji z czwórką wybór jest znacznie uboższy….

Pojawia się nazwisko Tymoteusza Puchacza. Zawodnik Sabah Baku notuje asystę za asystą… ale w lidze azerskiej. Czy jest to odpowiedni wyznacznik reprezentacyjny? Nie wiadomo. Możliwe że Puchacz jest po prostu w znakomitej formie, ale niewykluczone że pomagają mu w tym również niezbyt wymagający rywale. Po tak udanym okresie w Baku zasłużył jednak na chociażby powołanie. Oprócz niego trudno wskazać kogokolwiek innego.

fot. Piotr Dziurman

Jest grający w 2. Bundeslidze Michał Karbownik. Są ekstraklasowi Bartłomiej Wdowik i Michał Gurgul. W zasadzie to tyle, jeśli chodzi o dostępne opcje przystające reprezentacji. A i ci trzej to przysłowiowe koty w worku bez doświadczenia w seniorskiej drużynie narodowej. Warianty są więc dwa. Albo Urban postawi na Kiwiora na lewej obronie z czwórką obrońców, albo przesunie go do środka w wariancie z trójką i postawi na ofensywnych wahadłowych. Innej logicznej opcji zabezpieczenia lewej strony po prostu nie ma.

Ostateczny werdykt?

Trzymać się schematu. W najlepszym możliwym scenariuszu w dalszym ciągu czwórka: Kiwior, Bednarek, Wiśniewski i Cash wydaje się najbardziej optymalna. Przy kontuzji Casha nie ma tak dużego problemu w skompletowaniu składu jak w przypadku absencji Kiwiora. Do ewentualnej rotacji Przemysław Wiśniewski, który równie dobrze mógłby być zastąpiony przez Tomasza Kędziorę. W wariancie z trójką najlepiej, gdyby Cash okupował prawe wahadło, a lewe ktoś z trójki Zalewski/Kamiński/Skóraś. Wariant z piątką obrońców raczej możemy wykluczyć.

TOP 5 możliwych wariantów:

  1. Kiwior – Wiśniewski/Kędziora – Bednarek – Cash
  2. Skóraś/Zalewski/Kamiński – Kiwior – Bednarek – Wiśniewski/Kędziora – Cash
  3. Kiwior – Wiśniewski/Kędziora – Bednarek – Walukiewicz (w przypadku kontuzji Casha przy czwórce)
  4. Skóraś/Zalewski/Kamiński – Kiwior – Bednarek – Wiśniewski/Kędziora – Skóraś/Kamiński (w przypadku kontuzji Casha przy trójce)
  5. Puchacz – Kiwior – Bednarek – Cash (wariant „puchaczowy” w przypadku Kiwiora w środku)

Nie oszukujmy się, pojawienie się na boisku Puchacza byłoby ogromnym zaskoczeniem. Przy żadnych przeszkodach jedynym większym dylematem Jana Urbana powinień być partner dla Jana Bednarka. Jednak ani Wiśniewski, ani Kędziora, ani nawet Walukiewicz czy Ziółkowski nie są wariantami wybitnie ryzykownymi.

Wspieraj nas - udostępnij!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *