Podsumowanie tygodnia – co działo się w polskiej piłce?
Kolejny tydzień w polskiej piłce przyniósł wiele emocji – nie zabrakło niespodzianek i widowiskowych meczów. Dla jednych był to czas sukcesów, dla innych – kompromitacji. Większość Polaków grających za granicą zawiodła, a teraz przed nami przerwa reprezentacyjna. Co ciekawego działo się w ostatnim czasie?
Najbardziej emocjonujące starcie: Spektakl w wykonaniu Alvareza i pewne zwycięstwo Widzewa.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza podejmowała u siebie Widzew Łódź. Ten mecz miał pomóc im wrócić na właściwe tory po ostatnich porażkach. Początkowo grali dobrze i po 20 minutach objęli prowadzenie dzięki bramce Sergiego Guerrero. Radość nie trwała długo – zaledwie 9 minut później Sebastian Bergier doprowadził do wyrównania. Ten moment okazał się przełomowy, bo od tego momentu Termalica zaczęła grać znacznie słabiej.

W drugiej połowie prawdziwe show zaprezentował Fran Alvarez, który był nie do zatrzymania. Hiszpan zdobył hat-tricka, pokazując niesamowitą skuteczność. Pod koniec meczu jeszcze jedną bramkę dołożył Guerrero, ale było już za późno. Mecz zakończył się wynikiem 4:2, a Widzew, dzięki temu zwycięstwu, lekko podratował swoją sytuację w tabeli.
Największe rozczarowanie: Legia znowu się kompromituje, a Górnik daje jej tęgie lanie
Legioniści zagrali katastrofalnie w tym meczu. Trudno mówić o jakichkolwiek pozytywach. Najpierw bramkę dającą prowadzenie Górnikowi strzelił Maksym Khlan, a niedługo potem Ousmane Sow potężnym uderzeniem podwyższył wynik na 2:0. Warszawiacy mieli kilka dobrych sytuacji, ale wynikały one głównie z błędów rywali, a nie z ich własnej kreacji. Gwoździem do trumny była druga bramka Ousmana. Goście już byli na skraju klęski, przegrywając 3:0 i nie mając żadnych szans na odwrócenie losów meczu. Honorowego gola zdobył Wahan Biczachczjan, a ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 3:1.

Dodatkowo warto dodać, że Legia oszczędzała siły przed tym meczem, wystawiając w lidze konferencji praktycznie drugi skład, co tylko potęgowało absurdalność tej sytuacji.
Jak wypadli Polacy w ligach zagranicznych ?
Robert Lewandowski – W ostatnim spotkaniu Barcelony z Sevillą przez większość meczu był praktycznie niewidoczny i nie potrafił pomóc drużynie. Dopiero przy rzucie karnym miał szansę wykazać się w kluczowym momencie, który mógłby dać remis. Niestety, jego strzał był zupełnie niecelny, co uruchomiło lawinę niekorzystnych wydarzeń. W końcówce meczu najpierw José Carmona, a potem świeżo wprowadzony Akor Adams zdobyli bramki, które definitywnie pogrzebały nadzieje Barcelony na jakiekolwiek punkty. Z pewnością… ten dzień nie może zaliczać się do udanych.
Kamil Grabara – Niestety, w spotkaniu FC Augsburg z VfL Wolfsburg drużyna Grabary poniosła porażkę. Polak obronił 2 z 5 strzałów, ale przy strzale Merta Komura z bliskiej odległości mógł lepiej zabezpieczyć bliższy słupek, co pozwoliło rywalowi podwyższyć wynik na 2:0. Zaledwie 12 minut później Robin Fellhauer zdobył trzecią bramkę, a mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 3:1 na korzyść Augsburga. Choć zespół nie zaprezentował się najlepiej, trudno obarczyć Grabarę całą winą za porażkę, chociaż za pewne elementy gry można go winić.

Przemysław Frankowski – Zaliczył udane spotkanie w meczu ligowym, mimo trudności, jakie Rennes napotkało w konfrontacji z Le Havre na wyjeździe. Goście jako pierwsi strzelili bramkę, po dośrodkowaniu Frankowskiego, które zostało przejęte przez innego zawodnika, a ten zagrał do Breela Embolo, który skutecznie wykończył akcję. Polak zanotował asystę trzeciego stopnia. Wkrótce potem Esteban Lepaul podwyższył prowadzenie. Niestety, w drugiej połowie rywale odwrócili losy meczu, doprowadzając ostatecznie do remisu 2:2. Choć zespół nie zdołał wygrać, Frankowski z pewnością miał duży wkład w utrzymaniu nadziei na dobry wynik.
Jakub Kiwior i Jan Bednarek – José Mourinho po tym meczu może być mocno zszokowany, ponieważ o wyczynach polskich obrońców mówi praktycznie każdy. W konfrontacji FC Porto z Benficą obaj po raz kolejny zachowali czyste konto. Po raz pierwszy zdarzyło się, by dwóch obrońców, świeżo po transferze, tak dobrze grało ze sobą. Mówimy tu przecież o naszych kadrowiczach. To kolejny raz, gdy rywal nie zdołał zdobyć żadnej bramki. Gdyby formacja ofensywna grała równie skutecznie, drużyna teoretycznie mogłaby wygrać Ligę Europy bez większych trudności. Jeżeli utrzymają taką formę, możemy być spokojni o wyniki reprezentacji Polski na obecnym zgrupowaniu.
Wydarzenia w polskiej piłce nożnej z ostatnich dni
Nietypowa strategia Radomiaka przy rzucie rożnym: osoby, które były obecne na ostatnim meczu Radomiaka z Zagłębiem Lubin, mogły zobaczyć coś naprawdę niekonwencjonalnego. Podczas wykonywania rzutu rożnego zawodnicy ustawili się obok prawego słupa, jeden za drugim, przy linii końcowej boiska. Choć bramka z tego zagrania nie padła, z pewnością była to taktyka, która zapadła w pamięć. Strategia okazała się zarówno memiczna, jak i niezwykle kreatywna. Na pewno mocno skonsternowała rywali, którzy nie spodziewali się aż tak nietypowego zagrania. A filmik z tej akcji szybko stał się viralem i teraz krąży po sieci.
Sensacyjne zwolnienie Przemysława Cecherza — Po porażce 0:2 z Odrą Opole, Wieczysta Kraków zdecydowała się na zwolnienie dotychczasowego trenera. Choć wyniki nie były tragiczne, bo zespół zajmuje drugie miejsce, szkoleniowiec został odprawiony z kwitkiem. Taki przebieg wydarzeń na pewno zaskoczył wielu.
Debiut Thomasa Thomasberga w Pogoni Szczecin — W miniony weekend nowy szkoleniowiec po raz pierwszy poprowadził portowców w meczu. Choć gra pozostawiała wiele do życzenia, zwłaszcza przez chaos w ataku, zespół Dumy Pomorza ostatecznie wygrał z Piastem Gliwice 2:1. Zobaczymy, czy Thomasbergowi uda się poprawić formę drużyny i powalczyć o europejskie puchary. Na pewno są duże oczekiwania względem nowego trenera zarówno ze strony kibiców, jak i zarządu.
Rekordowe przychody klubów z PKO Ekstraklasy – Kluby z najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce łącznie zarobiły 1,27 miliarda złotych w ubiegłym sezonie, co stanowi rekordowy wynik. Ta kwota zaskakuje wielu sympatyków naszej rodzimej ligi, pokazując, jak dynamicznie się rozwija. Nie będzie zaskoczeniem, że to Legia Warszawa osiągnęła najwyższy wynik – aż 230,9 mln zł, deklasując konkurencję. Dla porównania, Lech Poznań, znajdujący się na drugim miejscu, zarobił 145,3 mln zł. Tak informuje RMF24.
