Podsumowanie okna transferowego GKS Katowice
Podczas zimowego okienka GKS Katowice sprowadził do siebie trzech zawodników. Wśród nich pojawiły się głośne nazwiska znane kibicom Ekstraklasy. Nowi piłkarze mają na celu wsparcie linii pomocy i ataku, która już wydaje się być solidna. Pojawiły się jednak również ubytki w postaci graczy niedawno pozyskanych do zespołu.
Nowe twarze
Zimowe okno upłynęło pod znakiem głośnych nazwisk. Pierwszy z nich to Mateusz Wdowiak, znany z występów w takich klubach jak Cracovia i Raków Częstochowa, w których święcił największe sukcesy. Zawodnik przeniósł się do GKS-u Katowice z Zagłębia Lubin, w którym grał nieprzerwanie od sezonu 2023/2024. W bieżących rozgrywkach prezentował się jednak dosyć miernie, co poskutkowało transferem na Śląsk. Biorąc to pod uwagę, mogłoby się wydawać, iż będzie on pełnił rolę rezerwowego w klubie. Nic bardziej mylnego — trener Gieksy, Rafał Górak, postanowił stawiać na niego od pierwszej minuty. A ten zdążył mu się już odwdzięczyć najszybciej zdobytą bramką w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Mimo tego gola, klub przegrał z Arką Gdynia.

Drugim nabytkiem sprowadzonym w podobnym czasie jest wspomniany Erik Jirka. Opisywany przez naszą redakcję, Słowak został sprowadzony do GKS-u z Piasta Gliwice za 400 tysięcy euro. W swojej karierze występował w takich klubach jak Górnik Zabrze, Real Oviedo czy Viktoria Pilzno. Po pobycie w tym ostatnim, w którym to został zdegradowany do drużyny rezerw, kredyt zaufania zaoferowała mu ekipa Gliwiczan. Jirka, choć występował w pierwszym składzie, to jego postawa często odbiegała od idealnej. Dopiero w tym sezonie poprawiła się jego bramkostrzelność. W GKS-ie ma pełnić rolę skrzydłowego, którego zadanie opiera się na tworzeniu więcej okazji bramkowych poprzez dryblingi oraz dośrodkowania. Na plus dla Gieksy może też działać fakt, iż realnie osłabiła potencjalnego rywala w walce o utrzymanie.

Ostatnim transferem do klubu jest Damian Rasak. 30-letni pomocnik trafia do GKS-u Katowice na zasadzie wypożyczenia z węgierskiego klubu Újpest FC. Urodzony w Toruniu zawodnik w młodym wieku grywał we włoskich zespołach do lat 19. Po powrocie do Polski reprezentował Miedź Legnica, Wisłę Płock i Górnik Zabrze, w których budował swoją pozycję solidnością i pracowitością. Fani Gieksy mają nadzieję, że zawodnik wprowadzi nieco spokoju do linii defensywnej, która często w tym sezonie kulała. Polak zadebiutował w barwach zespołu w meczu z Arką Gdynią, wchodząc z ławki na ostatnie osiem minut.
Odchodzący piłkarze
Nie wszyscy zawodnicy sprowadzeni latem 2025 roku spełnili pokładane w nich nadzieje. Z klubem pożegnał się Maciej Rosołek, niegdyś wielki talent Legii Warszawa. Choć w stolicy święcił sukcesy i grał w pucharach to w Katowicach kompletnie zawiódł. W 9 meczach nie zdobył żadnej bramki ani asysty. Miejsce w składzie definitywnie stracił, gdy do zespołu przeniósł się Białorusin Ilya Skhurin. Do końca swojego pobytu w Katowicach, tylko 3 razy udało mu się wejść na ledwie kilka minut z ławki. Przygodę w zespole Pogoni Siedlce zaczął jednak udanie, zdobywając w swoim drugim występie zwycięską bramkę przeciwko Ruchowi Chorzów.
Podobny los spotkał Jakuba Łukowskiego. Przeniósł się on za darmo do GKS-u na początku lata 2025 roku. W tym okienku zdecydował się opuścić klub na rzecz Polonii Bytom. Tak na dobrą sprawę w barwach Gieksy rozegrał tylko jeden mecz w podstawowym składzie w pucharowym starciu przeciwko ŁKS-owi Łódź. W Ekstraklasie zadebiutował w sezonie 2014/2015 gdzie rozegrał 10 meczów w barwach Zawiszy Bydgoszcz. Najbardziej rozwinął się w Koronie Kielce, w której rozegrał 97 spotkań zaliczając aż 27 goli i notując 6 asyst. W samym sezonie 2022/2023 został czwartym najlepszym strzelcem ligi, ex aequo z Josue, zdobywając w sumie 12 bramek. Następną kampanię miał jednak słabszą, więc przeniósł się do Widzewa Łódź. Po przenosinach do GKS-u wydawało się, że może odgrywać większą rolę, jednak konkurencja w składzie i własna dyspozycja spowodowała, że nie przekonał do siebie trenera Rafała Góraka.

Wnioski po transferach
Zimowe transfery GKS-u Katowice mogą napawać optymizmem. Zmartwieniem może być jedynie brak ściągniętego obrońcy, na którym klubowi bardzo zależało. W klubie pozostał Lukas Klemenz, wokół którego krążyły plotki o ewentualnym odejściu. Ten zdecydował się jednak przedłużyć kontrakt. Z pewnością to okno transferowe może poprawić sytuację zespołu w tabeli. Pytanie brzmi: ile przyniesie ono korzyści? Ostateczna weryfikacja nastąpi na koniec sezonu.
