O krok od awansu – reprezentacja U-21 przed decydującymi spotkaniami
Już dzisiaj młodzieżowa reprezentacja Polski rozegra domowe starcie z Armenią, a następnie we wtorek zmierzy się z Czarnogórą. Aktualnie drużyna Jerzego Brzęczka jest liderem swojej grupy, wyprzedzając takie reprezentacje Włochy oraz Szwecję. Jakie nazwiska naszej młodzieżówki najczęściej siały postrach wśród rywali? A kto ma jeszcze okazję zabłysnąć?
Genialne Eliminacje
Młodzieżowa reprezentacja Polski jak burza mknie przez eliminacje. Do tej pory podopieczni Jerzego Brzęczka rozegrali 6 spotkań, z czego wszystkie wygrali, a ich bilans bramkowy to niesamowite 18:1. Wśród tych zwycięstw szczególnie wyróżniają się efektowna wygrana 6:0 ze Szwecją w Jönköping oraz domowe zwycięstwo 2:1 z reprezentacją Włoch.
Oczywiście dobre wyniki naszej reprezentacji to zasługa przede wszystkim samego szkoleniowca, który mimo wcześniejszych obaw mediów wydaje się być idealną osobą do szkolenia młodzieży. Poza trenerem na naturalnego lidera zespołu wyrósł zawodnik Rakowa Częstochowa — Tomasz Pieńko. 22-latek zanotował kapitalne eliminacje, zdobywając do tej pory aż trzy bramki i pięć asyst w sześciu spotkaniach. Jest to aktualnie najlepszy wynik kwalifikacji do Euro U-21, ex aequo z norweskim napastnikiem Sindre Walle Egelim. Niestety młodzieżowy reprezentant Polski nie poprawi swojego dorobku na aktualnym zgrupowaniu ze względu na kontuzję.

Diament z Portugalii
Kapitalne eliminacje rozegrał również Oskar Pietuszewski. 17-latek, podobnie jak Tomasz Pieńko, był jednym z liderów naszej kadry. Skrzydłowy FC Porto rozegrał sześć spotkań, w których zdobył 4 bramki — najwięcej z całej reprezentacji! Dołożył do tego dwie asysty. Niestety, podobnie jak w przypadku Tomasza Pieńki, nie poprawi on swoich liczb na najbliższym zgrupowaniu ze względu na powołanie do seniorskiej kadry.

Siła defensywna
Reprezentacja Jerzego Brzęczka wyróżniała się nie tylko efektowną ofensywą, ale również konsekwentną grą na zero z tyłu. Po rozegraniu sześciu spotkań jedynie Włosi byli w stanie pokonać bramkarza biało-czerwonych. Tak dobry wynik to zasługa przede wszystkim świetnej gry w obronie. Michał Gurgul, Igor Drapiński oraz Miłosz Matysik to piłkarze, którzy — o ile wszystko pójdzie dobrze — w ciągu paru lat zameldują się w seniorskiej reprezentacji. Nie możemy zapominać również o Kacprze Potulskim, który był przymierzany przez media do reprezentacji Jana Urbana, lecz ostatecznie został powołany do kadry U-21. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach reprezentacja Polski nie powinna mieć problemów z blokiem defensywnym.

Żelazna druga linia
Reprezentacja Jerzego Brzęczka wyróżniała się również żelazną drugą linią. Filarami tej formacji bezdyskusyjnie byli Antoni Kozubal z Lecha Poznań oraz Mateusz Kowalczyk z GKS-u Katowice. Selekcjoner na to połączenie postawił aż 4 razy, a zapewne gdyby nie kontuzja Kowalczyka, przez którą opuścił listopadowe zgrupowanie, zrobiłby to sześć razy. To właśnie ta dwójka pomocników jest największą nadzieją dla reprezentacji Polski.

Najbliższe zgrupowanie
Reprezentacja znajduje się w bardzo komfortowej sytuacji. Żeby zagwarantować sobie awans na EURO, „wystarczy” pokonać dzisiaj najsłabszą w grupie Armenię oraz nie przegrać z pozbawioną wielkich nazwisk Czarnogórą. Czy podopieczni Jerzego Brzęczka będą w stanie to zrobić bez dwóch największych gwiazd — Oskara Pietuszewskiego oraz Tomasza Pieńko? Odpowiedź poznamy już w najbliższym tygodniu.
