fot. Piotr Dziurman

Nowa fala polskiej defensywy, czyli kto będzie przyszłością reprezentacji

Defensywa reprezentacji w erze po Kamilu Gliku była długo w zachwianiu. Przez środek obrony od ostatniego mundialu przewinęło się 13 graczy, co jak na 3 lata jest wysokim wynikiem. Jednak u selekcjonera Jana Urbana filarem stał się duet Bednarek-Kiwior, który zaczął zapewniać spokój z tyłu. Trzecim elementem filaru powoli stawał się Przemek Wiśniewski, ale po transferze do Widzewa jego pozycja w hierarchii mogła spaść. Kto zatem może go wygryźć w meczu z Albanią?

Gigant wprost spod Koloseum

Oczywistym wyborem na trzeciego stopera jest Jan Ziółkowski. Od ostatniego zgrupowania reprezentacji, na którym „Ziółek” pokazał się dobrze na tle mocnej reprezentacji Holandii, zdążył być już przez chwilę nawet podstawowym graczem AS Romy. W tym czasie rozegrał 10 meczów i zdołał strzelić nawet świetną bramkę dającą remis z Panathinaikosem w Lidze Europy.

fot. Legia Warszawa

Niestety, po powrocie Evana Ndicki z Pucharu Narodów Afryki, Janek wrócił do grania z ławki, ale nadal może liczyć na minuty od trenera Gasperiniego. Jan jest jedynym zawodnikiem w dzisiejszym zestawieniu, który zdążył już zadebiutować w kadrze.

Rewelacja Bundesligi

Zadebiutował w seniorskiej piłce dopiero latem, a trener Mainz po ostatniej kolejce powiedział o nim, że gra jak 35-letni weteran. Rok temu nikt nie mógł nawet o nim myśleć w kontekście reprezentacji, ale dziś 18-letni Kacper Potulski jest, obok Oskara Pietuszewskiego, jednym z najgorętszych kandydatów do debiutu w seniorskiej kadrze. A to wszystko dzięki świetnej grze w FSV Mainz. I co najważniejsze — co raz bardziej regularnej.

fot. Vitalii Vitleo

Choć na początku Kacper grał jedynie w Lidze Konferencji, to od grudnia gra również regularnie w Bundeslidze. W tym czasie na 13 meczów we wszystkich rozgrywkach opuścił tylko 4 spotkania, w większości grając od deski do deski. A w mediach słychać pogłoski o zainteresowaniu ze strony gigantów, w tym między innymi Interu Mediolan. Będziemy mieli w reprezentacji pociechę z tego gracza.

Ekstraklasowe świeżaki

Ale przyszłość polskiej defensywy to nie tylko gracze za granicą. Polskie kluby coraz odważniej stawiają na młodych, polskich obrońców. Jeszcze w ostatnim okienku głośno było o potencjalnym transferze Brighta Ede, ale zawodnik Motoru Lublin to nadal melodia przyszłości. Stoperem, który już dziś jest na najwyższym ekstraklasowym poziomie jest za to Oskar Wójcik. 22-letni zawodnik Cracovii jest w tym sezonie podstawowym defensorem drużyny, która walczy o najwyższe krajowe cele. Oskar opuścił tylko jeden mecz w tym sezonie, ale to jedynie z powodu zdobytych kartek. Jak na nasze ligowe realia, zawodnik w takim wieku z taką ilością meczów może być fenomenem rozpatrywanym w kierunku powołania do kadry.

fot. Tomasz Kłuczyński | PolskaGola.Info

Fenomenem na tle Ekstraklasy jest też oczywiście Wojciech Mońka. 19-letni obrońca od ostatniej przerwy reprezentacyjnej opuścił tylko jeden mecz Lecha (przegrany 3-1 z Lechią Gdańsk), grając przy tym wszystkie 12 meczów po 90 minut. Lech z Wojtkiem w składzie przegrał w tym sezonie tylko 2 razy, więc można go nazwać swego rodzaju „amuletem” Kolejorza. Może przydałby się nam taki amulet w kadrze?

Fot. Tomasz Kłuczyński | PolskaGola.info

Kto jeszcze?

Oczywiście na tym nie kończą się polskie opcje w defensywie. Do regularnej gry po kontuzji w Hannoverze wraca Maik Nawrocki. W Lechu obok Mońki gra debiutujący niedawno w reprezentacji Mateusz Skrzypczak. Palermo reprezentuje Patryk Peda, który przecież swego czasu debiutował w kadrze jako zawodnik Serie C. Na krajowe podwórka w celu łapania regularnej gry wrócili etatowi defensorzy kadry — Paweł Bochniewicz i Paweł Dawidowicz (choć ten drugi zdążył już zakończyć sezon przez kontuzje). A w Legii nadal gra świetnie prezentujący się jeszcze niedawno w reprezentacji Kamil Piątkowski, choć on musi wrócić na dobre tory, tak jak cała warszawska drużyna. Chyba dawno selekcjoner kadry nie miał tak szerokiego wyboru w środku defensywy.

Wspieraj nas - udostępnij!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *