„Forma da maestro” — Zieliński przeżywa najlepszy czas w Interze
Jeśli ktoś w ostatnich tygodniach zasługuje na miano „maestro” we Włoszech, to tą osobą jest właśnie Piotr Zieliński. Choć dzisiaj błyszczy w barwach Interu, początki w Mediolanie nie były łatwe i wymagały od niego sporo cierpliwości oraz adaptacji do nowego środowiska.
Z Neapolu do serca Mediolanu
Po konflikcie z byłym prezesem Napoli, Aurelio De Laurentiisem, i braku porozumienia w sprawie nowej umowy, po sezonie 2023/2024 Zieliński zdecydował się dołączyć do ówczesnego mistrza Włoch — Interu Mediolan.
Reprezentant Polski po dość przeciętnym sezonie w Neapolu szukał nowego klubu. Interesowały się nim takie marki jak Liverpool, Arsenal, Atletico Madryt czy Juventus, ale ostatecznie to Inter stał się nowym pracodawcą „Ziela”. Dołączając do „Nerazzurri”, Zieliński liczył na szybkie zdobycie zaufania trenera Interu, Simone Inzaghiego, który w tamtym czasie prowadził drużynę.
Zespół z Mediolanu był świeżo upieczonym mistrzem Włoch i stał przed ogromną szansą na triumf w Lidze Mistrzów. W finale jednak przegrał z Manchesterem City 0:1. Mimo to Zieliński trafił do naprawdę mocnego zespołu, który w nadchodzącym sezonie miał jeszcze większy apetyt na sukces.
Trudny start w Nerazzurrich
Pierwszy sezon Zielińskiego w barwach Interu okazał się dla niego wyzwaniem i w wielu momentach daleki od ideału. W kampanii 2024/2025 Polak wystąpił w 26 meczach Serie A, spędzając na boisku około 970 minut.Oznacza to, że często był wykorzystywany głównie jako zmiennik i rzadko rozgrywał pełne 90 minut. Choć udało mu się zdobyć 2 gole i dołożyć 2 asysty, jego łączny wpływ na grę nie był jeszcze takim, jakiego oczekiwano od gracza tej klasy.

Taki przebieg rozgrywek sprawiał, że wielu ekspertów i kibiców wskazywało na sezon 2024/2025 jako okres adaptacji i poszukiwania właściwej formy, zanim Zieliński mógł naprawdę zacząć błyszczeć w nowym środowisku. Polak przyznawał w wywiadach, iż nie jest to jego najlepszy czas, a kontuzje miały spory wpływ na jego słabszą dyspozycję.
Nowy sezon, nowy Zieliński
Sezon 2025/2026 to dla Piotra Zielińskiego czas prawdziwego przebudzenia. Po trudnym debiutanckim roku w Interze, Polak stał się już regularnym elementem składu. Jego wpływ na grę drużyny jest widoczny w każdym meczu. W Serie A Zieliński rozegrał 23 spotkania, spędzając na boisku około 1 265 minut, co oznacza, że w większości meczów wychodził w podstawowym składzie. Jego dorobek w lidze to 5 goli i 1 asysta, a statystyki pokazują wyraźny progres w porównaniu z poprzednim sezonem. Polak nie tylko trafia do siatki, ale przede wszystkim kontroluje środek pola, decyduje o tempie gry i kreuje sytuacje dla kolegów z drużyny. Wzrost formy można zauważyć także w pojedynczych spotkaniach – przeciwko Juventusowi zdobył decydującego gola w doliczonym czasie. W meczach ligowych regularnie notuje wysokie oceny od obserwatorów.
Opinie ekspertów i odczucia zawodnika
We włoskich mediach coraz częściej pojawiają się pochwały pod adresem Piotra Zielińskiego za jego wpływ na grę. Po jednym ze zwycięstw Nerazzurrich dziennik „Corriere dello Sport” opisał Polaka jako „latarnię gry — wszędzie obecny, zawsze jasny w decyzjach”, porównując jego obecność do znanych kreatorów gry i chwaląc jego wszechstronność na boisku. Sam Zieliński podkreślał, że czuje się dobrze i chce aktywnie pomagać Interowi w każdym meczu. O spotkaniu z Bolognią, w którym otworzył wynik meczu, mówił:
„Czuję się dobrze i cieszę się, że mogłem pomóc drużynie. Wygraliśmy, stworzyliśmy wiele sytuacji i jesteśmy szczęśliwi, bo zagraliśmy świetny mecz”.

Po trudnym debiutanckim sezonie Piotr Zieliński wreszcie pokazuje klasę. Każde jego podanie, każda akcja i każdy gol przypominają, dlaczego nazywają go „maestro”. Stał się sercem Nerazzurrich – graczem, który dyktuje tempo, kreuje sytuacje i decyduje o losach spotkań. Inter może liczyć na niego jak nigdy wcześniej, a Zieliński pokazuje, że to właśnie teraz przeżywa najlepszy czas w Mediolanie. To dobry prognostyk przed zbliżającym się marcowy zgrupowaniem reprezentacji Polski.
