Czy Motor Lublin jest gotowy na wiosenną rundę w Ekstraklasie?
Motorowcy zakończyli już swój obóz przygotowawczy. Podczas zgrupowania za granicą rozegrali tylko jeden sparing, gdyż drugi został odwołany przez warunki pogodowe. Pomimo pozytywnych rezultatów w grach kontrolnych kibice wciąż czują niepokój w związku z brakiem wzmocnień. Jak klub przepracował tę zimową przerwę na boisku i na rynku?
Zimowe transfery?
Tutaj właśnie występują największe obawy. Okienko transferowe dotychczas nie przyniosło żadnych wzmocnień kadrze Stolarskiego. Głównym powodem tego stanu jest brak dyrektora sportowego. Nie ma osoby, która pomogłaby ułożyć politykę kadrową i widzimy tego efekty. Władze klubu nie mogą również znaleźć „na teraz” odpowiedniego kandydata i prawdopodobnie dopiero latem zatrudnią kogoś na tę posadę.

Obecnie nad nabytkami pracują trzy postacie: Mateusz Stolarski (trener), Łukasz Jabłoński (wiceprezes) oraz Zbigniew Jakubas (właściciel). Problemem jednak jest fakt, że w mediach społecznościowych panuje cisza na temat konkretnych negocjacji. Kilka dni temu tę kwestię poruszył Łukasz Jabłoński na portalu X. W swoim wpisie skomentował plotki o odejściach, a temat przyjść podsumował krótko:
Transfery – pracujemy nad maks 2 ruchami.
Taki stan rzeczy nie pociesza fanów. Zespół jest na jedenastym miejscu, ale tylko jeden punkt dzieli go od strefy spadkowej. Drużyny w podobnej sytuacji (GKS Katowice czy Widzew Łódź) przeprowadziły już sporo roszad w tym okienku. Natomiast w Lublinie nadal nie ma żadnych wzmocnień. Za to są obawy o odejścia.
Plotki transferowe
Sprawa dotyczy głównie przedłużeń kontraktów. Bartosz Wolski jest związany z Motorem do końca czerwca tego roku i zawodnik — w wyniku takiej sytuacji — budził zainteresowanie na rynku. GKS Katowice miał mu zaproponować nową umowę, którą piłkarz poważnie rozważał. Ostatecznie jednak doszedł do porozumienia z zarządem i wygląda na to, że zostanie na dłużej w Lublinie.
Większe obawy dotyczą Michała Króla. Skrzydłowym jest zainteresowana Wisła Płock i klub złożył już ofertę za Polaka. W wyżej przytoczonym wpisie wiceprezes jego sytuację opisał następująco:
M. Król – potwierdzam, że do Klubu wpłynęła oferta, rozważamy różne scenariusze, ale w pierwszej kolejności dowie się o nich sam piłkarz, na dziś Michał jest zawodnikiem Motoru.

Jeśli zdecyduje się on na odejście, to w kadrze zostanie tylko trzech nominalnych skrzydłowych i kibiców nie pociesza taki stan rzeczy. Na liście transferowej mają dodatkowo znajdować się: Florian Haxha (obrońca), Krystian Palacz (obrońca) oraz Renat Dadashov (napastnik). Prawdopodobnie to, czy uda się kogoś sprowadzić, będzie zależeć od tego, czy ci piłkarze opuszczą szeregi zespołu. Dodatkowo wciąż niepewna jest kwestia bramkarza Ivana Brkicia, który również jest związany z klubem do końca czerwca, ale trener zapewnia, że niedługo zasiądą do rozmów.
Przygotowania do sezonu
Pomimo ciszy transferowej zespół wyglądał w sparingach przyzwoicie. Udało im się wygrać oba mecze kontrolne. Pierwszy z nich — rozegrany w Lubline — przeciwko Stali Stalowej Woli. Gospodarze odnieśli zwycięstwo 5:1. W pierwszej połowie spotkanie wyglądało na wyrównane, a Stal przegrywała tylko 2:1. Natomiast w drugiej części pojedynku Motorowcy dołożyli trzy bramki i pokonali drugoligowego rywala.
Dzień po meczu zespół poleciał na obóz przygotowawczy do Turcji, gdzie miały czekać ich kolejne dwa pojedynki. Pierwszy z nich zagrali z serbskim klubem IMT Novi Beograd. Kadra Mateusza Stolarskiego znowu wygrała 5:1. Mecz był rozgrywany w formacie 2×45 minut + 30 minut. Żółto-Biało-Niebiescy kontrolowali przebieg potyczki i mogli cieszyć się z kolejnej udanej gry kontrolnej. Ostatni pojedynek mieli rozegrać z macedońskim Vardarem, ale musiał on zostać odwołany ze względu na warunki pogodowe.
Wnioski
Trener w podsumowującym wywiadzie stwierdził, że jest zadowolony z obozu i zapowiedział, że do klubu przyjdą jeszcze wzmocnienia. Na obozie pozytywnie pokazała się młodzież, w tym również kilku nowych graczy. Szkoleniowiec jednak stwierdził, że „nie jest to moment na sprowadzanie projektów”. W ten sposób chciał prawdopodobnie podkreślić, iż w obecnym momencie sezonu potrzebni są pewniejsi i bardziej doświadczeni piłkarze.

Pomimo udanego obozu, nad klubem wciąż wisi negatywna aura. Ekstraklasowe kluby notują sporo transferów w styczniu i Motor bez nich może mieć problemy na wiosnę. Warto zauważyć, że poprzednia runda wyglądała znacznie lepiej właśnie przez odpowiednie ruchy kadrowe. Czubak, Fabio Ronaldo, Ivo Rodrigues – ci piłkarze poszerzyli potencjał siły ofensywnej i wielokrotnie przesądzali o losach spotkań. Dlatego tym bardziej zarząd nie powinien się wahać, jeśli chce utrzymać się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pod warunkiem, że kadra Mateusza Stolarskiego zostanie odpowiednio wzmocniona, kibice powinni pozytywnie patrzeć na dalszą część sezonu. W innym wypadku może być różnie.
