fot. Mateusz Litra | PolskaGola.Info

Adrian Przyborek — co czeka Polaka we Włoszech?

Jeden z największych talentów w Ekstraklasie opuścił polską ligę na rzecz rozwoju na południu Europy. Adrian Przyborek 2 tygodnie temu zamienił Pogoń Szczecin na Lazio za 4,5 miliona euro. Czy to mądry ruch ze strony zarówno zawodnika, klubu sprzedającego, jak i zespołu kupującego? Przeanalizujmy, co może czekać Polaka w najbliższych miesiącach.

Wszechstronność pozycyjna Przyborka

Reprezentant Polski U-19 to zawodnik ofensywnie bardzo wszechstronny. Zarówno w młodzieżówce, jak i w Pogoni Szczecin potrafił przysposobić się w nienaganny sposób do przypisanej pozycji. W obecnym sezonie mogliśmy go zobaczyć zarówno na pozycji środkowego pomocnika, jak i w roli klasycznego napastnika. To również piłkarz przystosowany do gry na prawej stronie, ale w sytuacjach awaryjnych (szczególnie, gdy chodziło o zmienienie Kamila Grosickiego) potrafił wykorzystywać swoje techniczne atuty również na lewej.

Warunki Polaka w meczach ekstraklasowych sprawiły, iż stał się jedną z nastoletnich gwiazd naszej rodzimej ligi. Co innego może być we Włoszech. Te rozgrywki znane są przede wszystkim z masywnych, nieustępliwych środkowych obrońców, na których najlepszą metodą okazuje się bycie filigranowym lub równie pokaźnych rozmiarów jak stoperzy. W związku z tym zaledwie stosunkowo wysoki Przyborek może mieć problem z odnalezieniem się w środku pola, gdzie Lazio może nie wykorzystać jego potencjału i możliwości.

fot. Mateusz Litra | PolskaGola.Info

Co innego boki obrony i wahadła. Tutaj młody Polak może wygrywać pojedynki w fizyczny sposób, ale również toczyć dynamiczne boje. Pomimo, iż jest prawonożny potrafi oddawać niezłe próby strzałów nie tylko z lewej strony, stąd liczne eksperymenty Pogoni Szczecin w formacji z Przyborkiem w składzie. Nieprzypadkowo zresztą ofensywny pomocnik to jego nominalna pozycja. I z tym może mieć największy problem w lidze włoskiej — gra przeciwko trzem obrońcom. Taka formacja jest bardzo skuteczna przy tak usposobionym, nie bojącym się oddawać strzałów ofensywnym graczu.

Za przykład niech posłużą zeszłoroczne starcia z Wisłą Płock i Rakowem Częstochowa. Owszem, w obu z nich kilkukrotnie przechodził do pozycji strzeleckich, jednak z mizernym skutkiem. Co innego w meczach przeciwko czwórce obrońców. Wydaje się, iż Przyborek preferuje granie na czwórkę, daje mu to więcej swobody, co skutkuje bardziej dogodnymi akcjami kończonymi przez Polaka.

Zacięta rywalizacja w Lazio

W obliczu kontuzji rywali ze zbliżonych pozycji w Lazio, Przyborkowi może być łatwiej przebić się do pierwszego składu jeszcze zimą. Mattia Zaccagni oraz Pedro to ofensywni gracze, którzy są ważni w układance drużyny z Rzymu. Problem polega na tym, iż aktualnie nie są w pełni zdrowia, co może wykorzystać Polak, który ma szansę na debiut na ich pozycji. Trzeba jednak podkreślić, iż formacja Lazio opiera się na bardziej atakujących skrzydłowych, aniżeli taktyka Pogoni Szczecin. Z jednej strony Przyborek w Serie A będzie miał utrudnione zadanie na pozycji ofensywnego pomocnika, z drugiej skrajne przysposobienie skrzydłowych w Lazio może początkowo okazać się swoistym szokiem dla Polaka.

Pomimo absencji dwóch podstawowych graczy, konkurencja nie śpi. Najtrudniejszy rywal, Zaccagni wypadł z gry, jednak o jego zastępstwo rywalizuje kilku innych piłkarzy. W ostatnich spotkaniach trener Maurizio Sarri stawia na formację 4-3-3 bez ofensywnego pomocnika. To stawia Przyborka w dość trudnej sytuacji — będzie musiał zaadaptować się bardziej defensywnie, jednak zarówno zawodnik, jak i klub mogą na tym sporo stracić. Drugim wyjściem jest postawienie na skrajną pozycję dla Polaka. Elastyczność zawodników Lazio jest na bardzo wysokim poziomie, co powinno pomóc Przyborkowi w adaptacji do obu tych pozycji.

Prognozy na debiut

Początkowo istotne mogą być wejścia z ławki rezerwowych. Jako zmiennik, Polak ma szansę dopasować styl gry do aktualnej sytuacji na boisku, co w optymistycznym przypadku przekona trenera do stawiania na Przyborka w konkretnie wyznaczonym miejscu. Aktualnie, w podstawowej formacji Lazio nie ma stuprocentowo odpowiedniej pozycji dla byłego gracza Portowców. Adaptacje innych piłkarzy do rywali, bądź sytuacji na boisku dotyczą każdego z nich, a rotacje Sarriego mają za zadanie wyciągnąć optimum na tle poszczególnych rywali.

fot. Mateusz Litra | PolskaGola.Info

Tutaj warto się skupić na aktualnie bezpośrednich rywalach Przyborka. Senegalczyk Boulaye Dia, Włosi Daniel Maldini oraz Matteo Cancellieri, Nigeryjczyk Fisalo Dele-Bashiru oraz Tijjani Noslin z Holandii. To zbiór zawodników do ugryzienia jeszcze w tym sezonie, a teraz jest ku temu okazja, gdyż kontuzjowany Mattia Zaccagni to w tym sezonie element nie do przeskoczenia. Podobnie jak Gustav Isaksen, który notuje dobre liczby na pozycji prawego skrzydłowego.

Trudno stwierdzić, jak będzie wyglądał debiut Przyborka w barwach Lazio. Ba, nie wiadomo kiedy w ogóle on nastąpi. Oprócz Isaksena i Zaccagniego pozycja każdego z wymienionych zawodników (łącznie z Pedro) jest stosunkowo chwiejna. Rotacje w składzie to element powszechny, a niewykluczone iż Polak spróbuje swoich sił na środku pomocy przysposobionej bardziej defensywnie niż w Pogoni. Najbliższy mecz z przeciętnym Cagliari może zaowocować debiutem w barwach Rzymian. Przewidując w ciemno, można zakładać iż w końcowych minutach meczu zmieni właśnie Isaksena na prawej stronie. Co się jednak wydarzy 21 lutego? Tego pewnie nawet sam Sarri do tej pory nie ustalił…

Wspieraj nas - udostępnij!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *