Adrian Przyborek — co czeka Polaka we Włoszech?
Jeden z największych talentów w Ekstraklasie opuścił polską ligę na rzecz rozwoju na południu Europy. Adrian Przyborek 2 tygodnie temu zamienił Pogoń Szczecin na Lazio za 4,5 miliona euro. Czy to mądry ruch ze strony zarówno zawodnika, klubu sprzedającego, jak i zespołu kupującego? Przeanalizujmy, co może czekać Polaka w najbliższych miesiącach.
Wszechstronność pozycyjna Przyborka
Reprezentant Polski U-19 to zawodnik ofensywnie bardzo wszechstronny. Zarówno w młodzieżówce, jak i w Pogoni Szczecin potrafił przysposobić się w nienaganny sposób do przypisanej pozycji. W obecnym sezonie mogliśmy go zobaczyć zarówno na pozycji środkowego pomocnika, jak i w roli klasycznego napastnika. To również piłkarz przystosowany do gry na prawej stronie, ale w sytuacjach awaryjnych (szczególnie, gdy chodziło o zmienienie Kamila Grosickiego) potrafił wykorzystywać swoje techniczne atuty również na lewej.
Warunki Polaka w meczach ekstraklasowych sprawiły, iż stał się jedną z nastoletnich gwiazd naszej rodzimej ligi. Co innego może być we Włoszech. Te rozgrywki znane są przede wszystkim z masywnych, nieustępliwych środkowych obrońców, na których najlepszą metodą okazuje się bycie filigranowym lub równie pokaźnych rozmiarów jak stoperzy. W związku z tym zaledwie stosunkowo wysoki Przyborek może mieć problem z odnalezieniem się w środku pola, gdzie Lazio może nie wykorzystać jego potencjału i możliwości.

Co innego boki obrony i wahadła. Tutaj młody Polak może wygrywać pojedynki w fizyczny sposób, ale również toczyć dynamiczne boje. Pomimo, iż jest prawonożny potrafi oddawać niezłe próby strzałów nie tylko z lewej strony, stąd liczne eksperymenty Pogoni Szczecin w formacji z Przyborkiem w składzie. Nieprzypadkowo zresztą ofensywny pomocnik to jego nominalna pozycja. I z tym może mieć największy problem w lidze włoskiej — gra przeciwko trzem obrońcom. Taka formacja jest bardzo skuteczna przy tak usposobionym, nie bojącym się oddawać strzałów ofensywnym graczu.
Za przykład niech posłużą zeszłoroczne starcia z Wisłą Płock i Rakowem Częstochowa. Owszem, w obu z nich kilkukrotnie przechodził do pozycji strzeleckich, jednak z mizernym skutkiem. Co innego w meczach przeciwko czwórce obrońców. Wydaje się, iż Przyborek preferuje granie na czwórkę, daje mu to więcej swobody, co skutkuje bardziej dogodnymi akcjami kończonymi przez Polaka.
Zacięta rywalizacja w Lazio
W obliczu kontuzji rywali ze zbliżonych pozycji w Lazio, Przyborkowi może być łatwiej przebić się do pierwszego składu jeszcze zimą. Mattia Zaccagni oraz Pedro to ofensywni gracze, którzy są ważni w układance drużyny z Rzymu. Problem polega na tym, iż aktualnie nie są w pełni zdrowia, co może wykorzystać Polak, który ma szansę na debiut na ich pozycji. Trzeba jednak podkreślić, iż formacja Lazio opiera się na bardziej atakujących skrzydłowych, aniżeli taktyka Pogoni Szczecin. Z jednej strony Przyborek w Serie A będzie miał utrudnione zadanie na pozycji ofensywnego pomocnika, z drugiej skrajne przysposobienie skrzydłowych w Lazio może początkowo okazać się swoistym szokiem dla Polaka.
Pomimo absencji dwóch podstawowych graczy, konkurencja nie śpi. Najtrudniejszy rywal, Zaccagni wypadł z gry, jednak o jego zastępstwo rywalizuje kilku innych piłkarzy. W ostatnich spotkaniach trener Maurizio Sarri stawia na formację 4-3-3 bez ofensywnego pomocnika. To stawia Przyborka w dość trudnej sytuacji — będzie musiał zaadaptować się bardziej defensywnie, jednak zarówno zawodnik, jak i klub mogą na tym sporo stracić. Drugim wyjściem jest postawienie na skrajną pozycję dla Polaka. Elastyczność zawodników Lazio jest na bardzo wysokim poziomie, co powinno pomóc Przyborkowi w adaptacji do obu tych pozycji.
Prognozy na debiut
Początkowo istotne mogą być wejścia z ławki rezerwowych. Jako zmiennik, Polak ma szansę dopasować styl gry do aktualnej sytuacji na boisku, co w optymistycznym przypadku przekona trenera do stawiania na Przyborka w konkretnie wyznaczonym miejscu. Aktualnie, w podstawowej formacji Lazio nie ma stuprocentowo odpowiedniej pozycji dla byłego gracza Portowców. Adaptacje innych piłkarzy do rywali, bądź sytuacji na boisku dotyczą każdego z nich, a rotacje Sarriego mają za zadanie wyciągnąć optimum na tle poszczególnych rywali.

Tutaj warto się skupić na aktualnie bezpośrednich rywalach Przyborka. Senegalczyk Boulaye Dia, Włosi Daniel Maldini oraz Matteo Cancellieri, Nigeryjczyk Fisalo Dele-Bashiru oraz Tijjani Noslin z Holandii. To zbiór zawodników do ugryzienia jeszcze w tym sezonie, a teraz jest ku temu okazja, gdyż kontuzjowany Mattia Zaccagni to w tym sezonie element nie do przeskoczenia. Podobnie jak Gustav Isaksen, który notuje dobre liczby na pozycji prawego skrzydłowego.
Trudno stwierdzić, jak będzie wyglądał debiut Przyborka w barwach Lazio. Ba, nie wiadomo kiedy w ogóle on nastąpi. Oprócz Isaksena i Zaccagniego pozycja każdego z wymienionych zawodników (łącznie z Pedro) jest stosunkowo chwiejna. Rotacje w składzie to element powszechny, a niewykluczone iż Polak spróbuje swoich sił na środku pomocy przysposobionej bardziej defensywnie niż w Pogoni. Najbliższy mecz z przeciętnym Cagliari może zaowocować debiutem w barwach Rzymian. Przewidując w ciemno, można zakładać iż w końcowych minutach meczu zmieni właśnie Isaksena na prawej stronie. Co się jednak wydarzy 21 lutego? Tego pewnie nawet sam Sarri do tej pory nie ustalił…
