GKS Katowice gotowy do walki o lepszą pozycję w rundzie wiosennej Ekstraklasy?
22 stycznia piłkarze katowickiego klubu wrócili ze zgrupowania w tureckim Belek. W ciągu ostatnich kilkunastu dni rozegrali tam 4 mecze kontrolne, mające przygotować i zoptymalizować skład pod rozpoczęcie rywalizacji w rundzie wiosennej PKO BP Ekstraklasy.
Transferowe zaciągi z Ekstraklasy
Już na początku zgrupowania w Turcji Gieksa poinformowała o pozyskaniu dwóch nowych zawodników. Pierwszym z nich okazał się Erik Jirka „podebrany” z Piasta Gliwice. Osłabienie lokalnego rywala w kluczowej walce o utrzymanie może okazać się strzałem w dziesiątkę dla Katowic. Słowak prawdopodobnie nie będzie musiał się nawet przeprowadzać — oba miasta dzieli niecałe 30 kilometrów. Ten ofensywny piłkarz ma być gwarantem większej ilości strzelonych bramek. Gieksa ma problem ze zdobywaniem goli — mniejszą ich ilość w Ekstraklasie zdobyły jedynie: Legia Warszawa, Piast Gliwice, Arka Gdynia, Korona Kielce oraz… lider — Wisła Płock!

Drugim nabytkiem GKS-u został Mateusz Wdowiak, który do tej pory reprezentował barwy Zagłębia Lubin. 29-latek stracił jednak miejsce w podstawowym składzie drużyny Miedziowych. Poskutkowało to transferem wychodzącym, a ten ofensywny gracz wybrał właśnie GKS Katowice jako nowego pracodawcę. W tym sezonie Wdowiak jednak mocno zawodzi — w 11 meczach rozegranych nie zanotował ani jednej asysty lub gola. Zaledwie w 3 meczach wchodził na boisku w wyjściowej jedenastce. Prawdopodobnie i w Gieksie będzie zawodnikiem rezerwowym.
Dwa odmienne mecze kontrolne
Podczas zgrupowania w Belek zawodnicy GKS-u rywalizowali z czterema innymi zespołami. 11 stycznia zagrali pierwszy sparing z rumuńskim Petrolulem — 13. drużyną tamtejszej ekstraklasy. Wygrana 3:0 na dobry początek dawała nadzieje na udany wyjazd, choć rywal do najbardziej wymagających nie należał. Dla Norwega Markovicia, który swego czasu błysnął w spotkaniu z Termaliką była to 3 bramka dla drużyny ze Śląska. Słowak Zrelak strzelił swojego 4 gola w tym sezonie. Na listę strzelców wpisał się również rutyniarz Borja Galan.
W drugim meczu kontrolnym, 14 stycznia wynik był całkowicie odwrócony na niekorzyść Gieksy. W meczu z czeskim Jabloncem padły 3 gole — wszystkie lądowały w bramce drużyny ze Śląska. Nie powinno to dziwić, zważając na fakt, iż Jablonec to aktualnie 3. drużyna czeskiej ligi, wyprzedzająca chociażby Viktorię Pilzno i tracąca zaledwie 3 punkty do wicelidera — Sparty Praga.
Udana końcówka zgrupowania
Dotkliwa porażka z Jabloncem nie popsuła humorów drużynie z Katowic. Już 3 dni później podjęli wicelidera ligi luksemburskiej — Bissen. Debiutancką bramkę dla GKS-u strzelił Mateusz Wdowiak! Wynik meczu ustalił już w 28. minucie Borja Galan. Dla Gieksy zwycięstwo z tak niszowym rywalem było obowiązkiem, który piłkarze należycie wypełnili. Ciężko weryfikować, jaką siłą tak naprawdę dysponuje GKS, patrząc na eksperymenty zachodzące w składach drużyn na obozach przygotowawczych oraz na klasę rywala.

Ostatni sparing rozegrano przeciwko serbskiemu TSC, znanemu również jako Backa Topola. 11. drużyna serbskiej ligi jeszcze w zeszłym sezonie rywalizowała w europejskich pucharach, jednak zarówno poprzedni, jak i aktualny w lokalnej lidze jest całkowicie nieudany. GKS wychodził więc na to spotkanie jako delikatny faworyt, który jest w stanie pokonać pogrążoną w kryzysie Backę. Tak też się stało! Mateusz Wdowiak ponownie otworzył wynik spotkania. Drugi mecz z rzędu i drugi gol! Ostatnią bramkę Polak strzelił… 8 lipca 2025 roku! Od tamtej pory było tylko gorzej aż do sparingów w nowym klubie. Wdowiak w Gieksie narodził się na nowo (przynajmniej na razie). Serbowie co prawda wyrównali, ale w 88. minucie bramkę na 2:1 dla GKS-u zdobył Adrian Błąd, który w przerwie meczu wszedł z ławki za Wdowiaka. Trener Rafał Górak nie popełnił więc błędu, wprowadzając go na boisko.
Nadzieja na przyzwoitą rundę wiosenną?
Wyniki meczów towarzyskich w przypadku Gieksy niewiele nam mówią. Z jednej strony 3 zwycięstwa, z drugiej świadomość, iż są to spotkania całkowicie eksperymentalne i często nie mają pokrycia w rzeczywistości piłkarskiej. Katowiczanie są jednak pewni siebie — chcą jak najszybciej uciec od strefy spadkowej Ekstraklasy i powalczyć o jak najlepsze miejsce; najlepiej w czołówce tabeli. Otwarcie rundy wiosennej 30 stycznia o 18:00 przeciwko Zagłębiu Lubin. Doskonała okazja dla Mateusza Wdowiaka, aby udowodnić Miedziowym, iż mylili się pozbywając się go ze swoich szeregów.
Największym problemem GKS-u może być brak klasycznej, bramkostrzelnej „dziewiątki”. Ilya Shkurin w rundzie jesiennej strzelił zaledwie 2 gole. Maciej Rosołek nie strzelił ani jednego, a wspomniany wcześniej Zrelak ma na koncie tylko 3. Najlepszym strzelcem Gieksy okazał się Bartosz Nowak, który jest nominalnie ofensywnym pomocnikiem/skrzydłowym. 4 bramki ma na koncie Lukas Klemenz, a więc obrońca! Jirka może naprawić tą lukę, chociaż i on nie jest klasycznym napastnikiem.
