Wisła Płock wraca ze zgrupowania z cennym doświadczeniem
Po zaskakująco udanej rundzie jesiennej Nafciarze wybrali się do tureckiego Belek, aby przygotować się na drugą połowę sezonu PKO BP Ekstraklasy. W trakcie zgrupowania Płocczanie rozegrali cztery sparingi, które potwierdziły dobrą formę drużyny trenera Misiury. Wisła Płock wraca do kraju z głowami podniesionymi do góry.
Wyśmienity początek wyjazdu
Wisła rozpoczęła styczniowe zgrupowanie sparingiem z Rapidem Bukareszt. Rumuńska drużyna jest wiceliderem lokalnej Superligi i do pierwszego CS Universitatea Craiova traci zaledwie jeden punkt. Mimo starcia z silnym rywalem Nafciarze pewnie wygrali 2:1, po bramkach dwóch napastników: Giannisa Niarchosa i niezawodnego w tym sezonie Łukasza Sekulskiego. Polak strzelił 8 bramek w rundzie jesiennej Ekstraklasy, tym samym stając się najlepszym strzelcem zespołu.
Cztery dni później Płocczanie podejmowali już słoweńskie Aluminji. Drużyna Mariusza Misiury po raz kolejny nie zawiodła i pokonała rywali 2:0. Kluczowi w tym spotkaniu okazali się 21-letni pomocnik Wisły – Wiktor Nowak, a także rezerwowy Fabian Hiszpański. Kibice Nafciarzy mogli z optymizmem podchodzić do kolejnych starć w Belek.
Drużynie zabrakło szczęścia
W przedostatnim już sparingu liderzy tabeli Ekstraklasy przegrali z Bohemians Praga (0:1) i tym samym zakończyli swoją passę 12 meczów bez porażki. Mimo wielu szans, w tym jednej doskonałej w samej końcówce Wisła nie była w stanie pokonać bramkarza Czechów i wywalczyć chociaż remis.

Szansa na zrekompensowanie się za porażkę nadeszła w środę. Wtedy to Nafciarze rozegrali ostatni sparing z FK Radnički 1923 Kragujevac. W mecz lepiej weszli Serbowie, którzy częściej gościli pod polem karnym Wisły. Mimo trudnych pierwszych minut to zawodnicy trenera Misiury wyszli jako pierwsi na prowadzenie w 42. minucie. Rzut karny wykorzystał faulowany wcześniej Deni Jurić. Po wznowieniu gry szanse na podwyższenie wyniku miał znowu Jurić, ale ostatecznie piłka nie trafiła do siatki. Przeciwnicy długo próbowali pokonać Rafała Leszczyńskiego i ostatecznie udało im się doprowadzić do remisu w doliczonym czasie gry. Wisła kończy zimowe zgrupowanie w optymistycznych nastrojach, mimo wypuszczonego zwycięstwa w końcówce.
Wisła stawia na swoich
Ciężko mówić o wzmocnieniach w kontekście styczniowego zgrupowania Wisły. Do zespołu jak na razie trafił jedynie 18-letni obrońca Matsvei Bakhno. Zawodnik dołączył do Nafciarzy z Lecha Poznań, gdzie ogrywał się w Centralnej Lidze Juniorów, a także w Betclic 3 lidze w drugim zespole Kolejorza. Nic nie zapowiada, aby Wisła zamierzała wprowadzić znaczące zmiany przed startem rundy wiosennej. Podczas zgrupowania w Belek drużyna trenowała nowe ustawienia, sprawdzając jak radzi sobie zespół bez kluczowych zawodników na danych pozycjach.

Najważniejszą jak na razie informacją jest przedłużenie umowy przez Marcusa Haglind-Sangré do końca czerwca 2027 roku. Szwed odgrywa kluczową rolę w defensywie Nafciarzy w tym sezonie. Jako jeden z nielicznych graczy w całej lidze rozegrał pełny zakres minut w rundzie jesiennej. Do tego dołożył jeszcze dwie asysty w meczach z Motorem Lublin i Bruk-Bet Termalicą Niecieczą. Z drugiej strony z klubem pożegnał się 31-letni obrońca Bojan Nastić, który w tym sezonie rozegrał 9 spotkań w Ekstraklasie. Umowa Bośniaka została rozwiązana za porozumieniem stron.
Czy Wisła sprawi sensację?
Po ostatnim spotkaniu płocczanie zakończyli zimowe zgrupowanie i wrócili do kraju, aby dalej przygotowywać się do powrotu rozgrywek. Wisła stoi przed wyjątkowo trudnym zadaniem, jakim jest walka o utrzymanie fotelu lidera. Tuż za ich plecami znajduje się Górnik Zabrze, który przegrywa rywalizacje o 1. miejsce bilansem bramkowym. Co więcej, Jagiellonia Białystok z jednym meczem rozegranym mniej traci obecnie do Nafciarzy tylko jeden punkt. Powrót Ekstraklasy zapowiada się na ekscytujący, a szaleńca walka beniaminka o pozostanie na szczycie ligi doda delikatnej pikanterii do rozgrywek. Zobaczymy jak ekipa trenera Misiury poradzi sobie w drugiej części sezonu.
