fot. Reppers Hellcat

Który klub Ekstraklasy skusi się na byłego piłkarza MLS?

Obecnie jego wartość rynkową szacuje się na milion euro, choć w szczytowym momencie wyceniano go znacznie wyżej. W MLS spędził 2,5 sezonu, a od początku roku jest wolnym zawodnikiem. Sebastian Kowalczyk deklaruje chęć powrotu do ojczyzny. Czy skusi się na niego jakiś klub z Ekstraklasy?

Do jakiego zespołu mógłby trafić Sebastian Kowalczyk?

Wychowanek Pogoni Szczecin ma w swoim piłkarskim CV 169 spotkań na poziomie polskiej Ekstraklasy, w trakcie których strzelił 19 bramek i zanotował tyle samo asyst. 1 sierpnia 2023 roku po zawodnika zgłosiło się Houston Dynamo FC, które zapłaciło za Portowca 500 tys. euro.

Za oceanem jego kariera przebiegała poprawnie, lecz bez spektakularnych sukcesów. Na boiskach MLS meldował się 70-krotnie, zdobywając 5 bramek i asystując kolegom z zespołu 3-krotnie. Jego kontrakt wygasł z końcem 2025 roku i od początku stycznia pozostaje wolnym zawodnikiem.

Piłkarz deklaruje chęć powrotu do Ekstraklasy, ale wiadomo, że Pogoń Szczecin obecnie nie rozpatruje sprowadzenia wychowanka z powrotem, a ostatnie pogłoski o przenosinach do Korony Kielce zdementował Damian Wysocki. Gdzie zatem zatrudnienie mógłby znaleźć 27-letni piłkarz?

Zarobki Sebastiana Kowalczyka w MLS

Dane z oficjalnych list MLS Players Association wskazują, że Polak inkasował w Houston Dynamo FC ponad pół miliona dolarów rocznie. Dokładniejsze szacunki mówią o rozstrzale pomiędzy 525 a 595 tys. dolarów brutto za rok gry.

fot. Reppers Hellcat

W USA piłkarz MLS płaci głównie: federalny podatek dochodowy – ok. 24–32% (próg zależny od całkowitych dochodów), FICA (Social Security + Medicare) – ok. 7,65% oraz podatek stanowy – ten z kolei w Teksasie wynosi 0%. Przy obecnym kursie dolara, można przeliczyć, iż jego pensja miesięczna oscylowała w okolicach 110 tys. złotych netto. Nie jest to kwota poza zasięgiem większych zespołów Ekstraklasy.

Prawda jest jednak taka, że Kowalczyk amerykańskiej ligi nie zawojował. Zaliczył tam co najwyżej poprawny okres i trudno oszacować, czy z miejsca byłby w stanie zaoferować jakość, jaką prezentował w barwach Portowców choćby w sezonie 2021/2022. Zimowe okno transferowe jest o tyle specyficzne, że bardziej pożądani są piłkarze gotowi na już, a Kowalczyk – choć wybiegał na murawę dość systematycznie – głównie wchodził ostatnio z ławki i prezentował się poniżej poziomu, na jaki niewątpliwie piłkarza stać.

Wspieraj nas - udostępnij!

Podobne wpisy

  • Runda jesienna sezonu 2025/2026: Motor Lublin 

    Motorowcy przygotowywali się do tej kampanii z presją „drugiego sezonu”. W poprzednich rozgrywkach wywalczyli najwyższe w historii 7. miejsce w Ekstraklasie i wierzyli w poprawę tego rezultatu. Musieli jednak zmierzyć się m.in. ze stratą Samuela Mraza, który…

    Wspieraj nas - udostępnij!
  • Podsumowanie kolejki Ekstraklasy – 4 z 34

    Drużyny Lecha Poznań oraz Rakowa Częstochowa przełożyły swoje mecze, więc w 4. kolejce odbyło się tylko 7 z zaplanowanych spotkań. Nie zabrakło jednak emocji, bramek jak i zaskakujących wyników. Beniaminkowie…

    Wspieraj nas - udostępnij!
  • Legia Warszawa po zgrupowaniu w Mijas

    W dniach 10–23 stycznia Legioniści przebywali na zgrupowaniu przygotowawczym w hiszpańskim Mijas. Trener Marek Papszun miał do dyspozycji 30 zawodników, w tym kilku piłkarzy z Akademii oraz nowych i powracających…

    Wspieraj nas - udostępnij!
  • Co czeka polskie drużyny w Lidze Konferencji Europy?

    Już dziś nasze rodzime zespoły rozpoczną zmagania w 3. kolejce rozgrywek Ligi Konferencji Europy. Prawie wszystkie reprezentujące nas drużyny stoją przed niełatwymi wyzwaniami, ponieważ będą rozgrywać swoje spotkania na wyjeździe….

    Wspieraj nas - udostępnij!

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *