fot. Mateusz Kostrzewa | legia.com

Kamil Piątkowski na celowniku Feyenoordu

30 sierpnia 2025 roku Kamil Piątkowski zasilił szeregi Legii Warszawa. Reprezentant Polski zamienił austriacki Salzburg na drużynę ze stolicy za kwotę 1,5 mln euro. Mimo powrotu do kraju i niezbyt udanego pobytu w stolicy, polski defensor dalej wzbudza zainteresowanie zagranicznych gigantów. Jak podaje portal fr12.nl, zainteresowanie Piątkowskim ma wykazywać… holenderski Feyenoord.

Wielkie oczekiwania w Warszawie

Letnie okno transferowe dla fanów Legii było wyjątkowo angażujące. Wojskowi nie próżnowali i poza Piątkowskim sprowadzili do siebie m.in. takich zawodników jak Damian Szymański, Arkadiusz Reca, Mileta Rajović czy Kacper Urbański. Rezultatem tak silnych wzmocnień były wysokie oczekiwania kibiców na rozpoczynający się sezon, zarówno na podwórku krajowym, jak i w Europie. Jednak rzeczywistość okazała się okrutna i zweryfikowała realny wpływ nowych gwiazd na poprawę formy zespołu.

fot. Mateusz Kostrzewa | legia.com

Drużyna pod wodzą Edwarda Iordănescu od początku rozgrywek miała problem ze stabilizacją gry. Po pierwszych 5 kolejkach PKO BP Ekstraklasy Legioniści mieli na koncie raptem 7 punktów. Taki wynik dawał wówczas klubowi ze stolicy 9. miejsce w tabeli i rodził wiele pytań o dalszy rozwój projektu przy Łazienkowskiej. Legia zakończyła rundę jesienną na przedostatnim miejscu, a rumuński szkoleniowiec pożegnał się z posadą sporo wcześniej – 31 października.

Jak prezentował się Kamil Piątkowski?

Były gracz RB Salzburga z miejsca trafił do wyjściowej jedenastki Legii i już z niej nie wypadł. W 10 spotkaniach ligowych, w których zagrał, jego średni czas przebywania na murawie wynosił 82 minuty. Choć wiele można zarzucić linii defensywnej Legii, Kamil bez wątpienia miał swoje lepsze momenty w rundzie jesiennej. W rezultacie został raz wybrany do drużyny tygodnia ligi. Mimo tego, ze względu na liczne błędy i presję po zmianie otoczenia, ciężko mówić o Piątkowskim w superlatywach.

Polak ceniony przez Feyenoord

Z informacji wcześniej wspomnianego portalu Piątkowski miałby znajdować się na szerokiej liście obserwowanych graczy, którzy mogliby wzmocnić Feyenoord już zimą. Trener ekipy z Rotterdamu – Robin van Persie – miał sygnalizować potrzebę sprowadzenia nowego defensora. Nie jest to pierwszy raz, kiedy Feyenoord wykazuje zainteresowanie Polakiem. Holenderski gigant zakusy robił już w 2023 roku, jednak do transferu finalnie nie doszło.

W ekipie z Rotterdamu gra już jeden z naszych reprezentantów – Jakub Moder. Mimo długiej nieobecności spowodowanej kontuzją pleców, van Persie ceni umiejętności Kuby. Być może Feyenoord pójdzie w ślady FC Porto i będzie stawiał na naszych kadrowiczów.

fot. Piotr Dziurman

Choć Piątkowski jest w kręgu zainteresowań Feyenoordu, wiele wskazuje na to, że pozostanie w Legii. Istotną rolę w zatrzymaniu Polaka może odegrać nowy trener Legionistów – Marek Papszun. Szkoleniowiec prowadził już obrońcę w Rakowie Częstochowa w latach 2019-2021. Być może ponowienie ich współpracy poprawi grę zarówno Piątkowskiego, jak i całej drużyny. Dotychczas nowi podopieczni Papszuna w towarzyskich meczach kontrolnych zdołali pokonać Pogoń Grodzisk Mazowiecki (3:2) i zremisować z węgierskim Puskas Academy (1:1).

Wspieraj nas - udostępnij!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *