Najwięksi wygrani 2025 roku. Polscy piłkarze, którzy zrobili ogromny postęp

Podsumowując polski futbol w 2025 roku należy spojrzeć przez pryzmat osiągnięć reprezentacyjnych, jak i klubowych. To, że ktoś świętował sukcesy u swojego pracodawcy wcale nie musi oznaczać wybitnych osiągnięć w drużynie narodowej. Ten ranking jest stosunkowo nietypowy. Wytypowaliśmy w nim mniej lub bardziej oczywistych bohaterów polskiej piłki minionego roku. Dlaczego więc nie ujrzymy na tej liście Roberta Lewandowskiego lub Piotra Zielińskiego? Obaj nie zaliczyli tak znaczącego progresu jak przedstawiona w tym podsumowaniu dwunastka zawodników. Niektórzy wyskoczyli jak diabeł z pudełka, zachwycając polskich kibiców. Inni podbudowali swoją przyzwoitą formę jeszcze lepszymi występami. Każdego z nich łączy jedno: rok 2025 w ich wykonaniu był lepszy aniżeli poprzedni.

Wyróżnienie: Oskar Repka

Odliczanie rozpoczynamy dwoma wyróżnieniami, które nie zmieściły się do czołowej dziesiątki, ale z pewnością zasługiwały na wspomnienie w tym artykule. Pierwszym z nich jest Oskar Repka. 27-letni środkowy pomocnik Rakowa Częstochowa zachwycał już w rundzie wiosennej. Wówczas jeszcze reprezentujący barwy GKS-u Katowice zakończył sezon 2024/2025 z 8 golami i 2 asystami w Ekstraklasie, będąc czołową postacią przeciętniaka ligi. Co więcej, w czerwcu otrzymał pierwsze powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski, jednak do dzisiaj czeka na debiut z orzełkiem na piersi.

fot. Jakub Ziemianin | rakow.com

Na początku lipca Repka zmienił barwy klubowe na wicemistrza kraju — Raków Częstochowa. Ówczesny zespół Marka Papszuna sprowadził Polaka za zaledwie 700 tysięcy euro. Inwestycja absolutnie się opłaciła. Repka w Rakowie jest kluczową postacią środka pola, pomimo stosunkowo dużej konkurencji ze strony Karola Struskiego, czy Petera Baratha. Jednak z nich trzech to właśnie on zaliczył najwięcej minut nie tylko w Ekstraklasie, ale również w pucharach. Jego gol w ostatniej kolejce Ligi Konferencji z Omonią Nikozja dał Rakowowi miejsce premiowane awansem bezpośrednio do 1/8 finału. To zawodnik, który pomimo nie tak młodego wieku ma potencjał stać się etatowym reprezentantem Polski. Szczególnie w sytuacji niedoboru klasycznych „szóstek” w drużynie narodowej.

Wyróżnienie: Mateusz Lis

Drugie wyróżnienie ląduje w ręce nieoczywistego bramkarza z ligi tureckiej. Mateusz Lis to podstawowy golkiper zespołu z Izmiru — Goztepe — i jednocześnie zaskakująca gwiazda Super Lig. 11 czystych kont, współczynnik skutecznych interwencji przekraczający 84%, zaledwie 6 meczów poza wyjściowym składem w 2025 roku. To tylko niektóre z osiągnięć byłego bramkarza Wisły Kraków, o którym słuch praktycznie zaginął, gdy w 2021 roku odszedł z Białej Gwiazdy. Co ciekawe, po nieudanej przygodzie w sezonie 2022/2023 w Southampton i Troyes Polak zasilił szeregi Goztepe, które jeszcze wtedy rozgrywało mecze na drugim szczeblu rozgrywkowym. Wówczas zaliczył aż 20 czystych kont na 31 meczów rozegranych!

Między innymi dzięki postawie Lisa na bramce, klub z Izmiru plasuje się na 4. pozycji Super Lig. Traci zaledwie 3 punkty do trzeciego Trabzonsporu. Ile punktów Lis dał realnie Goztepe w lidze? 21 na 32 możliwe. Statystyka ta jest oparta przede wszystkim na kluczowych interwencjach, które miały przełożenie na końcowy wynik spotkania. Konkurencja na bramce w reprezentacji Polski jest ogromna, jednak Mateusz Lis z pewnością może stanąć w kolejce oczekujących choćby na jedną szansę w sparingach.

10. Kamil Grabara

Odliczanie rozpoczynamy od Kamila Grabary, dla którego indywidualnym sukcesem klubowym były już poprzednie sezony. W tym może dopisać sobie, to czego tak długo oczekiwał — powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski (powrót po dłuższym czasie). 26-letni bramkarz, po odejściu Probierza dostał kredyt zaufania od Urbana i najpierw rozegrał jedną połowę w sparingu z Nową Zelandią, a później zanotował dobry występ przeciwko Holandii. W obliczu problemów zdrowotnych Łukasza Skorupskiego wielką niewiadomą pozostaje jego forma po kontuzji. Bezpiecznym wyborem na baraże do Mistrzostw Świata może okazać się Grabara, który nieustannie łapie rytm meczowy.

fot. Piotr Dziurman

Przygoda w Wolfsburgu to nieco inna bajka. Drużyna jest typowym ligowym średniakiem, ale mogłaby okupować nawet miejsca w strefie spadkowej, gdyby nie postawa Polaka. Jedno czyste konto nie mówi dużo o wpływie Grabary na potencjalnie tracone bramki przez nieodpowiedzialne błędy kolegów z defensywy. Wystarczy spojrzeć na inne statystyki. Do końca 2025 roku ma on 55 strzałów obronionych w 15 meczach rozegranych, co daje niemal 4 strzały na mecz. Ta liczba gwarantuje mu pierwsze miejsce w rankingu najskuteczniejszych bramkarzy w Bundeslidze (ex-aequo z Nikolą Vasiljem z St. Pauli). Polak został również mianowany 4. najlepszym golkiperem ligi niemieckiej, wyprzedzając chociażby Manuela Neuera. Za kadencji Urbana raczej pewniak do powołania.

9. Doświadczeni 30-latkowie z Ekstraklasy

Miejsce dziewiąte przypada nie jednemu, a całej grupie zawodników, których łączy stosunkowo zaawansowany wiek, ale również naprawdę dobra forma w Ekstraklasie. Wyróżniamy tu czterech graczy, choć z pewnością znalazłoby ich się jeszcze więcej. Oczywistą rzeczą jest umieszczenie w tym gronie Kamila Grosickiego. Doświadczony reprezentant Polski nie tylko tryumfalnie powrócił do drużyny narodowej, ale również rozgrywa kolejne znakomite sezony w Pogoni Szczecin. 2025 rok zakończył na 4 miejscu w klasyfikacji najlepszych polskich strzelców na całym świecie (13 goli)! W sezonie 2025/2026 ma 10 oczek w punktacji kanadyjskiej Ekstraklasy, a w zeszłym miał ich 17! Grosicki jak wino!

Spośród doświadczonych zawodników warto przytoczyć Jana Grzesika z Radomiaka Radom. Ten lewy obrońca jest bardzo wszechstronnym zawodnikiem, który potrafi nie tylko adaptować się na lewym skrzydle, ale również prawej obronie! W 18 meczach tego sezonu Ekstraklasy strzelił 6 bramek i zaliczył 5 asyst, w zeszłym zdobył 5 goli i zanotował 7 asyst. Jest najlepszym strzelcem i asystentem swojego klubu w rundzie jesiennej, a przecież to nominalny obrońca!

fot. Mateusz Litra | PolskaGola.Info

Defensorem o zupełnie innej charakterystyce jest Marcin Kamiński, który powrócił do Polski latem 2025 roku. W barwach Wisły Płock skazywanej na pożarcie spisuje się ponadprzeciętnie, zresztą jak cała drużyna. Kamiński, który w tym roku kończy 34 lata to przykład solidnego stopera, który wraz z Farerem Edmundssonem tworzy duet niemalże nie do przejścia. Do tego doświadczony Rafał Leszczyński na bramce i mamy przepis na najszczelniejszą defensywę w lidze, która straciła jedynie 12 goli w 18 kolejkach! Gdyby napastnicy Nafciarzy byli tak skuteczni jak ich obrońcy Wisła mogłaby mieć znacznie większą przewagę nad drugim Górnikiem Zabrze.

Ostatnim z wyróżnionej czwórki jest Bartosz Nowak, a więc gracz dla którego transfer do GKS-u Katowice miał być pożegnaniem się z graniem na poziomie czołówki Ekstraklasy. Wyszło jednak zupełnie inaczej! 32-latek w tym sezonie był wielokrotnie nominowany do jedenastki kolejki, podtrzymując naprawdę świetne liczby od kilku lat. 10 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej potwierdza stabilność i prognozuje potencjał na jeszcze lepszy wynik niż w poprzednich latach w Rakowie Częstochowa, czy Górniku Zabrze.

8. Michał Skóraś

8. miejsce przypada piłkarzowi, który długotrwale nie zachwycał jednak jego błyski szczególnie w reprezentacji Polski podały w wątpliwość nawet obecność Nicoli Zalewskiego w podstawowej jedenastce drużyny narodowej. Michał Skóraś wywołał efekt WOW dopiero we wrześniu. Dzięki przenosinom zClub Brugge do Gent złapał rytm meczowy regularnie asystując i strzelając gole dla drużyny z Gandawy. Świetna wczesna jesień poskutkowała powołaniem do reprezentacji, gdzie dostał szansę w wyniku kontuzji Zalewskiego. Tam, wywołał zachwyt swoją walecznością, szybkością i boiskową rozwagą zarówno w defensywie jak i ofensywie.

fot. Maciej Gillert

Jego dobre mecze w drużynie narodowej to nie tylko Malta, czy Litwa. Z Holandią popisał się kilkoma znakomitymi rajdami. Wielka szkoda, iż nie udało się wówczas wywalczyć 3 punktów dla reprezentacji. Co prawda w październiku forma Skórasia w klubie nieco wyhamowała, ale pomimo tego może on zaliczyć 2025 roku jako czas progresu w karierze. Po zaliczaniu pojedynczych minut w Brugii w końcu udało mu się regularnie wchodzić na boisko na pełne półtorej godziny, a forma z drużyny narodowej przynosi też nadzieję na udane baraże do Mistrzostw Świata.

7. Mateusz Kochalski

Na miejscu siódmym… kolejny bramkarz! Mateusz Kochalski coraz śmielej poczyna sobie nie tylko w lidze azerskiej, ale również w Lidze Mistrzów. Były bramkarz Stali Mielec i Radomiaka Radom zanotował aż 8 interwencji w meczu z Napoli, a także 4 z FC Kopenhagą. Karabach jest absolutną niespodzianką tej edycji prestiżowego turnieju, a Kochalskim zaczęły się interesować czołowe kluby europejskie. Z tego grona najbardziej wyróżniała się Borussia Dortmund, jednak polski bramkarz chce mieć gwarancję regularnej gry.

Wydaje się, iż kreuje się kolejny kandydat między słupki reprezentacji Polski, do której w 2025 roku otrzymał debiutanckie powołanie. Minuty nie rozegrał żadnej, jednak jego rozwój w Karabachu, jak i mecze Ligi Mistrzów, które przyciągają miliony obserwatorów zwiastują niezły początek międzynarodowej kariery Kochalskiego. Azerski klub może być swoistą trampoliną w karierze tego obiecującego golkipera. Najlepszą okazją może być faza pucharowa Ligi Mistrzów, o ile Karabach utrzyma niezłą formę z poprzednich meczów tej edycji.

6. Matty Cash

6. miejsce należy do zawodnika doświadczonego, obytego z piłką na najwyższym poziomie w drużynie z czołówki ligi. Matty Cash wygrał ten rok nie tylko na polu klubowym, bo w Aston Villi prezentuje wysoki poziom od kilku sezonów, ale przede wszystkim na poletku reprezentacyjnym. Po niesnaskach z Michałem Probierzem w końcu uzyskał upragnione powołanie na zgrupowanie drużyny narodowej i to jeszcze za kadencji poprzedniego selekcjonera, który prawdopodobnie ugiął się pod naciskiem opinii publicznej. Powrót do reprezentacji zaowocował wyjściowym składem w meczu z Litwą w marcu oraz wejściem z ławki na spotkanie z Maltą w tymże miesiącu. W kolejnych meczach (oprócz sparingu z Nową Zelandią i rewanżu z Maltą) wchodził na boisko w podstawowej jedenastce.

fot. Piotr Dziurman

Jednak sam grafik występów nie udowodni wpływu, jaki na drużynę ma Matty Cash. W meczach z Holandią i Finlandią zanotował po golu, a jego gra na prawej stronie poprawiła szczelność reprezentacji w tym rejonie boiska. To również niezbędny gracz układanki ofensywnej, co potwierdził wieloma błyskotliwymi zagraniami w Aston Villi oraz reprezentacji. Z Cashem w składzie zespół Unaia Emery’ego odniósł 9 meczów bez porażki w Premier League. Również jego udział przy golach decydował o zwycięstwach w meczach z takimi przeciwnikami jak Arsenal, Manchester City, czy Brighton. Jesień zrobiła z Casha jednego z najlepszych bocznych obrońców ligi angielskiej.

5. Przemysław Wiśniewski

5. miejsce dla Przemysława Wiśniewskiego, który zaliczył bardzo udany debiutancki okres w reprezentacji Polski. Etatowy stoper Spezii już w poprzednim sezonie pokazywał klasę i solidność na boisku, jednak nie wystarczyło to na przenosiny z Serie B do lepszego klubu. Pomocną dłoń postanowił mu dać Jan Urban, który w obliczu niedoborów stoperów postawił na Wiśniewskiego w meczu eliminacji do Mundialu przeciwko Holandii. Opinia publiczna była zgodna: debiutant zaliczył znakomite spotkanie, nie dopuszczając rywali do zwycięstwa. Następne mecze nie były tak idealne, jednak Wiśniewski w dalszym ciągu pokazywał się z na tyle dobrej strony, aby z niego nie rezygnować.

Udane występy reprezentacyjne i stabilność w Spezii pozwoliły na snucie plotek odnośnie odejścia Polaka do lepszego klubu. Zainteresowanie wykazywała między innymi Venezia, ale również rodzimy Widzew Łódź, który nie stroni od głośnych transferów w ostatnich miesiącach. Wiśniewski w 2025 roku zdobył potrzebną do rozwoju rozpoznawalność. Kolejny rok może być dla niego przełomowy w przypadku udanych baraży reprezentacji oraz ewentualnego transferu do mocniejszego zespołu.

4. Jan Ziółkowski

Tuż za podium młodzieżowiec, który od postaci drugo lub nawet trzecioplanowej w Legii Warszawa stał się podstawowym obrońcą Romy. Jan Ziółkowski dokonał tego w zaledwie kilka miesięcy. Rok zaczynał od bardzo sporadycznej gry w barwach Wojskowych głównie w sparingach i meczach pucharowych. Przełom nastąpił w lutym, gdy kontuzji nabawił się Radovan Pankov. Ziółkowski wszedł na jego miejsce i już w drugim meczu w roku zdobył asystę z Puszczą Niepołomice. Jednak jest to zawodnik nie od strzelania, a od zatrzymywania rywali. Ziółkowskiego, pomimo bardzo młodego wieku cechowała mentalność doświadczonego, walecznego stopera, której nie powstydziłby się Kamil Glik, czy nawet Sergio Ramos. Zaowocowało to coraz częstszym pojawianiem się na boisku kosztem rywali o miejsce w składzie stołecznego klubu.

fot. Janusz Partyka

Równie znakomity początek aktualnego sezonu poskutkował transferem za ponad 6 milionów euro do AS Romy. Powoli wprowadzany do włoskiego zespołu Ziółkowski zbierał co jakiś czas pojedyncze minuty, a nawet zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Polski w październikowym meczu z Nową Zelandią. Nie był najlepiej ocenianym zawodnikiem swojej drużyny, jednak ze względu na wiek taktyką trenera Romy było stopniowe adaptowanie Polaka do coraz bardziej wymagających spotkań, jakie rozgrywali Rzymianie. Największym szczęściem był dla Ziółkowskiego Puchar Narodów Afryki. Powołany na ten turniej Evan Ndicka musiał opuścić klub na rzecz rozgrywek narodowych. Polak miał za zadanie wypełnić lukę pod nieobecność Iworyjczyka, czym wywiązał się z nawiązką. Pełne 90 minut w meczach z Juventusem i Genoą pod koniec roku dają nadzieję na jeszcze szybszy rozwój tego stopera w 2026 roku.

3. Młodzieżowcy z Ekstraklasy

Brązowy medal przyznajemy kilku młodym zawodnikom z Ekstraklasy. Ten rok przyniósł wiele talentów, które nie tylko stanowią o przyszłości polskiej piłki, ale już teraz świętują sukcesy klubowe i młodzieżowe. Oczywistym wyborem jest tu Oskar Pietuszewski. Co prawda, w styczniu odszedł do FC Porto, jednak śmiało można uznać go za największe objawienie Ekstraklasy 2025 roku. Czołowa postać Jagielloni Białystok już w wieku 17 lat, a transfer do naprawdę silnego, zachodniego zespołu to prognostyk prosperującej kariery.

Do grona ekstraklasowych młodzieżowców zalicza się również 19-letni Adrian Przyborek. Piłkarz Pogoni Szczecin pojawiał się na boiskach polskiej ligi już 2 lata temu, jednak ostatnia runda jesienna to najbardziej udany okres w jego krótkiej karierze. Młody gracz ofensywny po odejściu Pietuszewskiego do Portugalii, jest najbardziej wartościowym zawodnikiem Ekstraklasy według portalu Transfermarkt. Jego wycena w ciągu 2 lat wzrosła o niemal 7 milionów euro!

fot. Mateusz Litra | PolskaGola.Info

Podobnie jak Marcelowi Regule. Zawodnik Zagłębia Lubin jest gwiazdą reprezentacji Polski U-21, ale również drużyny Miedziowych. Aktualny sezon jest dla niego pierwszym, w którym jest podstawowym graczem swojego zespołu. Dzięki temu, już teraz jest wyceniany na 5 milionów euro i stanowi o sile drużyny z Dolnego Śląska. Nie sposób wymienić tu wszystkich młodych talentów, jednak tych trzech zdecydowanie zasługuje na wyróżnienie za swoje ostatnie zasługi.

2 – Jakub Kamiński

Srebro ląduję w ręce Jakuba Kamińskiego, co nie powinno być żadnym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę znakomitą rundę jesienną. Polak został latem wypożyczony do FC Koeln i od razu wywalczył miejsce w podstawowym składzie. Mało tego, jest absolutną gwiazdą zespołu z Kolonii, strzelając 5 bramek w Bundeslidze. Ostatnia taka sztuka udała mu się… w Lechu Poznań, a więc 4 lata temu. W prestiżowym rankingu Kickera za rundę jesienną, Kamiński uplasował się na 6. pozycji w klasyfikacji najlepszych skrzydłowych ligi niemieckiej! To wyróżnienie potwierdza, że nieudany okres w Wolfsburgu mógł być wypadkiem przy pracy.

Skrzydłowy to również arcyważny punkt seniorskiej reprezentacji Polski. Jeszcze za kadencji Michała Probierza pokazywał aspiracje na lidera drużyny narodowej. Jan Urban pozwolił mu na jeszcze bardziej dynamiczny rozwój, również dzięki świetnym występom w klubie. Zdobył kluczową bramkę w meczu przeciwko Holandii, a we wrześniu zdobył gola i zaliczył asystę w wiktorii odniesionej nad Finlandią. Kamiński wskoczył w hierarchii skrzydłowych reprezentacji na 1. miejsce i jest pewniakiem do wyjściowej jedenastki przynajmniej na marcowe baraże.

1. Duet z Porto: Jan Bednarek i Jakub Kiwior

Na tytuł największych wygranych 2025 roku w polskiej piłce zasługuje duet obrońców z Porto. ZarównoJan Bednarek oraz Jakub Kiwior z graczy mniej istotnych w Premier League stali się kluczowymi ogniwami lidera ligi portugalskiej. Pierwszy z nich to zawodnik obyty w lidze angielskiej, jednak w klubie ze znacznie niższej półki. Southampton częściej biło się o utrzymanie w rozgrywkach, aniżeli o udział w międzynarodowych pucharach. Natomiast jego krótka przygoda w Aston Villi nie należała do udanych. Całkowicie zaskakującym był więc transfer do Porto, które miało ostatecznie zweryfikować Polaka. Tymczasem, Bednarek w nowym klubie zaliczył 13 czystych kont na 17 możliwych meczów w lidze. Ponadto, był on nagradzany nagrodą najlepszego obrońcy nie tylko swojego klubu, ale też całej ligi. W wieku 29 lat świętuje najlepszą sportową passę.

fot. Maciej Gillert

Jednak o pierwszym miejscu decyduje znakomita współpraca w duecie razem z Jakubem Kiwiorem. Reprezentant Polski był zmuszony odejść z bardzo konkurencyjnego Arsenalu, aby odnaleźć rytm meczowy, nie będąc jedynie zastępstwem dla innych. Kierunek portugalski okazał się strzałem w dziesiątkę! Kiwior to czołowy zawodnik lokalnych rozgrywek, do tego wraz z Bednarkiem stanowią o sile w Lidze Europy. Do Porto przeszedł nieco później, stąd liczba czystych kont jest naturalnie niższa od kolegi z drużyny. Kiwior jest absolutnie trafionym transferem, który może być jedną z kluczowych składowych ogromnego sukcesu, jakim byłoby mistrzostwo w sezonie 2025/2026. Obaj są zdecydowanymi wygranymi tego rankingu dzięki awansowi sportowemu, jakim był dla nich transfer na Półwysep Iberyjski.

fot. Maciej Gillert
Wspieraj nas - udostępnij!

Podobne wpisy

  • Już niedługo wielki mecz Polska — Brazylia

    W sobotę, 21 czerwca 2025 roku, o godzinie 18:30 na Stadionie Śląskim w Chorzowie odbędzie się wyjątkowe wydarzenie – Ronaldinho Show. To widowisko z pewnością przyciągnie tłumy kibiców. Na murawie…

    Wspieraj nas - udostępnij!
  • Runda jesienna sezonu 2025/2026: Bruk-Bet Termalica Nieciecza

    Sezon 2025/2026 miał być dla Słoników wyjątkowym powrotem na salony po trzech latach spędzonych na zapleczu Ekstraklasy. Oczekiwania kibiców były spore, bo klub dokonał szeregu wzmocnień, postawił na stabilizację szkoleniową…

    Wspieraj nas - udostępnij!
  • ·

    Kim jest nowy nabytek Widzewa, Lukas Lerager?

    Widzew Łódź kontynuuje ofensywę transferową! Zaledwie 8 dni po podpisaniu kontraktu z Christopherem Chengiem, do Łodzi zawitał kolejny nowy zawodnik. Mowa o Lukasie Leragerze – doświadczonym na międzynarodowych arenach środkowym…

    Wspieraj nas - udostępnij!
  • Runda jesienna sezonu 2025/2026: Arka Gdynia

    Sezon 2025/2026 miał być dla Arki Gdynia wielkim powrotem do elity w dobrym stylu. Po długich latach spędzonych na zapleczu Żółto-Niebiescy przystępowali do rozgrywek PKO BP Ekstraklasy z nadzieją na…

    Wspieraj nas - udostępnij!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *