fot. Freepik

FC26: Czy FC (dawniej FIFA) nie docenia Ekstraklasy?

Według ostatniej aktualizacji (z 2 października) polska Ekstraklasa jest 13. ligą w rankingu UEFA. 26 września swojej premiery doczekała się popularna gra FC26 (dawniej FIFA), a wówczas nasza rodzima liga była tylko jedną pozycję niżej. Czy pozostaje ona niedoceniona przez autorów gry? Czy oceny piłkarzy z polskich klubów są adekwatne do rzeczywistości? Jak to wyglądało w przeszłości?

Ekstraklasa nie zasługuje na złotą kartę w FC26?

Spośród 459 kart z piłkarzami PKO BP Ekstraklasy nie uświadczymy ani jednej z oceną ogólną powyżej 74. Kolor kart oddaje podział na 3 główne kategorie posiadanych umiejętności przez piłkarza:

  • brązowe (do oceny ogólnej 64) – zawodnicy o niskich umiejętnościach
  • srebrne (z oceną ogólną 65-74) – solidni gracze
  • złote (od oceny ogólnej 75) – wyróżniający się, gwiazdy
fot. Mateusz Litra | PolskaGola.Info / ea.com

Nasza liga w oczach twórców gry nie zasłużyła na choćby jedną złotą kartę — z pełnej puli zawodników mniej więcej po połowie dzielą się oni na solidnych graczy i zawodników o niskich umiejętnościach. W dniu premiery gry Ekstraklasa posiadała zaledwie 3 zawodników, którzy ocierali się o złotą kartę z oceną ogólną na poziomie 74 – Mikael Ishak, Jesús Imaz oraz Kamil Grosicki. Po najnowszej aktualizacji z 8 października nic w tej kwestii się zresztą nie zmieniło.

Czy kiedyś było lepiej? Złote karty Ekstraklasy w poprzednich wersjach gry

FIFA 06 była wyjątkową edycją dla polskich graczy — pojawiła się grywalna Ekstraklasa, zadebiutował polski komentarz, a w drużynie legend stworzonej przez EA Sports obecny był Zbigniew Boniek. Tryb FUT zadebiutował 3 lata później — w FIFIE 09, wtedy jeszcze jako płatny DLC. Ale czy w Ekstraklasie podczas premier kolejnych odsłon pojawiali się piłkarze z oceną 75 lub wyższą?

Od FIFY 07 do 12: Ekstraklasa doceniona

W FIFIE 07 nasza liga miała jednego reprezentanta, który w kolejnych wersjach posiadałby złotą kartę — Roger Guerreiro z Legii Warszawa.

fot. Grzegorz Jereczek | CC BY-SA 4.0 (modyfikowane)

W kolejnej edycji podtrzymał ten poziom, a ocenę 75 otrzymali również piłkarze Wisły Kraków — Andrzej Niedzielan oraz Cléber. Co więcej — jeszcze lepsze umiejętności prezentowali: Michał Chałbiński z Zagłębia Lubin (76), Paweł Brożek z Wisły Kraków (76), a także piłkarze Legii Warszawa — Miroslav Radović (77) oraz Dickson Choto (79)!

W edycji 09, gdzie debiutował tryb gry FUT, na „złotym poziomie” utrzymali się jedynie Roger Guerreiro oraz Cléber. Gdy wspomniany tryb został wprowadzony już jako stały element w FIFIE 10, w dniu premiery nasza liga nie dysponowała już żadnym zawodnikiem na tym poziomie. W FIFIE 11 ponownie doceniono Clébera Guedes de Lima, któremu przyznano ocenę 77 i to mimo 36 lat na karku!

fot. Roger Gorączniak | CC BY-SA 4.0 (modyfikowane)

Nowe rozdanie przyniosła FIFA12, w której Ekstraklasa miała cztery złote karty. Gwiazdami byli wówczas Abdou Razack Traoré (75) z Lechii Gdańsk, Maor Melikson (76) z Wisły Kraków oraz duet z Lecha Poznań — Semir Štilić (75) oraz Artjoms Rudņevs (76).

Czas posuchy: lata bez złotej karty

Początek bessy przypadł na premierę gry FIFA 13 — nawet Danijel Ljuboja oceniony był wówczas na zaledwie 74. W kolejnej odsłonie Ekstraklasa prezentowała się wręcz tragicznie. Nie dość, że nie mieliśmy nikogo, kto choćby ocierał się o złotą kartę, to w momencie debiutu gry mieliśmy zaledwie trzech piłkarzy z oceną ogólną ponad 70… W następnym roku wyglądało to tylko odrobinę lepiej, a najwyższe noty trafiły do Dušana Kuciaka oraz Semira Štilića (obaj z wartością 72). W sezonie 2015/2016 najbardziej doceniono Gergő Lovrencsicsa z Lecha Poznań, który samodzielnie przewodził stawce (74).

FIFA 17: Ekstraklasa wróciła „na salony”, lecz nie na długo

Sezon 2016/2017 był dla Legii 80. sezonem w Ekstraklasie i 100. rokiem w historii klubu. Stołeczny klub dotarł wówczas do fazy grupowej Ligi Mistrzów, gdzie potrafił zremisować 3:3 z Realem Madryt czy ograć portugalski Sporting. Wraz z pojawieniem się FIFY 17 to właśnie tercet z Warszawy został wyróżniony przez autorów kultowej gry — Valeri Qazaishvili oraz Nemanja Nikolić posiadali ocenę ogólną na poziomie 76, a Michał Pazdan o jedno oczko mniej. W kolejnej odsłonie to właśnie reprezentant Polski jako jedyny z Ekstraklasy posiadał złotą kartę (76).

Od FIFY 19 po FC 25

We wrześniu 2018 roku, w FIFIE ponownie nie pojawił się nikt, kogo twórcy gry wyróżniliby w kategorii gwiazdy. W FIFIE 20 zasłużył na to z kolei jedynie powracający do Polski Jakub Błaszczykowski (75).

fot. Piotr Dziurman

Kuba samodzielnie podtrzymywał ten status także w kolejnym wydaniu. W FIFIE 22 ponownie zabrakło miejsca dla ekstraklasowiczów w legendarnym gronie. Najwyższymi ocenami dysponowali wówczas piłkarze Lecha Poznań — Adriel Ba Loua i Pedro Rebocho (obaj 74). W ostatniej edycji pod szyldem FIFY, podczas której gracze rozgrywali sezon 2022/2023, wyróżniony został jedynie Ivi López (75) z Rakowa Częstochowa. Hiszpan utrzymał swoje samodzielne „złoto” także w inauguracyjnej odsłonie FC 24.

W kolejnym wydaniu gry, podobnie jak w tym najnowszym, w elitarnym gronie nie znalazł się nikt…

Czy Ekstraklasa jest traktowana po macoszemu?

Jedni stwierdzą — to tylko gra, nie ma o czym mówić. Drudzy uznają, że jest to po prostu czysta niesprawiedliwość i niekonsekwencja ze strony twórców.

Po najnowszej aktualizacji w grze znajdziemy 37 piłkarzy z Ekstraklasy, których ocena ogólna wynosi ponad 70, ale żaden z nich nie zasłużył na złotą kartę w grze. Nie widać tu przełożenia wydarzeń realnych na wirtualną rzeczywistość. Dwie polskie drużyny w ćwierćfinale Ligi Konferencji? – No i co z tego? Największe zyski w lidze od lat? – No i? Awans na 13. pozycję w ligowym rankingu UEFA? – Nudy, Polacy, nuuudy.

Źródło: transfermarkt.pl

Najwyższa liga w Polsce zasługiwała na uznanie, gdy była 26. siłą w Europie. W sezonie 2016/2017 byliśmy na 20. miejscu, a jedną pozycję niżej podczas kolejnej kampanii. Wówczas zasługiwaliśmy na złote karty. W sezonie 2019/2020 spadliśmy na 29. miejsce — za Rumunią czy Bułgarią, a goniła nas wtedy Słowacja, ale mieliśmy wyróżnienie. W kampanii 2022/2023 wskoczyliśmy na 24. pozycję (wciąż będąc m.in. za Cyprem), ale wówczas i tak Ivi López posiadał swoją złotą kartę.

Obecnie liga duńska, którą w ostatnim czasie wyprzedziliśmy w rankingu, posiada 5 wyróżnionych zawodników. Niżej notowana Austria także posiada zawodnika z oceną 75. Będąca na 16. miejscu w rankingu UEFA Szwajcaria zasłużyła na 5 złotych kart, Szkocja na… 14, także 21. w rankingu Chorwacja posiada 3 gwiazdy. Nawet reprezentanci ligi ukraińskiej, która obecnie jest tylko 29. siłą w Europie, dysponują 8 złotymi kartami, takie ma nawet liga węgierska czy rumuńska! My nie…

W grze zresztą brakuje konsekwencji i logiki na wielu płaszczyznach. Poczynając od wartości rynkowych zawodników po dziwny sposób oceniania piłkarzy. Pietuszewski dysponuje takim samym potencjałem, co Bright Ede; Kacper Chodyna jest na tym samym poziomie umiejętności, co Camilo Mena; Bogdan Viunnyk jest wyżej notowany, niż Tomáš Bobček, a duet z Lechii, tak jak i Filipa Stojilkovića z Cracovii, przerasta… Ilya Shkurin. Cóż, nawet Maciej Rosołek prezentuje wyższą jakość niż Ousmane Sow. Serio, FC? Przyłóżcie się trochę do tych ocen w przyszłości.

CC BY-SA 4.0

Część zdjęć wykorzystanych na tej stronie jest udostępniana na licencji Creative Commons BY-SA 4.0: https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.pl

Wspieraj nas - udostępnij!

Podobne wpisy

  • ·

    Kamil Piątkowski na celowniku Feyenoordu

    30 sierpnia 2025 roku Kamil Piątkowski zasilił szeregi Legii Warszawa. Reprezentant Polski zamienił austriacki Salzburg na drużynę ze stolicy za kwotę 1,5 mln euro. Mimo powrotu do kraju i niezbyt…

    Wspieraj nas - udostępnij!
  • ·

    Liczne odejścia z Arki Gdynia

    Po czterech latach gry z Arką rozstaje się Przemysław Stolc. To niejedyny piłkarz, który w minionych tygodniach zimowego okienka transferowego odszedł z pomorskiego klubu. Pełnych odsłon artykułu: 333 Wspieraj nas…

    Wspieraj nas - udostępnij!
  • Podsumowanie kolejki Ekstraklasy – 3 z 34

    Trzecia kolejka Ekstraklasy tylko potwierdziła, jak nieprzewidywalna potrafi być nasza liga. Na czele tabeli sensacyjnie znajduje się beniaminek z Płocka, a tuż za nim – ofensywnie usposobiony Radomiak Radom, który…

    Wspieraj nas - udostępnij!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *