Power ranking potencjalnych Ekstraklasowiczów w reprezentacji Polski
Możemy strzelać w ciemno, że Jan Urban powoła kogoś z naszej rodzimej ligi. Kandydatów wielu, a miejsc raczej jak zwykle — mało. Czy to oznacza, że nie ujrzymy żadnego przedstawiciela Ekstraklasy w marcowych meczach? Niekoniecznie. Przyjrzyjmy się, kto mógłby dostać szansę w barażach do mundialu.
10. Mateusz Grzybek
Objawienie rundy wiosennej? Człowiek, który dopiero w 2026 roku wrócił do pełni zdrowia po złamaniu nogi. W pięciu ostatnich meczach Ekstraklasy zdobył 2 gole i zanotował jedną asystę. A przecież to prawy obrońca! Do tego lider tabeli z sensacyjnym Zagłębiem Lubin. Wychowanek GKS-u Tychy raczej nie jest stawiany w gronie kandydatów do powołania. Konkurencja na prawej stronie nie śpi, a on sam dopiero miesiąc temu zaczął się rozkręcać. Na powołanie może być jeszcze za wcześnie, ale warto wspomnieć, o tym objawieniu wiosny w polskiej lidze.
9. Oskar Wójcik
A może alternatywa na środku obrony? 22-letni stoper Cracovii rozgrywa naprawdę dobry sezon, choć jego klub notuje ostatnią fatalną passę. W oczy rzuca się szczególnie udana runda jesienna, podczas której regularnie lądował w zestawieniach jedenastki kolejki. Na debiut raczej nie ma co liczyć, ale powołanie byłoby dla niego istną motywacją do dalszego rozwoju. Szczególnie, że Wójcik nigdy nie grał nawet w reprezentacji młodzieżowej.
8. Bartłomiej Wdowik
W 2023 roku zdążył zadebiutować w reprezentacji, jednak od tamtej pory nie jest brany pod uwagę nawet w szerokiej kadrze. A może powinien? W końcu w Polsce cierpimy na niedostatek lewych obrońców. Wdowikowi co prawda brakuje liczb, jednak ma naprawdę świetnie wyważoną stopę, dzięki której może posyłać bardzo dokładne podania do zawodników ofensywnych. To atut na tej pozycji, dzięki któremu jest aktualnie jednym z najlepszych bocznych obrońców Ekstraklasy.

7. Mariusz Stępiński
Zadebiutował w Koronie Kielce przeciwko Legii Warszawa i od razu zdobył dublet. Z wiecznie niewykorzystanym potencjałem już kiedyś próbował zawojować reprezentację. Na próżno. Teraz, po kłopotach w Omonii Nikozja odbudowuje się w błyskawicznym tempie. W rundzie wiosennej Ekstraklasy strzelił już 3 gole, jest aktywny w środku pola i potrafi również kreować akcje. Może jest to dobra alternatywa do zmiany za Roberta Lewandowskiego?
6. Kamil Grosicki
Forma może kompletnie na to nie wskazywać, ale Grosik zawsze miał to coś, dzięki któremu potrafił wyczyniać cuda na skrzydle w reprezentacji. Może być bardzo cenny na ostatnie 20 minut meczu, gdy potrafi wykorzystać zmęczenie obrońców rywala swoimi dynamicznymi rajdami. Tego potrzeba drużynie, która będzie musiała przetrwać 90 minut przeciwko, bądź co bądź, wymagającym Albańczykom. Grosik to talizman i można w ciemno założyć, iż jest jednym z głównych kandydatów do powołań z Ekstraklasy.
5. Bartosz Wolski
28-latek z Motoru Lublin to aktualnie jedna z najbardziej solidnych postaci w Ekstraklasie. Wykazuje się najlepszymi cechami środkowego pomocnika — odpowiedzialnością, celnością podań i kreatywnością, dzięki czemu Motor stopniowo ucieka od strefy spadkowej. W obliczu bardzo dużej konkurencji w środku pola jego szansa na powołanie wydaje się nikła, jednak ostatnimi tygodniami zgłosił swoją kandydaturę do tego prestiżowego grona.

4. Taras Romanczuk
Romanczuk to po prostu bardzo dobra alternatywa dla Bartosza Slisza. Gracz Jagiellonii jako „szóstka” jest w czołówce ligi pod względem odbiorów, przechwytów i pojedynków 1 na 1. To duży atut z wymagającymi rywalami, co potwierdził chociażby w dwumeczu z Fiorentiną. Debiut ma już za sobą, teraz trzeba tylko przetrzeć kolejne szlaki.
3. Karol Czubak
Czubak strzela jak na zawołanie przez cały sezon 2025/2026. Jest to argument, który musi przemówić do Jana Urbana przy niedoborze bramkostrzelnych napastników. 26-latek odpowiada za ponad 40% wszystkich bramek Motoru w tej kampanii i jest najskuteczniejszym polskim strzelcem w Ekstraklasie. Przy przeciętnej formie każdego ze stałych reprezentacyjnych bywalców wydaje się, iż powołanie Czubaka byłoby bardzo rozsądne.

2. Oskar Repka
Chyba murowany kandydat do roli rezerwowego środkowego pomocnika reprezentacji. Repka to arcysolidny gracz Rakowa i jeden z jaśniejszych polskich punktów Ekstraklasy. Ma na swoim koncie najwięcej minut ze wszystkich pomocników w jednej z czołowych drużyn polskiej ligi i cały czas aktywnego w europejskich pucharach klubu. Skoro potrafi prezentować się na przyzwoitym poziomie w fazie pucharowej Ligi Konferencji to powołanie powinien mieć niemal w garści.
1. Bartosz Nowak
Wybór oczywisty, choć bardzo oryginalny. Żaden inny Polak z Ekstraklasy nie zasłużył tak bardzo na powołanie do reprezentacji jak gwiazda GKS-u Katowice. 32-latek ma szansę zadebiutować w drużynie narodowej w tak zaawansowanym jak na piłkarza wieku. To fenomen w skali kraju i przykład cierpliwości w futbolu. W końcu nieprawdopodobnym jest aby najlepszy gracz rundy jesiennej Ekstraklasy nie dostał szansy w seniorskiej kadrze.

