fot. Tomasz Kłuczyński | PolskaGola.Info

Jak spisują się byli gracze Lecha Poznań?

W ostatnim letnim i zimowym oknie transferowym z Kolejorza odeszło aż 19 zawodników. Niektórzy udali się na wypożyczenia do słabszych polskich klubów, innym wypożyczenie w Poznaniu się skończyło, a jeszcze inni po prostu permanentnie opuścili Wielkopolskę. Przyjrzyjmy się najważniejszym transferom wychodzącym w sezonie 2025/2026 i prześledźmy losy byłych piłkarzy Lecha.

Bolesna strata portugalskiej gwiazdy

Afonso Sousa był jedną z najjaśniejszych postaci Lecha w ostatnich latach. Przez 3 sezony w Poznaniu zgromadził łącznie 91 meczów, strzelając 20 goli i notując 11 asyst. Jego gwiazdorska postawa przyczyniła się do zeszłorocznego mistrzostwa Polski, a to wręcz musiało doprowadzić do transferu. 25-latek jako nowego pracodawcę wybrał turecki klub Samsunspor, do którego odszedł za 3 miliony euro.

fot. Maciej Gillert

Przygoda w Turcji odbiega jednak daleko od ideału. Bynajmniej nie dlatego, iż Sousa ma nagły, radykalny spadek formy. Portugalczyk boryka się z licznymi kontuzjami. Najpierw, we wrześniu dostał urazu kolana, który wyeliminował go na ponad miesiąc. Do tamtego momentu zdołał rozegrać jedynie 2 spotkania dla Samsunsporu. Po powrocie, 19 października ponownie doznał kontuzji, tym razem kostki, która eliminuje go aż po dzień dzisiejszy. Złośliwi powiedzieliby, że to kara za „zdradę” Poznania. Należy jednak współczuć zawodnikowi, którego problemy ze zdrowiem mogą zdecydowanie negatywnie wpłynąć na dalszy rozwój kariery.

Bliskowschodnia sinusoida doświadczonego Bośniaka

Dino Hotić w lipcu 2025 roku postanowił spróbować swoich sił w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, wybierając wówczas Ajman jako nowego pracodawcę. Na Półwyspie Arabskim spisywał się jednak bardzo przeciętnie, a brakowało przede wszystkim liczb. Zimą, pomocną dłoń wyciągnął do niego Bodrumspor.

fot. Tomasz Kłuczyński

W Turcji Hotić, początkowo testowany jako rezerwowy, niezwykle szybko wskoczył do podstawowego składu. W pierwszych pięciu meczach zdobył 3 bramki i zaliczył 3 asysty. Udział przy golach spowodował, iż Bodrumspor znalazł się jeszcze bliżej upragnionego awansu do tureckiej elity. Jego runda jesienna wyglądała rozczarowująco, jednak na drugim poziomie rozgrywkowym odnalazł nie tylko rytm meczowy, lecz również budujące liczby.

Powroty do macierzystych klubów

Latem 2025 roku z Kolejorza odeszło dwóch wypożyczonych zawodników. Pierwszym z nich był Mario Gonzalez, który w lipcu wrócił do Los Angeles FC. W USA nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań, czego dowodem liczne wypożyczenia nie tylko do Lecha, lecz głównie na Półwysep Iberyjski. W końcu, w sierpniu zespół z Miasta Aniołów postanowił ostatecznie rozliczyć się z Hiszpanem. Gonzalez odszedł do drugoligowego, hiszpańskiego Burgos. Do dzisiaj nie potrafi sobie wywalczyć podstawowej jedenastki. Początkowo, stosunkowo regularnie wchodził z ławki rezerwowych jako zmiennik pierwszego wyboru. Z czasem jednak „łapał” coraz mniej minut, i tak w ostatnich pięciu meczach LaLiga 2: minuta (ale z golem), minuta, 7 minut, 8 minut, a w ostatnim meczu przeciwko Realowi Zaragoza aż 22 minuty! Kolejny zjazd po odejściu z Poznania…

Co innego może powiedzieć Rasmus Carstensen. Duńczyk, po powrocie do FC Koln został wypożyczony do niepozornej drużyny ze swojej ojczyzny — Aarhus. Tymczasem, ten kopciuszek jest aktualnym liderem duńskiej ligi z przewagą 4 punktów nad drugim Midtjylland. Carstensen notuje znakomity sezon jako prawy obrońca/pomocnik w swojej drużynie. 25-latek zdobył już 5 goli i zanotował jedną asystę, a w ostatnim meczu z Vejle ustrzelił nawet dublet!

Drugoplanowe odejścia

Latem klub opuściło kilku mniej ważnych dla Lecha piłkarzy. Elias Andersson po powrocie z wypożyczenia w Viborgu udał się za darmo do duńskiego Randers, w barwach którego nawet nie zdołał zadebiutować rzekomo z powodów zdrowotnych. Zimą zmienił pracodawcę i przeniósł się do Nordic United — szwedzkiego drugoligowca. Co za upadek…

Sytuacja nie wygląda kolorowa również u Bartosza Salomona. Polski stoper dołączył do Carrarese, które na co dzień pojedynkuje się w Serie B. Zadebiutował 21 września przeciwko Avellino, po czym przepadł. Obrońca jest na wylocie z klubu, choć przeszkadzać ma mu domniemana kontuzja. Temat równie tajemniczy, co kulisy afery dopingowej z udziałem Polaka.

fot. Maciej Gillert

Filip Bednarek, a więc podstawowy golkiper Lecha podczas kampanii w Lidze Konferencji 2022/2023 udał się za darmo do Sparty Rotterdam. W Holandii dostaje jednak szanse raczej podgrzania ławki, aniżeli realnej gry. Do tej pory rozegrał tylko 3 spotkania w pucharze Niderlandów, z którego zresztą Sparta już odpadła…

Ponownie na wypożyczenie udał się Filip Szymczak. Napstnik tym razem wybrał zagraniczny kierunek — Belgię. W tamtejszym Charleroi rozegrał do tej pory 15 meczów, strzelając równe zero goli. Rozczarowująca postawa byłego reprezentanta U-21 doprowadziła do desperackiego ruchu Belgów, którzy za wszelką cenę chcieli skrócić wypożyczenie Polaka. Tak się jednak nie stało, a Szymczak rundę wiosenną ponownie spędzi na ławce swojego zespołu.

fot. Tomasz Kłuczyński | PolskaGola.Info

Maksymilian Pingot udał się za 200 tysięcy euro do Górnika Zabrze. Młody Polak dostał kilka szans w Ekstraklasie, jednak Ślązacy nie byli na tyle zadowoleni z jego usług, aby go przetrzymywać. Zimą udał się na wypożyczenie do pierwszoligowego ŁKS-u Łódź, gdzie ma za zadanie zdobyć cenne doświadczenie na przyszłość. Na razie rozegrał tam 2 mecze, jednak w pełnym wymiarze minut. Może być więc pełen nadziei na tegoroczną rundę wiosenną.

W dalszym ciągu bez klubu pozostaje kontuzjowany Filip Dagerstal, który opuścił Lecha latem 2025 roku.

A co z zimowymi ubytkami?

Było ich niewiele i wszystkie były zrealizowane na zasadzie wypożyczenia. Bryan Fiabema udał się do Holandii, gdzie do końca sezonu reprezentuje ADO Den Haag. Zaczął jednak z wysokiego C — do tej pory, w 7 meczach zgromadził 2 gole, co jest znaczącym osiągnięciem, biorąc pod uwagę, iż w Lechu przez 48 spotkań zdołał ich ustrzelić tylko 3.

fot. Tomasz Kłuczyński, PolskaGola.Info

Ian Hoffmann to kolejny nieudany transfer Kolejorza, który udał się na wypożyczenie. Padło na norweskie HamKam, które jeszcze nie rozpoczęło nowego sezonu, jednak Hoffmann miał szansę pokazać się w sparingach przygotowawczych. W nich zebrał całkiem pokaźną liczbę minut, więc można zakładać, iż będzie mógł liczyć na regularną grę w norweskiej ekstraklasie. Przynajmniej do czerwca 2026 roku, gdy kończy mu się okres wypożyczenia.

Z Lecha Poznań odeszło również dwóch młodych Polaków. Bramkarz Krzysztof Bąkowski na razie ogląda mecze towarzyskie norweskiego KFUM Oslo z ławki, a ofensywny pomocnik Bartłomiej Barański odnajduje regularną grę w barwach GKS-u Tychy.

Wspieraj nas - udostępnij!

Podobne wpisy

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *