Podsumowanie transferów Górnika Zabrze
Zimowe okienko transferowe w sezonie 2025/2026 było dla Górnika Zabrze okresem intensywnej pracy nad kształtem kadry. Klub, który po rundzie jesiennej pozostawał w grze o wysoką pozycję w Ekstraklasie, zdecydował się na kilka konkretnych ruchów mających wzmocnić rywalizację w kluczowych formacjach, a jednocześnie uporządkować skład pod kątem sportowym i finansowym.
Nowe twarze w Zabrzu
Jednym z pierwszych zimowych wzmocnień Górnika było wypożyczenie Brandona Dominguèsa, który trafił do Zabrza z Realu Oviedo. Skrzydłowy ma wnieść do zespołu przede wszystkim dynamikę oraz większą jakość w grze jeden na jednego, czego drużynie momentami brakowało jesienią. Jego transfer od początku był postrzegany jako ruch mający zwiększyć ofensywny potencjał zespołu.

Kolejnym istotnym wzmocnieniem okazało się pozyskanie Lukáša Sadílka. Czeski pomocnik, mający za sobą występy w Sparcie Praga, został sprowadzony z myślą o ustabilizowaniu środka pola. Jego doświadczenie i umiejętność kontroli tempa gry mają pomóc Górnikowi w meczach, w których kluczowa jest organizacja i odpowiedzialność w drugiej linii.
Istotnym ruchem było również pozyskanie Mathiasa Sauera, który dołączył do Górnika jako zawodnik mogący wzmocnić rywalizację na prawym skrzydle, a nawet w środku pola. Austriak wyróżnia się dobrą organizacją gry, odpowiedzialnością ofensywną i defensywną oraz umiejętnością utrzymania piłki pod presją. Jego obecność ma dać sztabowi szkoleniowemu większe pole manewru szczególnie w meczach wymagających kontroli tempa gry.

Kolejnym doświadczeniem, które Górnik postanowił wprowadzić do szatni, był Paweł Bochniewicz. Obrońca wrócił do Ekstraklasy z holenderskiej Eredivisie i od początku był postrzegany jako wzmocnienie formacji defensywnej nie tylko pod względem sportowym, ale również mentalnym. Bochniewicz ma za sobą występy na wysokim poziomie i ma pomóc ustabilizować grę obronną zespołu, a także wprowadzić spokój w newralgicznych momentach spotkań.
Na początku stycznia klub ogłosił również transfer Michała Rakoczego. To zawodnik, który zwiększa konkurencję w ofensywnych sektorach boiska i wpisuje się w politykę stawiania na piłkarzy z potencjałem do dalszego rozwoju. Do zespołu dołączył także Borislav Rupanov — napastnik, od którego oczekuje się przede wszystkim skuteczności oraz większej różnorodności w ataku.
Z perspektywy całego okienka widać wyraźnie, że Górnik skupił się na wzmocnieniu środka pola i ofensywy, dbając jednocześnie o to, by nie zaburzyć równowagi w szatni.
Odejścia i wypożyczenia
Zimowe miesiące przyniosły również kilka pożegnań. Klub zdecydował się na wypożyczenie Natana Dzięgielewskiego do Wieczystej Kraków, gdzie młody zawodnik ma szansę na regularną grę i dalszy rozwój. Podobną drogę obrał Young-Jun Goh, który został wypożyczony do Gangwon FC w Korei Południowej.
Tymczasowo barwy klubowe zmienili również: Abbati Abdullahi (Skalica), Maksymilian Pingot (Wieczysta Kraków) oraz Dawid Mazurek (Rekord Bielsko-Biała). Za darmo do CFR Cluj odszedł Luka Zahović.
Z Górnikiem definitywnie pożegnał się Ousmane Sow. Gwiazda rundy jesiennej udała się do duńskiego Brondby za 3 miliony euro. Transakcja ta pozwoliła zasilić kasę klubu, ale jednocześnie tak znacząca strata jakościowa może źle wpłynąć na wyniki drużyny.
Zespół opuścił również Matus Kmet, któremu skończył się okres wypożyczenia z amerykańskiej Minnesoty United. Teraz będzie miał szansę grać ramię w ramię z Jamesem Rodriguezem.

Wnioski przed rundą wiosenną
Górnik Zabrze nie zdecydował się na transferową rewolucję, lecz raczej na korektę kursu. Zimą postawiono na uzupełnienie składu w newralgicznych miejscach oraz zwiększenie konkurencji, szczególnie w drugiej linii i w ofensywie. Jednocześnie klub zachował ostrożność finansową, co od lat pozostaje jednym z filarów jego polityki.
Zimowe okienko transferowe 2025/2026 w wykonaniu Górnika Zabrze można uznać za przemyślane i spójne. Klub wzmocnił się tam, gdzie było to potrzebne, jednocześnie dając przestrzeń do rozwoju młodszym zawodnikom i porządkując kadrę. Najbardziej może jednak boleć strata największej gwiazdy zespołu — Ousmane’a Sowa.
Ostateczną ocenę tych ruchów przyniesie boisko, jednak już teraz widać, że Trójkolorowi wchodzą w rundę wiosenną z zespołem bardziej kompletnym i lepiej przygotowanym do ligowych wyzwań.
